Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dane szefa tajnego więzienia CIA w Kiejkutach nie są tajne

27 czerwca 2018

Zarówno w naszym kraju, jak i w USA tożsamość tego oficera jest dobrze znana organom śledczym

Potwierdziliśmy tożsamość szefa tajnego więzienia CIA w Polsce. Według informacji DGP był nim Mike Sealy, wówczas oficer Centralnej Agencji Wywiadowczej, a dziś menedżer jednego z koncernów w USA (pracuje dla sieci sklepów spożywczych Giant Eagle, o czym pisaliśmy przed kilkoma dniami w DGP). - To w USA tajemnica poliszynela - skomentowało nasze źródło. Sealy to przy tym prawdziwe nazwisko oficera, a nie operacyjne. Jak wynika z naszych informacji, polska prokuratura doskonale również wie, kiedy Sealy i jego ludzie przebywali w naszym kraju.

Sealy przyjechał na przełomie 2002 i 2003 r., niekoniecznie na pokładzie jednego z tajnych lotów. Jako obywatel obcego państwa musiał zostać poddany odprawie paszportowej (nawet jako pracownik CIA; nie ma możliwości, by wjechał do nas nieformalnie). Sealy wciąż figuruje w bazie danych, którą prowadzi Straż Graniczna.

Jak mówi rzecznik prasowa Straży Granicznej st. chor. Agnieszka Golias, dostęp do tych danych jest jednak ograniczony. - Zgodnie z ustawą o SG możemy udostępniać dane osobowe podróżujących samolotami tylko właściwym organom państwowym, czyli np. na potrzeby toczącego się postępowania w prokuraturze - wyjaśnia rzecznik.

Takie dane dostępne są tylko dla osób poddawanych kontroli paszportowej, a więc nie ma ich dla podróżujących między krajami strefy Schengen. Ponieważ jednak loty odbywały się przed wejściem Polski do strefy, fakt wjazdu i opuszczenia naszego kraju przez Sealyego musiał zostać odnotowany. Rozporządzenie ustala maksymalny czas przechowywania takich danych na 15 lat.

O takie dane do SG występowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. - Interesowała nas lista pasażerów lotów na pokładach jednostek zidentyfikowanych wcześniej przez Radę Europy i Parlament Europejski jako przeprowadzające rendition flights, a które lądowały na lotnisku w Szymanach w latach 2002-2005 - przyznaje Irmina Pacho z HFPW.

Początkowo Straż Graniczna skierowała fundację po te dane do prokuratury. Jednak po ponowieniu żądania HFPC otrzymała informacje na temat liczby członków załogi i pasażerów na pokładach wskazanych lotów. To wtedy dowiedzieliśmy się, że na pokładzie samolotu kojarzonego z "tajnym lotem CIA" 5 grudnia przybyło do Polski czterech członków załogi i czterech pasażerów, ale maszyna opuściła Szymany już bez pasażerów. Z kolei ostatni samolot z 22 września 2003 r. przybył aż z siedmioma członkami załogi na pokładzie, a odleciał dodatkowo z 5 pasażerami.

6 tajnych lądowań na lotnisku w Szymanach

1245 lotów w ramach programu tajnych więzień

300 tys. dol. koszt instalacji monitoringu w Starych Kiejkutach

@RY1@i02/2014/019/i02.2014.019.00000030a.805.jpg@RY2@

Mike Sealy kierował amerykańskim więzieniem w Kiejkutach

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.