Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gazem w kupców. Kamieniami w policję

26 czerwca 2018

- Gestapo! - krzyczeli kupcy z KDT. - Zwalczacie polski handel!

Takiej akcji w mieście jeszcze nie było, choć właściwie można było się jej spodziewać od pół roku. W styczniu 2009 r. wygasła umowa kupców z miastem dotycząca dzierżawy gruntu pod wielkim blaszakiem mieszczącym kramy. Warto przypomnieć, że było tam zatrudnionych ok. 2 tys. osób.

Był pomysł, by kupcy wybudowali nowy pawilon. Projekt jest gotowy, gorzej z finansowaniem. Jednak miasto miało inny pomysł. Chciało przenieść handlowców do Hali Gwardii. Rozmowy trwały, ale na początku roku wiceprezydent Andrzej Jakubiak stwierdził, że potencjał dyskusji się skończył. - Umowa wygasła, halę i grunt trzeba oddać miastu - mówił twardo.

No i stało się. 22 lipca 2009 r. do hali wdzierali się ochroniarze z gazem, którzy chcieli umożliwić komornikowi przejęcie obiektu. - Zagazują nas, pozabijają - wołali kupcy, którzy zabarykadowali się w hali. Przez skrzyżowanie Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej nie dało się przejechać. Za trzecim szturmem ochroniarzom wraz z policją udało się przejąć obiekt i grunt. - To było jak w stanie wojennym, bili, gdzie popadnie - mówiła pani ze stoiska z konfekcją dziecięcą.

Dzisiaj hala i jej otoczenie przypominają krajobraz po bitwie.

 (mgc)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.