Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na naszych jezdniach trwa rzeź niewiniątek. I to dosłownie

26 czerwca 2018

Dzieci w Polsce są dużo bardziej narażone na stanie się ofiarą wypadku drogowego niż w innych krajach Unii Europejskiej

W 2014 r. w Polsce doszło do 3210 wypadków drogowych z udziałem dzieci w wieku 0-14 lat. W ich wyniku 80 zginęło, a 3509 doznało obrażeń. Co prawda nastąpiła pewna poprawa w stosunku do 2013 r. (liczba wypadków zmalała o 7 proc., zabitych - o 11 proc., a rannych - o 6 proc.), jednak wciąż mamy poważny problem z zapewnieniem bezpieczeństwa na drogach najmłodszym.

Z najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że na całym świecie wskutek wypadków drogowych ginie rocznie około 186 tys. dzieci, czyli jedno na cztery minuty. W samej UE, jak wynika z danych przytaczanych przez Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (POBRD), rocznie ginie ich blisko 800. Nasz kraj nie wypada w tych statystykach najlepiej. Wskaźnik zagrożenia dzieci wyniósł w 2012 r. 15 zabitych na 1 mln mieszkańców. Z jednej strony to sześciokrotnie mniej, niż gdybyśmy odnieśli ten wskaźnik do wszystkich Polaków (93 zabitych na 1 mln mieszkańców), ale z drugiej - wskaźnik zagrożenia polskich dzieci był aż o 50 proc. wyższy niż średnio w Unii.

Eksperci są zdania, że problem ten wciąż jest w Polsce traktowany po macoszemu. - Każdy kraj inaczej układa swoje priorytety. Kraje skandynawskie dużo częściej podejmują tematykę bezpieczeństwa na drogach w kontekście edukowania uczestników ruchu. Polska na razie bardziej skupia się na walce z potencjalnymi sprawcami wypadków, czyli piratami drogowymi i pijanymi kierowcami, niż na nagłośnieniu problemu najbardziej wrażliwych uczestników ruchu. Na szczęście powoli nadrabiamy te zaległości - uważa Kinga Gołębiewska z Fundacji Anikar.

Z kolei Anna Dąbrowska z Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych zwraca uwagę na niedostosowanie infrastruktury drogowej do potrzeb pieszych. - Głównym problemem jest brak widoczności na przejściach i ich złe oznakowanie. Mamy za mało miejsc parkingowych, a ludzie chcą zaparkować samochody, nawet jeśli oznacza to łamanie zakazów postoju i parkowanie tuż przy przejściach dla pieszych. A w przypadku dzieci ta widoczność jest szczególnie istotna, bo - w przeciwieństwie do dorosłych - osoby małoletnie trudniej dostrzec i nie zawsze można przewidzieć ich zachowanie - wskazuje Anna Dąbrowska.

Problem ten jest szczególnie palący poza wielkimi miastami. - Brakuje tam infrastruktury, która chroni pieszego, jak chodniki czy wysepki na przejściach. Co prawda gminy starają rozwijać tę infrastrukturę, ale potrzeby są dużo większe. Wdrażane teraz w wielu miejscach w Polsce inteligentne systemy transportowe skupiają się raczej na zarządzaniu ruchem i informowaniu pasażerów niż poprawie bezpieczeństwa pieszych - dodaje.

Nie jest też powiedziane, że im starsze dziecko, tym mniejsze ryzyko wypadku. POBRD podaje, że wspomniany już wskaźnik zagrożenia (liczba zabitych na milion mieszkańców) jest stosunkowo niewielki dla dzieci w wieku 0-6 lat (11 zabitych), prawie dwukrotnie wyższy w grupie 7-14 lat (19 zabitych) i jeszcze większy dla młodzieży w wieku 15-17 lat (68 zabitych). Dla 17-latków wskaźnik zagrożenia wynosi aż 96 zabitych na 1 mln mieszkańców i jest wyższy niż średnia dla mieszkańca Polski.

Tymczasem do 10 maja trwa Światowy Tydzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ONZ. W ramach tej akcji Polska uczestniczy w światowej kampanii #SaveKidsLives, której celem jest ratowanie życia dzieci. Zwieńczeniem tygodnia będzie piknik Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD), który odbędzie się 9 maja w warszawskim parku Skaryszewskim. W jego trakcie najmłodsi uczestnicy ruchu drogowego zapoznają się m.in. z działaniami służb odpowiedzialnych za utrzymywanie bezpieczeństwa na drogach i ratowanie życia ludzi. - Wśród dzieci w wieku 0-19 lat, które giną na drogach na całym świecie, piesi stanowią 38 proc. Dlatego tak ważne są tego rodzaju akcje. Tylko jeżeli drogi będą bezpieczne, dzieci będą z nich chętnie korzystać, a ich rodzice i opiekunowie im na to zezwolą - przekonuje Agata Foks z KRBRD.

@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.00000040a.804.jpg@RY2@

karol piechocki/reporter

Starsze dzieci częściej są ofiarami śmiertelnych wypadków. Największe zagrożenie: 17-19 lat

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.00000040a.805.jpg@RY2@

czytaj w

@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.00000040a.106.gif@RY2@

oglądaj w każdą środę od 7:40 w

@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.00000040a.807.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.