Dziennik Gazeta Prawana logo

Idealny dla polskiej armii

28 czerwca 2018

BLACK HAWK, najbardziej doświadczony śmigłowiec bojowy świata. Produkowany w Polsce, sprawdzony w boju przez polskich żołnierzy, dostępny od zaraz

BLACK HAWK nie lata w polskich Siłach Zbrojnych, ale jest dobrze znany polskim żołnierzom. Polacy korzystali ze wsparcia śmigłowców BLACK HAWK w Iraku i Afganistanie. To one ratowały rannych polskich żołnierzy, desantowały naszych komandosów, osłaniały ich z powietrza. Także członkowie władz i dowódcy wojskowi wielokrotnie latali na śmigłowcach BLACK HAWK, nie tylko odwiedzając bazy wojskowe, ale także w trakcie zwykłych podróży zagranicznych.

We wrześniu 2014 r. 30-osobowa grupa polskich komandosów z Lublińca trenowała na amerykańskim poligonie Fort Bragg. To nie pierwszy taki trening, nasi żołnierze ćwiczą w USA od lat i niemal za każdym razem korzystają ze śmigłowców BLACK HAWK. Tym razem żołnierze trenowali atak na obiekt w celu odbicia zakładników i pojmania terrorystów.

Wiosną i latem 2014 r. na poligonach w Drawsku Pomorskim i Mirosławcu ćwiczyły wojska NATO z udziałem pięciu śmigłowców UH-60L BLACK HAWK.

Niezawodny

Polacy chcą latać śmigłowcami BLACK HAWK, bo to niezawodna, sprawdzona maszyna. Łączy doskonałe osiągi i dużą przydatność eksploatacyjną, czego dowodem są jej różne wersje, lądowe i morskie. Oferowany w przetargu S-70i BLACK HAWK to najnowszy model w rodzinie BLACK HAWK, produkowany tylko w Polsce, począwszy od najmniejszej części, przez 1200 pracowników i inżynierów przypisanych do tego projektu we współpracy z 50 dostawcami. Jest on ukoronowaniem prac nad doskonaleniem konstrukcji oraz doświadczeń na polu walki. Został tak skonstruowany, aby sprawdził się w najtrudniejszych warunkach bojowych. Ma specjalnie wzmocnioną kabinę i podwozie chroniące żołnierzy podczas twardego lądowania. Kluczowe instalacje zostały zwielokrotnione, aby po przestrzeleniu jednej z nich maszyna mogła kontynuować lot. Posiada wreszcie moc silników i udźwig wystarczające do błyskawicznej ewakuacji ludzi i sprzętu z pełnym obciążeniem.

Globalny

Śmigłowce rodziny BLACK HAWK służą dziś w 28 armiach świata. To 3000 maszyn niemal na wszystkich kontynentach. Także S-70i z Mielca zdobył uznanie na rynku. Do dziś powstało 35 maszyn tego typu sprzedanych do Arabii Saudyjskiej, Meksyku, Brunei, Kolumbii, Turcji, Stanów Zjednoczonych.

Dostępny od zaraz

Śmigłowiec S-70i BLACK HAWK jest już produkowany seryjnie, a jego eksploatację wspiera globalne zaplecze zaopatrzenia i wsparcia technicznego, co redukuje do minimum czas realizacji zamówień i koszty eksploatacji. Od 2010 roku w Mielcu działa pełna linia produkcyjna tego śmigłowca. Obecnie firma jest zdolna wyprodukować, oblatać i dostarczyć do klienta 24 śmigłowce rocznie. Potencjał ten może zostać natychmiast zwiększony w zależności od kontraktów i wymagań klientów. Dzięki tym zdolnościom zakłady PZL Mielec i Sikorsky Aircraft mogą dostarczyć śmigłowce BLACK HAWK dla polskiego rządu w ciągu 12 miesięcy od momentu zamówienia. Mieleckie zakłady oferują również szkolenia dla pilotów, wcześniej odbywały się one wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Na chętnych czekają polscy piloci testowi, polscy mechanicy i technicy lotniczy. Dostępni od razu, w każdej chwili.

Sprawdzony w boju

Bezpieczeństwo, wytrzymałość i niezawodność tego helikoptera to cechy, które zostały zweryfikowane podczas dziesięciu milionów godzin w locie, w tym półtora miliona w warunkach bojowych w Iraku, Afganistanie, Pakistanie, Somalii, Czadzie, kolumbijskiej dżungli i wielu innych miejscach. Helikopter BLACK HAWK został zaprojektowany zgodnie z najbardziej rygorystycznymi normami sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, przede wszystkim pod względem bezpieczeństwa pilotów i żołnierzy. Każdy z układów kluczowych dla utrzymywania lotu został dokładnie przeanalizowany i sprawdzony pod kątem wytrzymałości na atak.

To na polu bitwy narodziły się rozwiązania chroniące życie załogi i pasażerów, w tym łopaty i piasta wirnika głównego odporne na pociski kalibru 23 mm, opancerzone fotele pilotów zabezpieczające przed pociskami kalibru 7,62 mm, modułowa przekładnia mogąca bezpiecznie pracować przez 30 minut po utracie smarowania, szyba przednia i struktura kokpitu odporne na odłamki, zbiorniki paliwa odporne na uderzenia, potrójny, nadmiarowy układ hydrauliczny i elektryczny, nadmiarowe elementy sterujące wirnika ogonowego odporne na uszkodzenia oraz udoskonalony system tłumienia widma promieniowego podczerwonego.

W śmigłowcu BLACK HAWK podzespoły kluczowe dla utrzymywania lotu są albo strukturalnie osłonięte, albo zdublowane przez niezależne, oddzielone układy, co zabezpiecza maszynę przed skutkami ostrzału z broni małokalibrowej.

Potencjał PZL Mielec/Sikorsky w Polsce

150 mln dol. - poziom inwestycji

2200 pracowników

35 wyprodukowanych S-70i

24 maszyny - roczny potencjał produkcyjny

Niech przemówią żołnierze

Relacje byłych żołnierzy GROM walczących na śmigłowcach BLACK HAWK w Iraku, w Zatoce Perskiej i w Afganistanie.

"Jeśli był zaplanowany środek transportu w postaci śmigłowca BLACK HAWK, byliśmy pewni, że on będzie. Wiedzieliśmy, że pogoda czy jakaś usterka nie zmusi go do powrotu. Nie zaprzątaliśmy sobie głowy tym, jak będzie przebiegał lot, czy będzie stabilny, czy lądowanie będzie pewne, takie jak sobie życzymy, tylko skupialiśmy się na tym, co mamy do wykonania" - mówi były żołnierz GROM Paweł Tylutki "Tylut".

"Jeżeli snajper ma taki transport jak BLACK HAWK, który zachowuje się stabilnie, będzie dobrze i celnie strzelał, osłaniając nas. A jeśli będzie to śmigłowiec, który wariuje w powietrzu, to niezależnie od tego, jak dobrze został wyszkolony snajper i jaką ma broń, nie poradzi sobie i  nie osłoni nas skutecznym ogniem" - mówi były żołnierz GROM Paweł Nawalkowski "Naval".

"Na wojnie ludzie odnoszą rany, czasem giną. W trakcie naszych operacji bojowych zawsze korzystaliśmy z zabezpieczenia medycznego, którym był BLACK HAWK należący do amerykańskich sił. Zawsze byliśmy pewni, że śmigłowiec po nas przyleci, co miało ogromny wpływ na morale. Wiedzieliśmy, że biorąc udział w najniebezpieczniejszych misjach, walcząc przeciwko najgroźniejszym przeciwnikom i największym terrorystom na świecie, możemy liczyć na ewakuację, jeśli coś się wydarzy" - mówi były żołnierz GROM Paweł Nawalkowski "Naval".

"Stabilny zawis i szerokie drzwi śmigłowca BLACK HAWK docenialiśmy podczas powrotu do helikoptera, zwłaszcza gdy morze falowało. Jeżeli abordaż był wykonywany ze śmigłowca, trzeba było na niego wrócić przy użyciu drabinki. To skomplikowana operacja. Tu należy podkreślić możliwości śmigłowców BLACK HAWK i pilotów - zawsze zabierali nas bezpiecznie ze statku" - mówi były żołnierz GROM Paweł Tylutki "Tylut".

@RY1@i02/2015/036/i02.2015.036.00000100a.804.jpg@RY2@

BLACK HAWK gotowy bronić Polski od zaraz

Marek Krasowski

@RY1@i02/2015/036/i02.2015.036.00000100a.805.jpg@RY2@

@RY1@i02/2015/036/i02.2015.036.00000100a.806.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.