MEADS wraca z tarczą
W najbliższych dniach na nowo ruszą rozmowy między Ministerstwem Obrony Narodowej a koncernem MEADS, który jest producentem zestawów obrony powietrznej o tej samej nazwie. W ten sposób faworyt poprzedniego rządu - Raytheon produkujący słynne patrioty - będzie miał konkurenta. MON, wprowadzając do walki o tarczę antyrakietową nowego gracza, zmusza koncerny do rywalizacji i ma szansę na uzyskanie lepszych warunków. W resorcie usłyszeliśmy, że poprzednia oferta Raytheona była za droga, niewystarczająco korzystna dla naszego przemysłu, a czas dostawy był zbyt długi. Niezależnie od wyboru oferenta wiadomo, że miną długie lata, zanim pierwsze baterie do ochrony przed rakietami i samolotami wroga trafią nad Wisłę. W optymistycznym scenariuszu będzie to w 2020 roku
@RY1@i02/2016/038/i02.2016.038.00000010f.802.jpg@RY2@
materiały prasowe
A5
Michał Jach, przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej
Dotychczasowa polityka kadrowa w armii była niejasna i nietransparentna. Np. dochodziło do takich absurdów, że oficerowie unikali awansu do struktur NATO. Bo jak wracali, to nie było dla nich etatu
Nasza armia będzie silna, pod warunkiem że żołnierze będą dobrze zarabiać. Nie wykluczam, że jeszcze w tym roku mogą oni otrzymać dodatkowe pieniądze
B8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu