Poznamy adresy gwałcicieli
Bezpieczeństwo
Komendant główny policji przygotuje mapę zagrożeń przestępstwami na tle seksualnym. Dzięki niej poznamy nie tylko nazwę miejscowości, lecz także ulicy, na której mieszka skazany np. za pedofilię czy gwałt. Mapa ma być publicznie dostępna. Zdaniem ekspertów pomysł wcale nie poprawi bezpieczeństwa, za to doprowadzi do samosądów i wywoła falę wzajemnych podejrzeń. - Gdybym był właścicielem nieruchomości położonej na takiej ulicy, pozwałbym Skarb Państwa za utratę jej wartości. Czy naprawdę chcemy tworzyć getta i prowadzić do degradacji biznesowo-społecznej całych dzielnic? Do tego przecież ten pomysł prowadzi - ocenia Zbigniew Krüger, adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy
@RY1@i02/2016/017/i02.2016.017.000000100.802.jpg@RY2@
B5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu