20 mln dla OSP może pójść z dymem
Ochotnicza Straż Pożarna i Państwowa Straż Pożarna już dawno nie były tak skonfliktowane. Zarzewiem sporu jest nowelizacja ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Po jej wejściu w życie zmieni się sposób rozdzielania środków finansowych. Z jej zapisów wynika bowiem, że połowa z 10 proc. przekazywanych do tej pory środków z ubezpieczeń przeciwpożarowych ma trafiać, nie tak jak dotychczas, bezpośrednio do zarządu OSP, ale ma je otrzymywać i rozdzielać szef Państwowej Straży Pożarnej.
Inicjatorem nowelizacji jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które w ten sposób postanowiło walczyć z wydawaniem przez OSP pieniędzy na cele nie zawsze ściśle związane z bezpieczeństwem przeciwpożarowym.
Nowe przepisy krytykuje prezes OSP Waldemar Pawlak. Bo po zmianach, o ile pieniędzy od ubezpieczycieli na pewno starczy na zabezpieczenie ogniowe, to z pewnością zabraknie ich na umundurowanie i szkolenia nowej kadry OSP.
Paweł Frątczak, rzecznik prasowy komendanta głównego PSP, twierdzi jednak, że dotacja od firm ubezpieczeniowych nie jest jedynym sposobem na finansowanie OSP. Zgodnie z obowiązującą ustawą, która w tym zakresie nie będzie zmieniona, pieniądze na działanie ochotników uzyskiwane są z budżetu państwa, ze środków własnych, a przede wszystkim z budżetów samorządowych.
ⒸⓅ
Paweł Sikora
C4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu