Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Straż Graniczna ma rosnąć. Teraz pomaga jej wojsko

8 sierpnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Choć w tym roku zgłosiła się rekordowa liczba chętnych, to na razie liczba funkcjonariuszy nie wzrosła. To ma się zmienić. Wzrósł też budżet pograniczników, ale sytuacja na granicy wschodniej jest trudna

– Komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga wystąpił do MON o przesunięcie kolejnego tysiąca żołnierzy na granicę polsko-białoruską – mówił na wczorajszej konferencji prasowej Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Planowane wzmocnienie jest związane z presją migrantów, którzy są wspomagani przez białoruskich pograniczników. Straż Graniczną już teraz wspierają tysiące żołnierzy, ale sama liczebność formacji w ostatnich latach nie wzrosła. Jest to między 14 a 15 tys. funkcjonariuszy, a liczba wakatów wynosiła ponad 2 tys. Teraz jeszcze się zwiększyła, ale to wynika z tego, że ma wzrosnąć docelowa liczba pograniczników.

Wydaje się, że w perspektywie kilkunastu miesięcy jest to możliwe. Tylko do końca czerwca do Straży Granicznej zgłosiło się prawie 2,5 tys. kandydatów do służby. To 15 proc. więcej niż w dwóch pierwszych kwartałach ubiegłego roku. Z czego wynika ten wzrost chętnych? – Na pewno mają na to wpływ usprawnienia, które wprowadziliśmy dla kandydatów do służby – przede wszystkim składanie dokumentów w placówkach Straży Granicznej, a nie tylko w oddziałach – wyjaśnia por. Anna Michalska, rzecznika prasowa komendanta SG. Biorąc pod uwagę, że dokumenty trzeba złożyć osobiście, a oddziałów w całej Polsce jest tylko dziewięć, często wiązało się to z tym, że by przystąpić do rekrutacji, trzeba przejechać ponad 100 km. Tylko po to, by złożyć dokumenty. W ramach ułatwień stworzono możliwość zorganizowania II etapu postępowania, który obejmuje m.in. test sprawności fizycznej w komendach oddziału bez potrzeby wyjazdów do ośrodków szkolenia, których liczba w całej Polsce ogranicza się tylko do trzech, co oznaczało jeszcze dłuższe dojazdy. – Najważniejsze jest jednak zniesienie limitu wieku, co umożliwia nam pozyskanie doświadczonych specjalistów, ekspertów w swoich dziedzinach. Jednak mocno stawiamy na jakość, dlatego wśród kandydatów do służby poszukujemy tych najlepszych nawet kosztem tego, że nie wyczerpiemy limitu przyjęć do służby. Sito rekrutacji jest gęste i na pewno nie będziemy w tej kwestii odpuszczać – podkreśla Michalska.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.