Samorządowiec będzie wdzięczny
Który z wójtów zgodzi się na to, by wysadzić wał i by woda zalała jego gminę – po to, by nie zalało dużego miasta? Ktoś musi za nich taką arcytrudną decyzję podjąć. A więc w pewnym sensie też zdejmujemy z nich odpowiedzialność – mówi DGP wiceszef MSWiA Maciej Wąsik o projekcie ustawy o ochronie ludności
Szykowany w MSWiA projekt ustawy o ochronie ludności zakłada możliwość ogłoszenia dwóch nowych stanów - pogotowia i zagrożenia. Po co taka zmiana, skoro już w konstytucji mamy trzy stany nadzwyczajne?
Nasz projekt to efekt doświadczeń, które jako państwo zebraliśmy, zwalczając kolejne kryzysy - pandemiczny, migracyjny czy związany z wojną w Ukrainie. Konstytucja RP mówi, że swobody obywatelskie można ograniczyć tylko w stanach w niej wymienionych - wyjątkowym, wojennym lub klęski żywiołowej. Ustawa o ochronie ludności ogranicza swobody obywatelskie wyłącznie w stanie klęski żywiołowej i dokładnie to w projekcie opisujemy. Niemniej chcemy, by instytucje, które będą odpowiedzialne za zwalczanie zagrożenia w stanie klęski żywiołowej, były przygotowywane zanim do niej dojdzie. To dlatego proponujemy te dwa nowe stany. Stan pogotowia polega tylko na tym, że będzie można zapewnić pracę niektórych instytucji w trybie 24/7. Pracodawca - wójt, komendant powiatowy czy szef Wód Polskich - będzie miał np. możliwość ściągnięcia ludzi z urlopów w przypadku choćby opadów, które grożą podtopieniami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.