Krokodyle nie oddadzą fotoradarów
Inspekcja ma już zapewnione pieniądze, teraz musi zdecydować, gdzie nowe urządzenia dostawić. Problem w tym, że rząd chciał, by wszystkie przejęła policja. Wygląda jednak na to, że prędko to nie nastąpi
Obecnie działające foto radary zostały zamontowane w lokalizacjach, gdzie „ze względów bezpieczeństwa konieczne jest ograniczenie prędkości”. Wybrano je na podstawie metodologii opracowanej przez ekspertów z Politechnik Gdańskiej i Krakowskiej, określającej m.in. poziom zagrożenia wypadkami, przy uwzględnieniu „aspektów infrastrukturalnych oraz technicznych”.
Niewykluczone, że tym razem będzie podobnie. Z wcześniejszych zapowiedzi CANARD wynikało, że nowy projekt zakłada też modernizację już używanych fotoradarów. Z dokumentacji wynikało również, że system obejmie zasięgiem wszystkie kategorie dróg publicznych (krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne), a nie – jak dotychczas – jedynie drogi krajowe.
To potencjalnie dobra wiadomość dla samorządów, które od 2016 r. pozbawione są „fotoradarowych kompetencji”. – W przypadku ponownej możliwości lokalizowania urządzeń na drogach publicznych na terenie miasta Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy, przy współpracy z Komendą Miejską Policji, powtórnie przeanalizuje i zaktualizuje lokalizacje oraz wystąpi z wnioskiem do ITD – mówi wiceprezydent Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz.
Przy tej okazji wraca pytanie, kto w przyszłości będzie zarządzać siecią fotoradarów. Jeszcze niedawno były plany, że ITD zastąpi policja. Sprawę jednak skutecznie wyhamowały rozbieżności pomiędzy Ministerstwem Infrastruktury (MI) a Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). Co prawda oba resorty chciały przekazać fotoradary policji, jednak każdy na swój sposób.
MI chciało tą metodą odciążyć ITD i przy okazji ją wzmocnić – być może tworząc nawet z niej kolejną formację mundurową. MSWiA z kolei chciało wchłonięcia ITD przez policję. Z naszych ustaleń wynika, że oba projekty ustaw nie otrzymały zgody Zespołu ds. Programowania Prac Rządu na wpisanie ich do wykazu prac Rady Ministrów. W efekcie wycofano je.
– Ministerstwo Infrastruktury obecnie nie prowadzi prac nad projektem ustawy przekazującej policji odpowiedzialność za system fotoradarów, ale rozważa możliwość przekazania zadań związanych z zarządzaniem urządzeniami rejestrującymi do policji. Wypracowane rozwiązanie w tym zakresie będzie przedmiotem uzgodnień z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji – informuje Szymon Huptyś, rzecznik MI.
Czyli wygląda na to, że oba resorty wykonały krok w tył i wróciły do punktu wyjścia w swoich rozważaniach. A to oznacza, że fotoradary prędko do policji nie trafią. Jeszcze niedawno wśród naszych rozmówców z kręgów rządowych panowało przekonanie, że reforma musi nastąpić szybko, w związku z tym, że od listopada inspekcja drogowa stała się odpowiedzialna za system e-myta.
Nasi rozmówcy z policji wskazują, że jednym z czynników opóźniających sprawę przekazania fotoradarów do Komendy Głównej może być opór wewnątrz tej formacji. – Przecież to kilkaset tysięcy naruszeń do zweryfikowania rocznie. Przy rozbudowie systemu będzie ich jeszcze więcej. To oznacza dużo więcej obowiązków, a w końcu mamy mnóstwo wakatów. Nikt nie pała tu szczególnym entuzjazmem na myśl o przejęciu systemu od ITD – twierdzi nasz rozmówca z policji. ©℗
Więcej na temat fotoradarów i polityki samorządów w tym zakresie przeczytasz w piątkowym wydaniu Tygodnika Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu