Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef SKW na czele komisji ds. rosyjskich wpływów

22 maja 2024

Premier Donald Tusk podpisał wczoraj zarządzenie ws. powołania rządowej komisji, która ma zbadać wpływy rosyjskie w Polsce w latach 2004-2024

Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej
Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej

Na jej czele ma stanąć obecny szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk, a pozostałych członków wskażą szefowie: MSWiA, MON, MSZ oraz ministrowie: finansów, aktywów państwowych, cyfryzacji i kultury, bo komisja badać ma także ewentualne wpływy Moskwy i Mińska na media w Polsce. Pierwszy, cząstkowy raport komisji ma być gotowy latem. Efektem prac zespołu pod kierownictwem szefa SKW będą zapewne, jak mówił wczoraj Tusk, zawiadomienia do prokuratury.

- Ta komisja ma jak najbardziej sens, pod warunkiem, że zgodnie z zapowiedziami premiera, rzeczywiście nie będzie to komisja medialna, tylko misja fachowców. Z całą pewnością jesteśmy obiektem zainteresowań służb rosyjskich i białoruskich. Ucieczka sędziego Szmydta najlepiej pokazuje, jak bardzo potrzebne jest wyjaśnienie tego tematu. Tym bardziej, że wojna się zaognia i robi się coraz mniej hybrydowa, a bardziej agresywna - mówi w rozmowie z DGP wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski dodając, że komisja złożona ze specjalistów od służb, a zwłaszcza kontrwywiadu, jest niezbędna. „Mamy sytuację przedwojenną, Rosjanie przygotowują się do potencjalnego konfliktu, infiltrując wiele środowisk w demokratycznych krajach, co nie jest trudne i nie chodzi tu tylko o Polskę” – mówi Bartoszewski. Jednocześnie wyraża nadzieję, że powołanie takiego ciała nie będzie akcją jednorazową. - Mam nadzieję, że w Polsce nastąpi ogłoszone już, ale jeszcze niezrealizowane, znaczące dofinansowanie służb wywiadowczych, które w ostatnich latach były zaniedbane – mówi Bartoszewski. Pytamy więc, czy możliwe jest wyjaśnienie tak potężnego problemu w dwa miesiące. - Ta komisja, przez dwa miesiące mogłaby ocenić skalę zagrożenia i zorientować się jak to wygląda. Na wykrycie agentów to jednak za mało – odpowiada polityk PSL.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.