Mamy więcej drogówki i więcej ofiar na drogach
Rządowa strategia obowiązująca do 2020 r. pozostała zbiorem pobożnych życzeń. Podczas prac nad nową, na lata 2021–2030, pojawiają się pomysły nakładania sankcji na urzędników współodpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach
Wczoraj posłowie z sejmowej komisji infrastruktury wysłuchali informacji urzędników Ministerstwa Infrastruktury (MI) na temat stanu bezpieczeństwa na polskich drogach w 2018 r. To w dużej części mało optymistyczne dane.
Obowiązujący na lata 2013–2020 Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NPBRD) przewidywał, że do 2020 r. liczba ofiar śmiertelnych w stosunku do 2010 r. zostanie obniżona o 50 proc., a ciężko rannych – o 40 proc. W praktyce oznacza to, że do przyszłego roku w wypadkach drogowych nie powinno ginąć więcej niż 2 tys. osób rocznie, zaś liczba ciężko rannych nie powinna przekraczać 6,9 tys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.