O polityku, który albo jest mitomanem, albo zdradza sekrety państwa
Z a pytaliśmy osoby związane z dyplomacją i służbami specjalnymi o ocenę książki Radosława Sikorskiego. Wiceszef MSZ odpowiedzialny m.in. za politykę bezpieczeństwa i wschodnią Bartosz Cichocki uznał, że podawanie takich rewelacji jest nieodpowiedzialne. – Tak robi osoba, która żegna się z polityką. Trudno oceniać, gdy ktoś najpierw pisze, a potem myśli o tym, co napisał – powiedział w rozmowie z DGP Cichocki. Proszący o zachowanie anonimowości były pracownik polskich służb specjalnych zapewnia, że konwencja, w której jest utrzymana publikacja, jest co najmniej dziwna. – Miesza się wiele wątków. Bezwartościowe informacje przeplatane są bardzo wrażliwymi danymi – komentuje. – Wiele podawanych faktów jest bardzo prawdopodobnych. Nie oznacza to jednak, że po zaledwie kilku latach od tych wydarzeń należy je ujawniać. To co jest wartościowe dla dziennikarzy, nie musi służyć państwu – dodaje. Były wysokiej rangi polski dyplomata mówi wprost, że Sikorski poszedł za daleko. – Nie wierzyłem, że to się ukazało – komentuje. Z kolei zwolennicy Sikorskiego przekonują, że „taki jest Radek”, a styl odzwierciedla okres, gdy był ministrem. - Był problem z jego nadmierną szczerością – przyznaje jeden z nich.
Książka Radosława Sikorskiego ukazała się jesienią. Jednak jak wynika z naszych rozmów, ani po stronie opozycji, ani rządu rewelacje ujawniane przez byłego ministra nie są powszechnie znane. Z tego powodu wiele osób nie chce ich komentować oficjalnie. Tymczasem sensacyjnych danych jest masa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.