Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Zanim się zaczęło

Listonoszki Harcerskiej Poczty Polowej „Zawiszacy”. Sierpień 1944 r.
Listonoszki Harcerskiej Poczty Polowej „Zawiszacy”. Sierpień 1944 r.fot. Reprodukcja CAF/PAP
2 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Większość powstańczych opowieści rozpoczyna się od „1 sierpnia…”. A przecież machinę, która zmieniła życie setek tysięcy ludzi, uruchomiono już dzień wcześniej

fa43d5cf-a847-4faa-8188-8df36ce18adf-38257979.jpg

„Już tylko niewielki czas dzieli Warszawę od chwili, na którą stolica Polski czekała pięć niekończących się lat męki, poniżenia i grozy. Warszawa lada dzień przedstawi Niemcom swój rachunek do pokrycia. Długi, bardzo długi rachunek krwi, męczarni, poniewierki, upokorzeń”. Tak rozpoczynał się ostatni numer „Biuletynu Informacyjnego”, największej gazety podziemnej Polski, wydany w okupowanej Warszawie.

Otwierający wydanie artykuł „Dzień zapłaty” nie pozostawiał wątpliwości – powstanie musiało wybuchnąć i miało być zemstą na Niemcach. Wszystkich. „Albowiem nie ma Niemców dobrych. Są tylko Niemcy – zbrodniarze – lub Niemcy – tolerujący i popierający zbrodniarzy”. Jednocześnie podkreślano, że początek walk nastąpi w ściśle określonym momencie, o którym zadecyduje dowództwo konspiracyjnej armii. Tłumaczono, jak ważne jest to, aby czekać do chwili, gdy „sytuacja frontu zapewni szansę powodzenia naszym działaniom. Gdybyśmy poszli za głosem uczucia – moglibyśmy tylko bezcelowo wydłużyć ów straszliwy rachunek strat. Musimy mieć pełne zaufanie do naszego kierownictwa wojskowego: znak nie zostanie dany ani o godzinę za późno!”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.