Dziennik Gazeta Prawana logo

Łowiectwo trzeba zreformować. Myśliwi tego sami nie zrobią [ROZMOWA]

Myśliwy
Trzeba zacząć od wprowadzania do łowiectwa, krok po kroku, elementów racjonalności i zarządzania opartego na wiedzy, np. poprawiając raportowanie, wprowadzając monitoring i lepiej kontrolując procedury, wykluczając osoby ignorujące przepisy.
4 lutego, 21:00
aktualizacja 7 lutego, 20:09

Dyskutując o zarządzaniu zasobami przyrodniczymi, warto wziąć pod uwagę, że, mówiąc o myśliwych, mamy do czynienia nie z gospodarzami lasu, którzy każdego zająca znają po imieniu, tylko z grupą amatorów – mówi w rozmowie z DGP biolog Michał Żmihorski*.

Potrzebujemy w ogóle myśliwych?

Jakiś sposób wpływania na dzikie zwierzęta, na to, gdzie są, gdzie ich nie ma i ile ich jest, powinniśmy mieć. To konsekwencja rozwoju urbanizacyjnego i użytkowania przestrzeni przez człowieka. Powinniśmy minimalizować szkody, konflikty ze zwierzętami i zagrożenia z ich strony, a także mieć kontrolę nad rozprzestrzenianiem chorób. Jakiś sposób aktywnego zarządzania jest więc potrzebny. To, czy myśliwi są potrzebni, jest jednak innym pytaniem, bo moim zdaniem w obecnym kształcie łowiectwo w Polsce dostarcza niewielu usług, których byśmy potrzebowali.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.