Zapomnieć o Hochfilzen
Tomasz Sikora jest nadal daleki od olimpijskiej formy. Polak ma problemy zarówno ze strzelaniem, jak i bieganiem.
- Pierwsze dwa Puchary Świata są dla mnie zupełnie nieudane. Spodziewałem się, że na początku sezonu nie będzie łatwo, ale nawet w najczarniejszych snach nie myślałem, że będą to miejsca siedemdziesiąte - mówi biathlonista, który w piątkowym sprincie zajął dalekie 72. miejsce i nie awansował do biegu pościgowego. - W tym roku kalendarzowym pozostał jeszcze jeden puchar w Pokljuce i po rezultatach w nim osiągniętych zastanowię się, co z dalszymi przygotowaniami. Teraz pozostaje mi tylko analizować moje pobyty na strzelnicach, jak również samopoczucie i pracę na trasie. Wierzę w to, że starty na Słowenii pokażą, że jednak idę do przodu - dodaje biathlonista. Niewykluczone, że z powodu słabszych wyników Sikora, podobnie jak przed rokiem, zrezygnuje ze zgrupowania kadry we Włoszech i zdecyduje się na samotne treningi w Dusznikach-Zdroju pod okiem Wiesława Ziemianina.
mpt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu