Zrewanżował się za Pekin
Sztangista Ekopaku Jatne Otwock Marcin Dołęga zdobył w Goyang City złoty medal mistrzostw świata w dwuboju wagi 105 kg.
Polak, który uzyskał 421 kg (195+226), wyprzedził Dmitrija Łapikowa z Rosji, który uzyskał w dwuboju 416 kg. I to właśnie wygrana z odwiecznym rywalem sprawiła Dołędze największą satysfakcję. - Chcieliśmy zrewanżować się za igrzyska w Pekinie - zdradził trener Polaka Mirosław Choroś. - To było trudne zadanie, bo Łapikow jest bardzo mocny. Marcin musiał uzyskać wynik o kilogram więcej niż w Pekinie. Rosjanie przylecieli do Korei Południowej dużo wcześniej niż my. Mieli więcej czasu na aklimatyzację. Wyżywienie i warunki klimatyczne są tu zupełnie inne niż w Europie. Dlatego miejscowi zawodnicy na pomostach czują się tu o wiele lepiej - dodał Choroś.
Z mistrzowskiego tytułu Marcina Dołęgi cieszy się także trener naszego najlepszego zawodnika Szymona Kołeckiego. - Takich sztangistów jak Marcin nie ma na świecie zbyt wielu. Mało kto może powiedzieć o sobie, że jest dwukrotnym mistrzem świata. On dokonał wielkiej rzeczy, bo w kilka miesięcy po kontuzji wrócił na światowy szczyt - powiedział Iwan Grikourowi, nawiązując do urazu kolan, który wyeliminował Dołęgę z treningów aż na pół roku.
Ze złota cieszył się także prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Zygmunt Wasiel. - Najważniejsze dla nas będą teraz przyszłoroczne mistrzostwa świata, które są jednocześnie kwalifikacjami olimpijskimi. Naszym celem jest zdobycie maksymalnej liczby miejsc, czyli czterech u kobiet i sześciu u mężczyzn - zapowiedział prezes Wasiel.
Poprzedni tytuł Dołęga zdobył trzy lata temu w Santo Domingo (415 kg w wadze do 105 kg). Na igrzyskach w Pekinie był czwarty - brązowy medal przegrał z Łapikowem minimalnie większą wagą ciała.
asz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu