"Rewers" Lankosza do Oscara
Czy Amerykanom przypadnie do gustu czarna komedia o stalinizmie, dowiemy się 2 lutego 2010 roku. Na razie obraz zrobił karierę na najważniejszym polskim festiwalu filmów fabularnych.
Laureat Złotych Lwów i niekwestionowany zwycięzca zakończonego w sobotę FPFF (w sumie 11 nagród) został zgłoszony do walki o nominację do Oscara. Dotychczas do finałowej piątki w kategorii film nieanglojęzyczny udało się dostać ośmiu polskim tytułom ("Nóż w wodzie", "Faraon", "Potop", "Noce i dnie" i cztery filmy Wajdy: "Ziemia obiecana", "Panny z wilka", "Człowiek z żelaza" i "Katyń"), żaden z nich jednak nie zdobył statuetki.
Ostatnio, poza "Katyniem", nasze filmy miały mniej szczęścia, ale też wybory komisji były dyskusyjne. O ile jeszcze nominacja dla "Z odzysku" Fabickiego była uzasadniona tym, że reżyser miał już przetarte szlaki w Hollywood po "Męskiej sprawie", o tyle "Komornik", "Quo vadis" czy "Pornografia" reprezentowały nas już z tajemniczych powodów.
Aby "Rewers" mógł spełnić warunki regulaminu nominacji, jego dystrybutor będzie musiał wpuścić film do kin na siedem dni przed 30 września. Oficjalna kinowa premiera i dystrybucja planowana jest jednak dopiero 20 listopada.
mm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu