Taki zawodnik jak Sikora rodzi się raz na dwie dekady
To będą ostatnie igrzyska olimpijskie Tomasza Sikory. Roman Bondaruk już zapowiedział, że po tym sezonie kończy współpracę z Polskim Związkiem Biathlonu. - Jeśli nie będzie Tomka, to nie mam tu czego szukać - mówi trener.
Anterselva to ulubione miejsce Sikory, w końcu to tutaj w 1995 r. sięgnął po swój pierwszy tytuł mistrza świata, tutaj też najchętniej wraca na treningi. Tę włoską miejscowość położoną w dolinie w południowym Tyrolu upodobał sobie także Ole Einar Bjoerndalen. Norweg, rekordzista pod względem liczby wygranych zawodów w Pucharze Świata, przed kilkoma laty kupił sobie w tej okolicy dom. Tutaj też znalazł też żonę - Nathalie Santer, włoską biathlonistkę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.