Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Szmal musi odpocząć psychicznie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dziś przed Polakami mecz z czarnym koniem tych mistrzostw - ekipą Słowenii, która z dorobkiem trzech punktów niespodziewanie zajmuje drugie miejsce w grupie C i - podobnie jak biało-czerwoni - jest pewna awansu do dalszej fazy mistrzostw Europy.

Przed rozpoczęciem turnieju wydawało się, że Słowenia będzie najsłabszą ekipą w polskiej grupie. Ale niespodziewana wygrana ze Szwecją i równie sensacyjny remis z Niemcami sprawiły, że Słoweńcy wyrośli na jednego z faworytów imprezy.

Ojcem sukcesu jest nowy trener reprezentacji Zvonimir Serdarusić. W rozgrywkach klubowych osiągnął wszystko, wygrał prestiżową Ligę Mistrzów (2007) oraz jedenaście razy sięgał po mistrzostwo Niemiec.

- Serdarusić to wielka indywidualność, on potrafi zmotywować każdego. Nie zapominajmy też, że Słoweńcy na pewno będą chcieli się zrewanżować Polakom za bolesną porażkę z poprzednich ME, gdy przegrali 27:33. Dlatego nie powiem, że ten mecz mamy już wygrany. Jesteśmy faworytami, ale o zwycięstwo trzeba będzie mocno powalczyć - uważa Bogdan Zajączkowski, były trener reprezentacji męskiej, który jako pierwszy szkoleniowiec wywalczył awans do finałów Euro (2002).

Słowenia to wyjątkowo nieustępliwy rywal. Ze Szwedami po pierwszych trzydziestu minutach Słoweńcy przegrywali sześcioma bramkami, by ostatecznie triumfować w całym spotkaniu 27:25. Z Niemcami już ta sztuka się nie powiodła i skończyło się na remisie 34:34. - Jak się z nimi gra, nie wolno nawet na moment stracić koncentracji - uważa Zajączkowski.

- My mamy Sławka Szmala w bramce - mówi Michał Jurecki. Polski rozgrywający w meczu ze Słoweńcami zagra w specjalnej masce, która będzie chroniła przed uderzeniami jego złamany nos. To pamiątka po starciu z jednym ze szwedzkich obrońców. Niewykluczone, że Bogdan Wenta da odpocząć polskiemu bramkarzowi i przynajmniej na chwilę w bramce pojawi się 22-letni Piotr Wyszomirski. - Szmal będzie musiał odpocząć psychicznie. Fizycznie bramkarze nie męczą się tak bardzo jak zawodnicy w polu. Ale każdy mecz to niesamowite emocje - mówi Zajączkowski.

Ewentualne roszady w składzie nie powinny jednak odbić się na poziomie gry całego zespołu. - Polska drużyna to dobrze funkcjonujący organizm, zawodnicy się uzupełniają, nie ma luk czy słabszych stron. Tutaj każdy doskonale zna swoje miejsce, nie ma też problemu z ławką. Krzysztof Lijewski i Michał Jurecki, mimo że jeszcze stosunkowo młodzi, są podstawowymi zawodnikami w rozegraniu. Karol Bielecki to mistrz od rozstrzygania akcji w ostatnich minutach. Podobnie Bartek Jurecki i Mariusz Jurasik. Ja bym się o nich nie bał. Jak maszyna się kręci, to nie wolno jej wstrzymywać - dodaje trener.

W czym tkwi siła polskiego zespołu? W przygotowaniu. Od 2002 roku, gdy polska reprezentacja po raz pierwszy zakwalifikowała się na mistrzostwa Europy, zmieniło się praktycznie wszystko. Zawodnicy, którzy aktualnie decydują o sile zespołu Wenty, rozpoczynali właśnie kariery w najlepszych klubach zagranicznych, przede wszystkim w Bundeslidze. - To było zupełnie nowe granie - uważa Zajączkowski. - Przecież wcześniej takich spotkań o najwyższą stawkę każdy z nich rozgrywał po kilkadziesiąt, teraz mają już ich po 200, jak i nie więcej. To są mecze ligowe, w europejskich pucharach, w reprezentacji. Nastąpiła także rewolucja w przygotowaniu oraz w samym systemie gry - dodaje.

Tą właśnie drogą powinni pójść także następcy naszych Orłów. - Nie będzie pewnie takiego pokolenia zawodników jak Jurkiewicz, Bielecki, Kuchczyński czy Lijewscy. Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie mamy utalentowanej młodzieży. Ostatnio został uruchomiony specjalny program szkoleniowy, który objął kadrę B, tak aby nie było tak dużej różnicy pomiędzy obydwiema reprezentacjami. Ważne jest też, by najlepsi wyjeżdżali grać na Zachodzie - dodaje.

Na co stać Polaków? - Na walkę o medal. Ale najlepsze jeszcze przyjdzie. W Londynie podczas igrzysk - kończy Zajączkowski.

marta.pytkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.