Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa kraje, dwa turnieje

29 czerwca 2018

@RY1@i02/2012/118/i02.2012.118.000000200.803.jpg@RY2@

Mikołaj Piotrowski rzecznik prasowy Euro 2012 na Polskę

Od początku organizacji wspólnego przedsięwzięcia mocno wierzyliśmy w hasło: dwa kraje, jeden turniej. Bardzo precyzyjnie wytyczyliśmy obszary, w których zależało nam na dobrym porozumieniu z Ukrainą i znalezieniu wspólnych rozwiązań, które będą działały na korzyść odwiedzających mistrzostwa zagranicznych kibiców. Mowa o kontroli granicznej, bezpieczeństwie oraz transporcie lotniczym. I udało nam się z Ukrainą osiągnąć znaczący poziom integracji. Nie na wszystkich polach jednak standard współpracy jest tak wysoki. Ale to wynika przede wszystkim z różnic, jakie są między krajami będącymi organizatorami tegorocznego Euro. Mowa m.in. o poziomie infrastruktury czy doświadczeniach w zarządzaniu.

@RY1@i02/2012/118/i02.2012.118.000000200.804.jpg@RY2@

Andrij Kapustin dyrektor Komitetu Kontroli Obywatelskiej Euro 2012

Jeśli porównać poziom współpracy Polski i Ukrainy do sytuacji sprzed czterech lat, gdy Euro organizowała Austria ze Szwajcarią, można postawić tezę, że zorganizowaliśmy dwa turnieje zamiast jednego wspólnego. Ale niekoniecznie ponosimy za to winę. Austria i Szwajcaria to praktycznie jednakowe kraje, a między nami są istotne różnice w poziomie rozwoju infrastruktury czy zarządzania. Na pewno więcej można było zrobić w kwestii wspólnej promocji imprezy. To Polacy częściej podkreślali w swoich materiałach, że turniej odbywa się w Polsce i na Ukrainie. Na plus trzeba zaś zaliczyć zorganizowanie wspólnych polsko-ukraińskich odpraw granicznych. To znacznie uprościło procedury; byłoby dobrze, gdyby ten zwyczaj utrzymał się również po Euro.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.