Rosyjscy piłkarze prężą muskuły przed pierwszym meczem
Sugerując się wynikami ostatnich sparingów przed Euro 2012, nietrudno dojść do dwóch wniosków. Pierwszy jest taki, że Polacy mogą powalczyć co najwyżej o drugie miejsce w grupie, bo szanse na pokonanie Rosjan mają niewielkie. Drugi jest bardziej optymistyczny - z tak grającymi Czechami i Grekami piłkarze Franciszka Smudy szanse mają więcej niż średnie.
"Na tydzień przed pierwszym egzaminem na Euro reprezentacja Rosji rozgromiła jednego z faworytów turnieju" - tak skomentował grę "Sbornej" w wygranym 3:0 piątkowym meczu z Włochami tamtejszy dziennik "Sowietskij Sport".
Nie tylko ten tytuł uderzył w triumfalne tony. Wcześniejsze remisy Rosjan z Urugwajem (1:1) i Litwą (0:0) lekko zaniepokoiły tamtejszych kibiców i ekspertów. Zwłaszcza ten drugi. "Tym razem jednak zobaczyliśmy prawdziwy futbol" - zachwyca się "Sport-Express". "Trudno sobie wyobrazić większy ładunek optymizmu niż wygrana z drużyną z europejskiej elity" - dodaje, podkreślając przy okazji, że tym zwycięstwem piłkarze Dicka Advocaata przedłużyli do 13 serię meczów bez porażki.
Zachwyty są w pełni uzasadnione, bo Rosjanie zagrali naprawdę świetnie. Zwłaszcza w drugiej połowie. Bramki Aleksandra Kierżakowa i Romana Szirokowa (dwie) były najniższym wymiarem kary dla fatalnie spisującej się tego dnia włoskiej obrony. Równie dobrze mogło się skończyć nawet wynikiem 5:0.
- Moi piłkarze udowodnili, że są w stanie sprawić niespodziankę podczas Euro. Zwycięstwo z Włochami może im dać dużego kopa - ocenił spotkanie holenderski selekcjoner Rosjan.
Nastroje próbuje tonować prezes Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej (RFS) Siergiej Fursienko. Sam jednak przyznaje, że podczas Euro 2012 Rosja "stawia przed sobą najwyższe zadania".
- W piątek znów się przekonałem, że z takim podejściem, jakie demonstrują nasi chłopcy, ich osiągnięcie jest w naszym zasięgu - uważa Fursienko, z którym zgadza się włoski pomocnik Claudio Marchisio.
- Rosjanie mogą spodziewać się dobrego wyniku na Euro. Byłem zaskoczony ich wyszkoleniem technicznym. Mają w swoich szeregach doświadczonych graczy. Jednym z nich jest Andriej Arszawin, który miał niespożyte siły i szybko wracał z ataku do obrony - powiedział.
Zagrożenie widzi tylko komentator "Sowietskiego Sportu" Jurij Cybaniow, którego zdaniem wygrana z Włochami może nie wyjść na zdrowie zespołowi. "Dobrze wiemy, że reprezentacja Rosji nie zawsze potrafi przeżywać zwycięstwa. A tak spektakularnego nie odniosła od czasu Euro 2008 [gdzie dotarła do półfinału - red]. Porażki, niestety, okazują się pożyteczniejsze dla zdrowia i perspektyw" - pisze. Znów nie bez racji.
Trudno, by piątkowa porażka Czechów z Węgrami (1:2) została uznana w tym kraju za optymistyczny prognostyk. Trener Michal Bilek ma wiele powodów do niepokoju. Największy to przedłużająca się rekonwalescencja kapitana i lidera zespołu Tomasa Rosicky’ego. W meczu z Węgrami próbował zastąpić go Daniel Kolar i - delikatnie mówiąc - nie zachwycił.
Fatalnie spisała się również czeska obrona. Nie tylko przy pierwszym golu dla Węgrów, gdy jej gapiostwo (zbyt długo ustawiali mur przy rzucie wolnym) wykorzystał Balazs Dzsudzsak. Gra naszych południowych sąsiadów mogła się podobać, nie przynosiła jednak wymiernych efektów. Jedyną bramkę zdobyli po dyskusyjnym rzucie karnym.
Ponure nastroje - mimo zwycięstwa 1:0 nad Armenią - panują również w Grecji. Trudno się w sumie dziwić, jeśli się pamięta, że podopieczni Fernando Santosa nie wykorzystali w tym meczu dwóch rzutów karnych.
Rosjanie i Grecy są już w Warszawie. Pierwsi zamieszkali w hotelu Bristol, a trenować będą w Sulejówku. Drudzy wybrali na siedzibę hotel Warszawianka Wellness & Spa w Serocku, a na bazę treningową Legionowo.
Do naszego kraju dotarli również Czesi. Z tą jednak różnicą, że zamiast przylecieć samolotem przyjechali do Wrocławia specjalnym pociągiem "Josef Masopust" (wicemistrz świata i laureat Złotej Piłki "France Football" z 1962 roku). Zamieszkają w hotelu Monopol, a trenować będą na starym stadionie Śląska, przy ulicy Oporowskiej.
@RY1@i02/2012/108/i02.2012.108.00000160e.802.jpg@RY2@
Newspix.pl
Dick Advocaat, holenderski trener Rosji, autor ostatniego zwycięstwa nad Włochami
Hubert Zdankiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu