Jesteśmy lepszą drużyną
Zgodzi się pan z tym, że mecz ze Słowacją miał dwa oblicza. W pierwszej połowie wy nadawaliście ton, w drugiej role się odwróciły. Może taki był plan, żeby poćwiczyć i atak pozycyjny, i kontrataki?
Nie powiedziałbym, że pierwsza połowa była lepsza niż druga. Słowacy też mieli sytuacje. Pierwsza wynikała nieco z przypadku, a w drugiej Wojtek Szczęsny fantastycznie interweniował. My z kolei przez pierwsze 45 minut nie mieliśmy wielu klarownych okazji do zdobycia gola. W końcu jednak się udało i druga połowa musiała tak wyglądać. Naszym zadaniem było nie stracić bramki. Dużo mówiło się o tym, że mamy szansę zagrać czwarty mecz z rzędu na zero z tyłu. Zależało nam na tym.
Czy w tym meczu czuł się pan już lepiej fizycznie niż podczas meczu przeciwko Łotwie?
Tak, zdecydowanie lepiej. Jednak po chłopakach, którzy później do nas dojechali, jak na przykład Robert Lewandowski, widać było, że za kilka dni stać ich będzie na zdecydowanie więcej. Trener podjął decyzję, że niektórzy będą grać tylko przez 45 minut, żeby nie byli przemęczeni. Teraz mamy kilka dni wolnego.
Czy przed meczem wiedzieliście, kto zostanie skreślony ze składu na Euro?
Nie było na ten temat żadnej rozmowy.
A czy zmiany, których dokonał trener - albo których raczej nie dokonał - mogły sugerować, kto mistrzostwa obejrzy w telewizorze? Mam na myśli Kamila Glika, który w żadnych ze sparingów nie wszedł choćby na minutę.
Raczej nie. Trzeba też pamiętać, że mieliśmy tylko sześć zmian do wykorzystania i nie wszyscy mogli wejść na plac gry. A trener pewnie życzyłby sobie wymienić całą jedenastkę w przerwie.
Jesteście na finiszu przygotowań do Euro. Jak dziś wygląda reprezentacja Polski w porównaniu do tej z pierwszych meczów pod wodzą trenera Smudy?
Zrobiliśmy duży krok naprzód. Poznaliśmy się nawzajem, wypracowaliśmy pewne schematy. W grze defensywnej radzimy sobie lepiej. To wszystko dobrze wróży przed mistrzostwami Europy.
@RY1@i02/2012/102/i02.2012.102.000001600.802.jpg@RY2@
Tomasz Jagodziński/Newspix.pl
Adrian Mierzejewski, pomocnik reprezentacji Polski i Trabzonsporu
Z Adrianem Mierzejewskim, pomocnikiem reprezentacji Polski i Trabzonsporu, rozmawia Paweł Kucharski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu