Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Polscy piłkarze szykują się na Cristiana Ronaldo

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Reprezentanci Polski w La Baule zbierają siły na czwartkowy ćwierćfinał Euro 2016 z Portugalią. W niedzielę i poniedziałek kadrowicze mieli sporo luzu, ale o rywalach wiedzą już coraz więcej

Polscy kibice przeżywają we Francji chwile, które będą długo pamiętać. Mecze, jakie otworzyły Biało-Czerwonym drogę do ćwierćfinału, z pewnością dostarczyły ich fanom wielu wrażeń, ale niedziela i poniedziałek w La Baule okazały się niezłym bonusem. Kadrowicze spędzili te dni na odpoczynku po morderczym boju ze Szwajcarią, a to oznaczało spacery po nadatlantyckim kurorcie, rozdawanie autografów i pozowanie do zdjęć. Specjalną niespodziankę zrobił kibicom Robert Lewandowski, który wyszedł do nich przed hotel LHermitage. Biało-Czerwoni przede wszystkim jednak już rozpoczęli przygotowania do czwartkowego spotkania z Portugalią w Marsylii, którego stawką będzie miejsce w czwórce najlepszych drużyn Europy. - Portugalczycy mają zawodników z najlepszych lig świata. Oczywiście trzeba zneutralizować Cristiana Ronaldo, który oddał na tym turnieju najwięcej strzałów, ale to jeszcze za mało - stwierdził Hubert Małowiejski, szef banku informacji polskiej reprezentacji.

Nasi rywale są w czołowej piątce statystyk oddawanych strzałów, stwarzania sobie stuprocentowych sytuacji i celnych podań. W dodatku rozegrali cztery różne mecze, w których nie przegrywali. Z Islandią ostrzeliwali bramkę przeciwników, z Austrią zabrakło im szczęścia, z Węgrami trzykrotnie dogonili wynik, a bardzo silną ofensywnie Chorwację utrzymali bez celnego strzału. Polscy reprezentanci szykują się więc na kolejny bardzo trudny mecz. - Gdybym miał powiedzieć, kto z Portugalczyków zrobił na mnie podczas Euro najlepsze wrażenie, to wybrałbym Renata Sanchesa. Co prawda wchodzi z ławki, ale zawsze wnosi nową jakość do gry - przekonuje Wojciech Szczęsny. Bramkarz Romy na boisko przeciwko Portugalczykom na pewno jednak nie wyjdzie. - W niedzielę odbyłem pierwszą jednostkę treningową. Ból jestem w stanie już wytrzymać, ale muszę odbudować formę, więc potrzebuję jeszcze kilku dni - przyznał Szczęsny. - Szczerze mówiąc, w kontekście Portugalii myślę przede wszystkim o tym, żeby... nie przeszkadzać.

Po spotkaniu ze Szwajcarią lekarz kadry Jacek Jaroszewski poinformował o urazach Arkadiusza Milika (skręcenie stawu skokowego) i Roberta Lewandowskiego (stłuczenie śródstopia). - Nie ma żadnego zagrożenia. W czwartek wszyscy będą gotowi do gry - oświadczył wczoraj Małowiejski. Kontuzje dwóch napastników sprawiły jednak, że z uwagą zaczęto przyglądać się Mariuszowi Stępińskiemu. - Trenuję, robię swoje i będę gotowy do gry, jeśli tak uzna trener - potwierdził napastnik Ruchu Chorzów. - Przede wszystkim marzyłem o tym, żeby znaleźć się na tym turnieju, i to marzenie się spełniło. Nawet na ławce zdobywam doświadczenie, które będzie procentowało.

Stępińskiego zapytano także, co chciałby zapożyczyć z Ronalda. Zanim zdążył odpowiedzieć, Szczęsny już mu scenicznie szepnął: - Powiedz, że fryzurę. - Ronaldo to nie tylko fryzura. Tak na serio najbardziej podoba mi się jego pazerność na gole - odpowiedział po chwili 21-letni piłkarz.

Sam Szczęsny odniósł się natomiast do pecha, jaki go prześladuje. Na Euro 2012 w pierwszym meczu zobaczył czerwoną kartkę, a teraz doznał kontuzji, która wyeliminowała go z kolejnych występów. - Nie będę płakał nad sobą, jak to los mnie skrzywdził - komentował tę sytuację bramkarz. - Mam kontuzję, nie gram, ale czuję, że jestem częścią drużyny, która jest na dobrej drodze, żeby coś osiągnąć. Mogłem pomóc w jednym meczu, i to zrobiłem, a teraz kibicuję nam wszystkim, żebyśmy zaszli jak najdalej.

Szczęsny ma już na swoim koncie mecz z Portugalią na Stadionie Narodowym. - Właściwie pamiętam tyle, że graliśmy w Warszawie i że było 0:0. Nic więcej specjalnie we mnie nie zostało - odparł po dłuższym namyśle (mecz odbył się w lutym 2012 r. - przyp. red.). Za to Hubert Małowiejski na temat Portugalczyków pamięta wszystko i podkreśla, że to zespół doskonale znany. - Zarówno pod względem indywidualnym, bo ma przecież kilka gwiazd, w tym jedną największego formatu, jak i zespołowym. Ich reprezentacja gra od dawna na wszystkich dużych turniejach - przypomniał szef banku informacji. - Na tych mistrzostwach w drodze do ósemki wszystkiego jeszcze nie odsłonili, zwłaszcza w ofensywie. Mają jednak także słabsze strony, ale o naszych spostrzeżeniach będziemy opowiadać zawodnikom.

W czwartek w czasie meczu dojdzie wreszcie do bezpośredniego pojedynku Roberta Lewandowskiego z Cristianem Ronaldo. Media porównują tych zawodników już od początku turnieju. - Wiele osób mówi, że Ronaldo jest we Francji w słabszej dyspozycji, ale nawet w takiej, w jakiej jest obecnie, chciałbym go mieć w swoim zespole - komplementował Portugalczyka Wojciech Szczęsny. Biało-Czerwoni nie wymieniliby go jednak na swojego kapitana. - W ogóle nie będę robił porównań Roberta z Cristianem czy z jakimkolwiek innym zawodnikiem. Robert jest lokomotywą naszego zespołu i wykonuje dla niego pracę nie do przeszacowania - stanowczo podkreślił Adam Nawałka. We wtorek kadrowiczów czeka już normalny rytm zajęć, a w środę wyruszą do Marsylii. Czwartkowy mecz rozpocznie się o godzinie 21.

@RY1@i02/2016/123/i02.2016.123.00000150a.802.jpg@RY2@

Pixathlon/Reporter

Podczas meczu Polska - Portugalia dojdzie wreszcie do bezpośredniego pojedynku Roberta Lewandowskiego z Cristianem Ronaldo

Rafał Musioł

Remigiusz Półtorak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.