Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

O jeden problem mniej

13 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Polskie i litewskie służby celne nie rejestrują nieprawidłowości związanych z napływem z Litwy ukraińskiego zboża. Potwierdzają to rolnicy, którzy wcześniej zgłaszali zastrzeżenia dotyczące szczelności embarga

Od początku roku polscy rolnicy sygnalizowali, że ukraińskie zboże – mimo embarga – trafia na nasz rynek przez terytorium Litwy. Producenci wskazywali na trzy metody legalizowania ukraińskiego surowca, który przez Polskę przejeżdżał jako tranzyt. Część zboża miała być przeładowywana w magazynach na litewskie ciężarówki i ze zmienioną dokumentacją wracać do Polski. Część miała być przez Litwinów przerabiana i trafiać do Polski jako produkty przetworzone. Najbardziej zuchwały proceder – zdaniem polskich rolników – polegał zaś na powrocie tej samej ciężarówki z tym samym ukraińskim towarem po kilkugodzinnym pobycie na Litwie. Farmerzy domagali się zaostrzenia kontroli zarówno po polskiej, jak i litewskiej stronie granicy. Na początku marca zorganizowali protest na punkcie granicznym w Budzisku. Przez tydzień, wraz ze służbami obu państw, sprawdzali wybrane transporty wjeżdżające do Polski. Kontrole nie wykazały jednak nieprawidłowości.

w-okresie-ixii-2023-r-38122445.jpg
W okresie I-XII 2023 r.

– Akcja była wcześniej zapowiedziana. Mieliśmy sygnały od przewoźników i zakładów przetwórczych po naszej stronie, że kontrowersyjne transporty zostały na ten czas wstrzymane – mówi nam Karol Pieczyński, jeden z liderów rolniczych protestów na polsko-litewskim pograniczu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.