Podwyżki dla sprzedawców hamują
Dotychczas nowy rok przynosił wzrost płac lub przynajmniej takie zapowiedzi w sieciach. Tym razem zdecydowała się na to tylko Biedronka
fot. Piotr Kamionka/Reporter
Zapotrzebowanie na kasjerów i sprzedawców będzie ograniczać inwestycje w kasy samoobsługowe
Tuż przed świętami największa sieć dyskontowa w Polsce poinformowała o podniesieniu od stycznia pensji pracownikom o 200 zł brutto miesięcznie. Początkujący sprzedawca-kasjer zarobi 3250–3600 zł brutto, a ten z trzyletnim doświadczeniem 3400– –3850 zł brutto. Konkurenci są bardziej ostrożni.
I w Biedronce podwyżka jest mniejsza niż w latach ubiegłych. W zeszłym roku sieć zaproponowała wzrosty o 100–350 zł brutto miesięcznie w sklepach oraz o 150–500 zł w centrach dystrybucyjnych. Skala podwyżek w największej firmie handlowej nie wykracza też poza wzrost płacy minimalnej. Rośnie ona o 200 zł, do 2800 zł brutto.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.