Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wynagrodzenia

Średnia pensja przy zwolnieniu

3 listopada 2014
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rząd powinien jasno określić, czy do wynagrodzenia wypłacanego zatrudnionym, którzy na wypowiedzeniu nie muszą świadczyć pracy, należy wliczać np. premię i nagrody - twierdzą eksperci

Pracodawca będzie mógł jednostronną decyzją zwolnić zatrudnionego z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Tak wynika z rządowego projektu nowelizacji kodeksu pracy, który trafił już do konsultacji społecznej. Osoba, która nie będzie musiała wykonywać zadań, ma otrzymywać wynagrodzenie, jakie by otrzymywała, gdyby wykonywała obowiązki.

- To nieostre określenie. Firmy nie będą wiedzieć, czy mają uwzględniać w takim wynagrodzeniu wszystkie wypłacane składniki pensji - mówi Magdalena Zwolińska, adwokat z kancelarii DLA Piper Wiater.

Podkreśla, że w szczególności chodzi o np. premie i nagrody, które przecież należą się za szczególną jakość świadczonej pracy (np. za wykonanie konkretnego planu).

- Tego typu wątpliwości mogą rozstrzygnąć sądy lub inspekcja pracy. Dopóki nie będą znane ich decyzje w omawianym zakresie, moim zdaniem ruchome składniki pensji należy wypłacać w uśrednionej wysokości, np. z trzech miesięcy - wyjaśnia Piotr Wojciechowski, adwokat z Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Wskazuje, że odmienna praktyka mogłaby prowadzić do naruszenia prawa. Dla przykładu gdyby pensja zatrudnionego składała się z niskiego wynagrodzenia zasadniczego (np. 1,5 tys. zł) oraz wysokiej prowizji (np. 4 tys. zł), a firma w okresie zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy wypłacała jedynie pierwszy składnik, to podwładny traciłby większą część wynagrodzenia. Pracodawca zyskałby w ten sposób oszczędności i to na podstawie własnej, jednostronnej decyzji. Praktyka ta stałaby w sprzeczności z art. 8 k.p., który przewiduje, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego.

- Dodatkowo warto przytoczyć opinię Sądu Najwyższego, który niejednokrotnie podkreślał, że okres wypowiedzenia jest zwyczajnym okresem pracy. Nie obejmują go odmienne warunki zatrudnienia - tłumaczy Piotr Wojciechowski.

Eksperci wskazują też, że pracodawcy mogą w omawianym zakresie posiłkować się przepisami kodeksu pracy dotyczącymi wynagrodzenia urlopowego. Artykuł 172 k.p., który dotyczy takiej płacy, również odwołuje się do pojęcia wynagrodzenia, jakie otrzymałby zatrudniony, gdyby wykonywał pracę. Różnica polega na tym, że ta regulacja znacznie precyzyjniej określa zasady ustalania wysokości wynagrodzenia. Wskazuje, że zmienne składniki pensji mogą być obliczane na podstawie przeciętnej płacy z okresu trzech miesięcy poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu (w przypadkach znacznego wahania wysokości płacy okres ten może być przedłużony do 12 miesięcy).

- Oczywiście warto podkreślić, że wspomniana nieostra regulacja jest zawarta w projekcie nowelizacji kodeksu pracy. Nie ma więc przeszkód, aby ustawodawca doprecyzował wątpliwe rozwiązania w toku prac legislacyjnych - podsumowuje Magdalena Zwolińska.

Łukasz Guza

 lukasz.guza@infor.pl

Projekt w konsultacjach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.