Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wynagrodzenia

Niezagrożone gwarancje wypłaty pensji

17 września 2014
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zatrudnienie

W przyszłym roku Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) wyda 186 mln zł na realizację swoich zadań (głównym jest wypłata świadczeń dla pracowników niewypłacalnych firm). Umorzy on także należności pracodawców na łączną kwotę 150 mln zł. Tak wynika z planu finansowego FGŚP na 2015 r., zawartego w projekcie ustawy budżetowej. Wskazuje on, że sytuacja finansowa funduszu jest bardzo dobra. W ciągu przyszłego roku środki w nim zgromadzone mają wzrosnąć o 367,7 mln zł - do 5,4 mld zł. Przychody FGŚP wyniosą ponad 550 mln zł, przy czym najważniejszym ich źródłem pozostaną składki opłacane przez pracodawców (z tego tytułu do funduszu trafi w przyszłym roku 392,7 mln zł).

To oznacza bezproblemowe wykonywanie podstawowego zadania FGŚP, czyli wypłatę zaległych świadczeń lub zobowiązań za pracowników upadających przedsiębiorstw (m.in. wynagrodzeń, w tym chorobowego, odpraw, ekwiwalentów za niewykorzystany urlop oraz nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne zatrudnionych).

W związku ze stabilną sytuacją na rynku pracy i zmniejszającą się liczbą bezrobotnych mało prawdopodobne wydaje się także, aby rząd był zmuszony do zmiany planu finansowego FGŚP w ciągu roku. Zgodnie z ustawą z 11 października 2013 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy (Dz.U. z 2013 r. poz. 1291) w sytuacji znacznego wzrostu stopy bezrobocia (o 7 proc. przez dwa miesiące, liczone rok do roku) rząd może zdecydować o wsparciu firm mających problemy ekonomiczne ze środków funduszu. Nic nie wskazuje, aby było to konieczne w 2015 r.

Tak duże środki zgromadzone na rachunku FGŚP rodzą jednak pokusę, aby je wydatkować. Na przykład związki zawodowe proponowały, aby zaległe świadczenia były wypłacane np. nie tylko pracownikom tych firm, których upadłość ogłosił już sąd, ale także tym, których pracodawca wciąż funkcjonuje, ale ma zaległości płacowe potwierdzone przez Państwową Inspekcję Pracy.

- Przekazywanie środków finansowych firmom mającym problemy ekonomiczne byłoby demoralizujące, skoro nie otrzymają ich ci przedsiębiorcy, którzy płacą w terminie - twierdzi Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan i członek rady nadzorczej ZUS.

Podkreśla, że lepszym rozwiązaniem byłoby obniżenie składek na FGŚP i Fundusz Pracy (FP), skoro są w nich zgromadzone tak duże środki.

- Trzeba pamiętać jednak o deficycie w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Skoro rząd nie podejmuje decyzji, które naprawiłyby ten problem, czyli nie podwyższa składek lub nie ogranicza przywilejów emerytalnych i rentowych, to zamrożone środki FGŚP i FP stanowią niejako rezerwę dla budżetu. Równoważą brak trudnych zmian - tłumaczy Jeremi Mordasewicz.

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.