Dziennik Gazeta Prawana logo

Powołanie na prezesa zakładowego klubu sportowego nie oznacza nawiązania stosunku pracy z tego tytułu

29 sierpnia 2013

Sąd Najwyższy o kwalifikacji wypadku jako wypadku przy pracy

Wypadek, który miał miejsce przy wykonywaniu społecznych funkcji prezesa zarządu klubu sportowego, nie jest w wypadkiem przy pracy (art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.), także wówczas gdy klub sportowy był finansowany (sponsorowany) przez pracodawcę pracownika, powołanego przez tego pracodawcę do pełnienia tej społecznej funkcji - prezesa klubu. Fakt, że działalność w klubie mogła być potocznie kwalifikowana jako wykonywana w interesie sponsora klubu (pracodawcy), oceny tej nie zmienia.

Wyrokiem z lutego 2012 r. sąd apelacyjny oddalił apelację wnioskodawczyni H.S. od wyroku sądu okręgowego z maja 2011 r. w sprawie przeciwko ZUS o rentę rodzinną w związku z wypadkiem przy pracy. Tym samym oddalono jej odwołanie od decyzji organu rentowego z września 2009 r., odmawiającej przyznania prawa do dochodzonego świadczenia po zmarłym w grudniu 2004 r. mężu. W ustalonym stanie faktycznym zmarły A.S. 1 sierpnia 1972 r. rozpoczął pracę w I. SA i był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku specjalisty ds. BHP. Był także członkiem stowarzyszenia - Klubu Sportowego A.K. Działalność klubu opierała się na pracy społecznej członków. Patronem klubu i jego sponsorem był pracodawca A.S. Prezes zarządu pracodawcy, aktem powołania z lipca 2004 r. - powierzył A.S. - stanowisko prezesa zarządu Klubu Sportowego A.K., co nie wymagało nawiązania stosunku pracy z tego tytułu. A.S. został wskazany przez patrona do pełnienia funkcji prezesa zarządu z uwagi na swą sumienność i duże zaangażowanie. Wykonywana przez niego funkcja nie wiązała się w żaden sposób z pracą wykonywaną u pracodawcy. Działalność klubu sportowego opierała się wyłącznie na pracy społecznej członków. Zebrania (walne zgromadzenia) odbywały się popołudniami, po zakończeniu pracy, w czasie prywatnym członków klubu. W grudniu 2004 r. odbyło się nadzwyczajne walne zebranie członków Klubu Sportowego A.K. poświęcone tematowi zrzeczenia się majątku klubu na rzecz Miasta K. Zebranie prowadzone było przez A.S. jako prezesa zarządu Klubu Sportowego A.K. W czasie tego spotkania w trakcie odczytywania projektu porozumienia przez L.C., A.S. zasłabł, a następnie został przewieziony do szpitala w K. Po przewiezieniu do szpitala, w grudniu 2004 r., A.S. zmarł. Przyczyną zgonu był krwotok do mózgu oraz obrzęk mózgu spowodowany ostrą niewydolnością krążenia. O zdarzeniu i śmierci A.S. powiadomiony został kierownik BHP pracodawcy, związki zawodowe, działające u pracodawcy zmarłego oraz prezes zarządu spółki. Po przeanalizowaniu zdarzenia protokół powypadkowy nie został sporządzony przez kierownika BHP z uwagi na to, iż zdarzenie - według jego oceny - nie miało związku z pracą zmarłego.

Zaskarżoną decyzją z września 2009 r. pozwany organ rentowy odmówił wnioskodawczyni przyznania prawa do wypadkowej renty rodzinnej po zmarłym mężu, podnosząc w uzasadnieniu decyzji, że nie przedłożyła ona protokołu dotyczącego ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy z grudnia 2004 r.

W tak ustalonym stanie faktycznym sąd pierwszej instancji orzekł, że zdarzenie, wskutek którego A.S. zmarł, nie miało związku z wykonywaną przez niego pracą. W konsekwencji wskazywane przez wnioskodawczynię zdarzenie nie wyczerpuje przesłanek określonych w art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej.

Sąd apelacyjny podzielił ustalenia sądu pierwszej instancji, jak i zapadłe orzeczenie, wskazując w uzasadnieniu, że zmarły A.S. został jedynie wskazany przez pracodawcę do pełnienia funkcji prezesa klubu sportowego. Między patronem klubu a jego prezesem nie został nawiązany - w tym zakresie - stosunek pracy. Klub Sportowy A.K. był odrębnym stowarzyszeniem, którego działalność opierała się na pracy społecznej jego członków. Celem klubu było stowarzyszenie osób zainteresowanych propagowaniem kultury fizycznej w różnych formach z uwzględnieniem sportu i rekreacji ruchowej. A.S. nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia z tytułu członkostwa w klubie, a czynności wykonywane przez niego na rzecz klubu sportowego dokonywane były w godzinach popołudniowych, po zakończeniu obowiązków służbowych, co dodatkowo potwierdza, że zajmowanie przez A.S. funkcji prezesa klubu sportowego nie było związane ze świadczeniem pracy.

Powyższy wyrok zaskarżył skargą kasacyjną w całości pełnomocnik wnioskodawczyni, zarzucając naruszenie prawa materialnego (art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej), gdyż w ocenie pełnomocnika "pełnienie przez zmarłego A.S. funkcji prezesa zarządu Klubu Sportowego A.K. miało związek funkcjonalny z wykonywaniem czynności na rzecz pracodawcy, gdyż pracodawca jako patron i sponsor klubu sportowego, będący organem powołującym i odwołującym prezesa klubu, miał zwierzchnictwo władcze nad klubem sportowym", wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego.

Sąd Najwyższy stwierdził, iż skarga kasacyjna nie jest uzasadniona, gdyż podniesiony w niej zarzut błędnego zastosowania art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej nie jest usprawiedliwiony.

SN rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i jest związany ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia, jeżeli skarga nie zawiera zarzutu naruszenia przepisów postępowania (tak jak w rozpoznawanej sprawie) lub gdy zarzut taki okaże się niezasadny. W okolicznościach sprawy oznacza to, że nie jest wątpliwe, iż zmarły A.S. został jedynie wskazany przez pracodawcę do pełnienia funkcji prezesa klubu sportowego i z tego tytułu nie został nawiązany z nim stosunek pracy. Klub Sportowy A.K. był odrębnym stowarzyszeniem, którego działalność opierała się na pracy społecznej jego członków, A.S. nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia z tytułu członkostwa w klubie, a czynności wykonywane przez niego na rzecz klubu sportowego wykonywane były w godzinach popołudniowych, po pracy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych (pkt 1), podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia (pkt 2), bądź w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy (pkt 3).

W ocenie SN nie można się zgodzić z argumentacją prezentowaną w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, że skoro zmarły A.S. pełnił funkcję prezesa klubu sportowego na rzecz (korzyść) swojego pracodawcy, to zdarzenie z grudnia 2004 r. wyczerpuje przesłanki określone w art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej. Ze stanowiskiem tym nie sposób się zgodzić już tylko dlatego, że przesłanki uznania zdarzenia za wypadek przy pracy w rozumieniu powołanego przepisu wskazują, że chodzi o czynności, które co prawda nie znajdują wprost oparcia w umowie o pracę, ale wypływają z łączącego strony stosunku pracy (art. 22 par. 1 i art. 100 par. 2 pkt 4 k.p.) i w okolicznościach, które zobowiązują pracownika do podjęcia na rzecz pracodawcy określonych działań uzasadnionych jego potrzebami. Chodzi więc o czynności i polecenia wynikające ze stosunku pracy, niesprzeczne z jego treścią i przepisami prawa. Tymczasem zgodnie z ustaleniami faktycznymi w sprawie zmarły A.S. został jedynie wskazany przez pracodawcę do pełnienia funkcji prezesa klubu sportowego i z tego tytułu nie został nawiązany stosunek pracy, a czynności wykonywane przez niego na rzecz klubu sportowego dokonywane były społecznie, po pracy. Wszystko to pozwala na wyrażenie stanowiska, według którego wypadek, który miał miejsce przy wykonywaniu społecznych funkcji prezesa zarządu klubu sportowego, nie jest wypadkiem przy pracy, także wówczas gdy klub sportowy był finansowany (sponsorowany) przez pracodawcę pracownika, powołanego przez tego pracodawcę do pełnienia tej społecznej funkcji - prezesa klubu. Fakt, że działalność w klubie mogła być potocznie kwalifikowana jako wykonywana w interesie sponsora klubu (pracodawcy), oceny tej nie zmienia.

Biorąc powyższe pod uwagę, skargę kasacyjną oddalono.

z 3 kwietnia 2013 r., sygn. akt II UK 220/12

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2013/167/i02.2013.167.03300040c.802.jpg@RY2@

Wojciech Ostaszewski asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

Jak wskazał SN w wyroku z 8 maja 2012 r. (sygn. akt II UK 253/11, M.P.Pr. 2012/9/490-493) utrwalony jest pogląd, że związek z pracą, o którym stanowi art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej - nie jest związkiem przyczynowym, ale ma charakter normatywny. Polega on bowiem wyłącznie na czasowym, funkcjonalnym i przestrzennym (miejscowym) związku zdarzenia z pracą w okolicznościach wymienionych w pkt 1-3 tego przepisu. Czasowy związek zdarzenia z pracą polega na tym, że zdarzenie powinno nastąpić albo w czasie wykonywania przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych, ewentualnie w czasie wykonywania czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia lub w związku z wykonywaniem tych czynności albo w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Funkcjonalny związek zdarzenia z pracą wyraża się w tym, że zdarzenie powinno nastąpić w czasie lub w związku z wykonywaniem przez pracownika określonych czynności, a mianowicie "zwykłych czynności lub poleceń przełożonych", "czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia", a także "w czasie pozostawania w dyspozycji pracodawcy". Wreszcie przestrzenny (miejscowy) związek zdarzenia z pracą polega na tym, że zdarzenie następuje w miejscu, które jest albo miejscem wykonywania czynności służbowych albo miejscem na "drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy". Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy wypadkowej zdarzenie będące wypadkiem przy pracy może zatem nastąpić nie tylko podczas wykonywania obowiązków wynikających z treści umowy o pracę, lecz także podczas wykonywania na rzecz pracodawcy innych czynności wynikających ze stosunku pracy lub w związku z wykonywaniem tych obowiązków i czynności. W takim przypadku do zdarzenia wypadkowego może dojść w dowolnym czasie i miejscu, ale zawsze pod warunkiem, że pozostaje ono w funkcjonalnym związku z pracą, a więc z wykonywaniem czynności wynikających ze stosunku pracy łączącego pracodawcę z osobą, która wypadkowi uległa (por. np. wyroki: z 17 lipca 2006 r., sygn. akt I UK 28/06, M.P.Pr. 2006/12/670; z 29 listopada 2006 r., sygn. akt II UK 101/06, OSNP 2008/1-2/20; z 24 października 2007 r., sygn. akt I UK 127/07, OSNP 2008/23-24/365; z 16 września 2009 r., sygn. akt I UK 105/09, OSNP 2011/9-10/131; z 2 października 2009 r., sygn. akt II PK 108/09, M.P.Pr. 2010/3/140-142). Biorąc powyższe pod uwagę, podzielić należy w pełni rozstrzygnięcie przedstawione w prezentowanym orzecznictwie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.