Jak sprawdzać stan konta w ZUS
UBEZPIECZEINIA SPOŁECZNE ZUS wysłał w tym roku do 15 mln Polaków informację o ixh składkach, kapitale początkowym i tzw. hipotetycznej emeryturze. Jej lektura pozwala na sprawdzenie uczciwości firmy i ocenę wysokości emerytury
W tym roku informacja z ZUS zawiera:
1. kwotę zwaloryzowanych składek na ubezpieczenie emerytalne, zapisanych na koncie w I filarze za okres od stycznia 1999 do grudnia 2008 roku,
2. kwotę zwaloryzowanego kapitału początkowego,
3. Składki, które zostały wysłane do OFE,
4. wysokość tzw. hipotetycznej emerytury, czyli szacunkową wartość przyszłego świadczenia (w różnych wariantach, w zależności od wieku ubezpieczonego)
5. kwoty składek na ubezpieczenie emerytalne, z wyłączeniem składek, które poszły do OFE za poszczególne miesiące 2009 roku.
Pierwsze dwie informacje służą ubezpieczonym, aby dowiedzieli się ile pieniędzy mają zgromadzone na koncie emerytalnym w I filarze. Od 1999 roku każdy ma w ZUS założone indywidualne konto, na którym są ewidencjonowane wpływające na bieżąco składki. Ponadto ubezpieczeni urodzeni po 1948 roku, którzy pracowali przed 1999 rokiem, mają przez ZUS (jeśli złożyli o to wniosek) wyliczony kapitał początkowy. To rodzaj wiana, jakie wnieśli do nowego systemu emerytalnego za okres opłacania przez niech składek w starym systemie.
Zarówno kapitał ze składek, jak i kapitał początkowy są co roku waloryzowane, czyli podnoszone. To dlatego w punkcie 1 i 2 mówi się o kwotach zwaloryzowanych. Waloryzację przeprowadza się co roku (1 czerwca, dlatego ZUS wysyła informację w sierpniu każdego roku), poczynając od waloryzacji za 2000 rok. W jej wyniku stan konta nie może ulec obniżeniu. Waloryzacji podlega kwota składek i kapitału zewidencjonowanych na koncie na 31 stycznia roku, za który jest ona przeprowadzana, powiększona o kwoty z tytułu przeprowadzonych poprzednio waloryzacji. Waloryzacja polega na pomnożeniu zgromadzonych składek przez wskaźnik waloryzacji. Ten jest równy wskaźnikowi cen towarów i usług konsumpcyjnych w roku kalendarzowym poprzedzającym termin waloryzacji, który jest powiększony o realny wzrost sumy przypisu składek na ubezpieczenie emerytalne w roku kalendarzowym poprzedzającym termin waloryzacji w stosunku do roku poprzedniego.
Wskaźnik uwzględnia więc inflację i dynamikę wpływu do ZUS składek ubezpieczeniowych. Jeśli gospodarka się rozwija, rosną pensje i coraz więcej ludzi pracuje, to składek wpływa do ZUS więcej. Ten wzrost bierze się pod uwagę, waloryzując składki zbierane przez ubezpieczonych na emeryturę. Może się jednak zdarzyć, że składek w ZUS jest coraz mniej (dekoniunktura gospodarcza, malejąca liczba pracowników, malejące pensje). W takiej sytuacji ustawodawca zastrzegł, że wskaźnik waloryzacji składek nie może być niższy niż wskaźnik cen towarów i usług w roku poprzedzającym termin waloryzacji. Do tej pory najniższy wskaźnik (101,9 proc.) ZUS odnotował za 2001 rok. Najwyższy, wynoszący 116,26 proc., za 2008 rok. W tym roku wskaźnik ten wyniósł za 2009 rok 107,22 proc.
Osoby, które są członkami OFE, otrzymują też z ZUS informację o tym, ile pieniędzy z ich konta zostało wysłanych do OFE (punkt 3). Jest ona częścią całej składki emerytalnej, która trafia do ZUS. Wynosi 19,52 proc. tzw. podstawy wymiaru (dla pracownika jest to zazwyczaj jego pensja brutto, dla osoby prowadzącej działalność podstawa naliczania składek na ubezpieczania społeczne). Z tego 12,22 proc. trafia do ZUS, a 7,3 proc. do OFE.
ZUS podaje dwa rodzaje składek do OFE - należne i odprowadzone. W normalnej sytuacji te dwie wartości powinny być jednakowe. Jednak mogą się różnić. To efekt tego, że ZUS może np. w danym roku nadrabiać zaległości w przekazywaniu składek do OFE z poprzednich lat. Wtedy kwota należnych składek jest niższa, a faktycznie przekazanych wyższa.
Kolejną informacją, jaka przychodzi na liście z ZUS, to wysokość tzw. hipotetycznej emerytury (punkt 4), a właściwie kilku takich emerytur. Trzeba zaznaczyć, że jest to świadczenie wyłącznie z I filaru. Dodatkowo emeryt otrzyma też drugą część składową emerytury z OFE. Jest ona wyliczana ubezpieczonemu, który 31 grudnia poprzedniego roku ukończył co najmniej 35 lat. ZUS wysyła:
● informację do wszystkich takich ubezpieczonych, ile wyniosłaby ich emerytura, gdyby więcej nie pracowali i odeszli na nią w wieku emerytalnym - 60 lat (kobieta) lub 65 lat (mężczyzna). Taka emerytura jest więc obliczana na podstawie zgromadzonego już kapitału. Jest wyliczana po nowemu. ZUS dodaje wartość kapitału początkowego i zapisanych na koncie emerytalnym składek i dzieli tę sumę przez statystyczną długość życia osoby w danym wieku, którą podaje GUS. Na przykład 60-letnia osoba ma do przeżycia statystycznie 247,5 miesiąca. Jeśli więc otrzyma informację, że zgromadziła np. 400 tys. zł, to ZUS poda jej też, że jej emerytura wyniesie 1616 zł (400 tys. zł/247,5),
● informację do wszystkich ubezpieczonych, ile wyniosłaby ich emerytura, gdyby wpłacali do ZUS - do osiągnięcia wieku emerytalnego - składki w dotychczasowej wysokości. Takie wyliczenie ma im uzmysłowić, na jakie świadczenie mogą liczyć. Ta wartość jest wyższa niż pierwsza, bo uwzględnia dodatkowe składki, jakie dana osoba wpłacałaby do ZUS do osiągnięcia wieku emerytalnego,
● specjalną informację dla osób, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego brakuje mniej niż 5 lat - ZUS informuje je, jaką emeryturę uzyskałyby w wieku przekraczającym ten wiek o rok, a także dwa, trzy, cztery i pięć lat. Ma to im uzmysłowić, o ile wyższe będzie ich świadczenie, jeśli zdecydują się na dłuższą pracę,
● specjalną informację dla osób, które przekroczyły już wiek emerytalny i nie mają przyznanej emerytury - ZUS oblicza im świadczenie z ich faktycznego wieku oraz kolejnych pięciu lat. Także te obliczenia służą, aby uzmysłowić im, o ile wyższe będzie ich świadczenie, jeśli zdecydują się dłużej pracować.
Na koniec listu z ZUS (punkt 5) widnieje tabela z informacjami o tym, jakie składki emerytalne zostały zaprowadzone do ZUS za poprzedni rok oraz od jakiego płatnika (tj. jakiej firmy). Składki te nie uwzględniają składek, jakie ZUS wysłał do OFE. Na tej podstawie ubezpieczony jest w stanie sprawdzić, czy jego firma na bieżąco reguluje wobec niego należności.
Jeśli podstawa naliczenia składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe pracownika wynosi 2000 zł, to kwota składek emerytalnych, jeśli nie jest członkiem OFE, powinna wynosić 390,4 zł. Wynika to z tego, że pracownik mnoży 2000 zł (podstawę) przez 19,52 proc. (2000 zł x 19,52 proc. = 390,4 zł). Jeśli jednak jest on członkiem OFE, to kwota na emeryturę w ZUS powinna wynosić 244,4 zł. Aby sprawdzić jej poprawność, pracownik musi przemnożyć 2000 zł przez 12,22 proc. (2000 zł x 12,22 proc. = 244,4). Reszta jego pieniędzy, które odkłada na emeryturę, zostanie przekazana do otwartego funduszu emerytalnego.
Trzeba pamiętać, że są sytuacje, w których mimo iż jest się zatrudnionym, nie są odprowadzane składki emerytalne. Nie można się więc spodziewać, że składki za ten okres będą zaksięgowane na rachunku emerytalnym w ZUS. Jest tak, na przykład gdy pracownik przebywa na zwolnieniu lekarskim lub urlopie bezpłatnym. Jeśli jest na nim cały miesiąc, w ogóle nie będzie miał za ten okres zaksięgowanych składek na emeryturę. Jeśli przez część miesiąca - kwoty te będą niższe. Podobnie dzieje się wtedy, gdy jego zarobki przekroczyły kwotę tzw. 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia (w tym roku wynosi ona 94 390 zł). Po jej przekroczeniu składki na emeryturę i rentę nie są już odprowadzane i tym samym nic nie może być zaksięgowane na rachunku w ZUS. Jeśli więc ubezpieczony stwierdzi, że na przykład od października lub listopada w ogóle nie ma składek na emeryturę, prawdopodobnie w tym miesiącu przekroczył pułap przychodu, powyżej które składki nie są już odprowadzane.
Po otrzymaniu listu z ZUS jego adresat powinien w pierwszej kolejności sprawdzić, czy widnieją tam jego prawidłowe dane osobowe. Chodzi o imię, nazwisko, PESEL, NIP, a także ewentualnie serię i numer dowodu osobistego albo paszportu. Trzeba też sprawdzić poprawność adresu. Jeśli ubezpieczony stwierdzi jakieś nieprawidłowości - mogą dotyczyć danych identyfikacyjnych lub zaksięgowanych składek - powinien pójść do płatnika i sprawdzić, czy to on popełnił błąd w przekazanym do ZUS zgłoszeniu. Bez względu na to, co powie płatnik, pracownik musi złożyć do niego (na piśmie lub do protokołu) tzw. wniosek o sprostowanie danych przekazanych do ZUS. Jeżeli pracuje w kilku firmach i zauważy błąd w danych, u każdego z pracodawców musi sprawdzić, czy przekazał do ZUS prawidłowe dane. Płatnik (lub płatnicy) jest zobowiązany sprawdzić czy przekazał do ZUS prawidłowe dane i w ciągu 60 dni od otrzymania takiego wniosku informuje pisemnie ubezpieczonego o sposobie rozpatrzenia jego wniosku. Jeśli okaże się, że to firma popełniła błąd - sporządza i przekazuje do ZUS odpowiednie dokumenty (korygujące lub brakujące). Wtedy można się spodziewać, że składki wpłyną bez konieczności składania reklamacji.
Jeśli jednak płatnik stwierdzi, że poprawnie sporządził dokumenty ubezpieczeniowe i przekazał je do ZUS (ma obowiązek przekazać ubezpieczonemu pisemną informację o sposobie rozpatrzenia jego wniosku) lub zakład pracy nie istnieje, ubezpieczony musi zgłosić reklamację w placówce ZUS. Ta jest mu przynależna ze względu na miejsce zamieszkania.
Może się zdarzyć, że pracodawca nie zechce przyjąć wniosku o sprostowanie danych lub firma już nie istnieje. Nie wyklucza to jednak możliwości złożenia reklamacji. ZUS dopuszcza wtedy w procedurze reklamacyjnej możliwość jej złożenia bez takiego dokumentu i wymaga od pracownika oświadczenia, w którym poinformuje on zakład o zajściu takich okoliczności
Aby ZUS mógł rozpatrzyć reklamację (przygotował na tę okoliczność specjalny druk ZUS ZRU), musi otrzymać niezbędne informacje:
● reklamację, na której ubezpieczony musi wpisać: identyfikator informacji o stanie konta (znajduje się w lewym górnym rogu listu pod adresem placówki ZUS, która przysłała informację), imię i nazwisko, PESEL, NIP, rodzaj oraz serię i numer dokumentu tożsamości, adres, powód zgłoszenia reklamacji (np. brak informacji o stanie konta, nieprawidłowe dane); w przypadku braku lub nieprawidłowo naliczonej składki trzeba dodatkowo podać okresy, co do których wystąpiły nieścisłości,
● dokumenty potwierdzające wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne, gdy wątpliwości wzbudzą kwoty przelewu lub ich brak (np. druk ZUS RMUA),
● kopię otrzymanej od płatnika informacji o sposobie rozpatrzenia wniosku o sprostowanie danych, z której wynika, że nie uwzględnił on wniosku pracownika i nie będzie korygował danych (poprawne zgłoszenie) albo oświadczenie pracownika, że jego firma odmówiła wydania takiego dokumentu lub nie istnieje.
ZUS przygotował specjalny formularz ułatwiający zgłoszenie reklamacji (ZUS ZRU). Jest dostępny w placówkach ZUS i na stronie internetowej (www.mojaskladka.zus.pl). Może też do ZUS przekazać przez siebie sformułowane pismo. ZUS powinien zakończyć postępowanie wyjaśniające w ciągu 3 miesięcy od dnia otrzymania reklamacji, a w przypadku szczególnie skomplikowanym w ciągu 6 miesięcy.
Bartosz Marczuk
bartosz.marczuk@infor.pl
Ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 roku, nr 205, poz. 1585 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu