Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Nietrzeźwy pracownik zwykle nie dostanie świadczeń wypadkowych

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 23 minuty

ZUS odmówi przyznania pracownikowi jednorazowego odszkodowania, jeśli ten w stanie nietrzeźwości przyczyni się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.

ZUS może odmówić pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy świadczeń z tego tytułu. Stanie się tak, gdy do wypadku doszło wyłącznie wskutek naruszenia przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, które nastąpiło umyślnie lub z powodu jego rażącego niedbalstwa. Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują również ubezpieczonemu, który będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku.

Przypomnienia wymaga fakt, że świadczenia, które może stracić pracownik ze względu na wspomniane powyżej przyczyny, to nie tylko jednorazowe odszkodowanie, ale także i inne świadczenia wymienione w art. 6 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (dalej ustawy), takie jak:

zasiłek chorobowy,

świadczenie rehabilitacyjne,

zasiłek wyrównawczy,

renta z tytułu niezdolności do pracy,

renta rodzinna,

renta szkoleniowa.

Należy podkreślić, że pojęcie rażącego niedbalstwa nie zostało zdefiniowane w ustawie. Dlatego też zastosowanie tej przesłanki powoduje w praktyce wiele kontrowersji. Powszechnie przyjmuje się, że rażące niedbalstwo stanowi najwyższą postać winy nieumyślnej graniczącą z winą umyślną sprawcy.

Przypomnieć należy, że wina umyślna zachodzi wówczas, gdy ubezpieczony świadomie nie przestrzega nakazów lub zakazów określonych w znanych mu przepisach o ochronie życia i zdrowia. Natomiast wina nieumyślna występuje wówczas, gdy naruszenie nakazów lub zakazów jest wynikiem nieznajomości przepisów, mimo istnienia obowiązku zapoznania się z nimi, albo wynikiem niedostosowania się do przepisów w błędnym przekonaniu, że w określonej sytuacji zakazy lub nakazy nie są naruszone. Jest to więc rodzaj winy, w którym nie można przypisać poszkodowanemu zamiaru popełnienia czynu wywołującego wypadek przy pracy. Przyjęcie, czy w danej sytuacji można zakwalifikować winę nieumyślną sprawcy wypadku jako rażące niedbalstwo, wymaga oceny wszystkich okoliczności sprawy.

W orzecznictwie sądowym ukształtowanym przez stanowisko Sądu Najwyższego zawarte przede wszystkim w wyroku z 6 sierpnia 1976 r. (III PRN 19/76, OSNCP 1977/3/55) przyjęto, że przez działanie z rażącym niedbalstwem należy rozumieć takie sytuacje, w których poszkodowany zdaje sobie sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa, gdyż zwykle występuje ono w danych okolicznościach faktycznych, tak że każdy człowiek o przeciętnej przezorności ocenia je jako ewidentne, a mimo to z naruszeniem przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy naraża się na to niebezpieczeństwo, ignorując następstwa własnego zachowania się.

Zatem tylko takie zawinione zachowania poszkodowanego, które graniczą z jego umyślnym działaniem przy wysokim stopniu naganności jego postępowania, można uznać za dokonane z rażącym niedbalstwem. Ponadto rażące niedbalstwo określa się także jako szczególnie naganne zachowanie danej osoby, odbiegające w sposób drastyczny od modelu należytego zachowania się, powodujące powstanie szkody, choć sprawca szkody mógł i powinien postąpić prawidłowo. Warto zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 15 stycznia 1998 r. (III Aua 418/97 OSA 1998/11-12/44), gdzie podniesiono, iż rażące niedbalstwo zachodzi wówczas, gdy poszkodowany zachowuje się w sposób odbiegający jaskrawo od norm bezpiecznego postępowania i świadczący o całkowitym zlekceważeniu przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia.

Należy wspomnieć, że art. 21 ust. 1 ustawy wymaga, aby umyślne lub rażąco niedbałe zachowanie pracownika było wyłączną przyczyną wypadku. Jeśli więc oprócz tego zachowania były też i inne przyczyny zaistnienia wypadku, to nie można pozbawiać pracownika świadczeń. Przykładowo więc w razie wypadku przy pracy spowodowanego nieostrożnym, zachowaniem pracownika, które było skutkiem braku przeszkolenia w zakresie zasad bhp, należy uznać, iż było ono jedyną przyczyną wypadku i brak jest podstaw do pozbawienia go świadczeń z mocy art. 21 ust. 1 ustawy.

Częstą przyczyną wypadków przy pracy jest niezachowanie przez pracowników zasad ruchu drogowego. Otóż przyjąć należy, że jeżeli wyłączną przyczyną wypadku drogowego pracownika kierującego pojazdem była nieznajomość przepisów ruchu drogowego, to zachowanie pracownika stanowi rażące niedbalstwo i jest podstawą wyłączenia prawa do świadczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Wskazywał na to wyraźnie Sąd Najwyższy w wyroku z 10 czerwca 1999 r. (II UKN 687/98, OSNP 2000/17/658).

Często sprawy dotyczące jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadków przy pracy - drogowych toczą się po zakończeniu postępowań karnych. Dlatego też warto zaznaczyć, że np. uniewinnienie poszkodowanego w postępowaniu karnym od zarzutu popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji nie wiąże sądu w postępowaniu o jednorazowe odszkodowanie. Sąd jest bowiem związany w postępowaniu cywilnym ustaleniami jedynie wyroku skazującego wydanego w toku postępowania karnego.

Wskazywał na to wyraźnie Sąd Najwyższy w wyroku z 30 listopada 2000 r. (II UKN 96/00, OSNP 2002/14/338), podnosząc, że w postępowaniu cywilnym sąd nie jest związany uniewinniającym wyrokiem karnym (art. 11 k.p.c.) i we własnym zakresie ustala, czy wyłączną przyczyną wypadku w drodze do pracy lub z pracy było rażące niedbalstwo pracownika. Nie ma także decydującego znaczenia okoliczność, że pracownik został ukarany za wykroczenie, np. przyjmując mandat. Okoliczność popełnienia wykroczenia, za które zapłacił mandat, jest jedynie przedmiotem ustaleń sądu jako jeden z elementów postępowania dowodowego i zostaje poddany ocenie łącznie z innymi przeprowadzonymi dowodami. Zatem samo przyznanie się pracownika do popełnienia wykroczenia może mieć wpływ na ustalenia faktyczne, natomiast nie stanowi wyłącznej podstawy oceny przyczyn danego wypadku.

Pracownik nie uzyska także jednorazowego odszkodowania, jeśli będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku. Wskazuje na to art. 21 ust. 2 ustawy. Zaznaczyć należy, że stan nietrzeźwości zachodzi tylko wówczas, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5 promila alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3. Zatem samo przebywanie pod wpływem alkoholu w czasie spowodowania wypadku przy pracy nie jest równoznaczne ze stanem nietrzeźwości.

Przepis art. 21 ust. 2 ustawy uzależnia możliwość pozbawienia pracownika prawa do świadczeń określonych w ustawie od tego, by pracownik w chwili wypadku był w stanie nietrzeźwości, a więc by zawartość alkoholu we krwi przekraczała 0,5 promila. Tak też wskazywał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 13 stycznia 1994 r. (III AUr 1070/93, PS-wkł. 1995/3/23). Podstawą do odmowy wypłaty świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego jest nie tylko stan nietrzeźwości pracownika, ale także jego znaczne przyczynienie się do powstania wypadku przy pracy. Może bowiem zdarzyć się i taka sytuacja, że pracownik wprawdzie był nietrzeźwy, ale w żaden sposób nie przyczynił się do powstania wypadku. Przy czym istotne jest, że ustawodawca nie zdefiniował w żaden sposób pojęcia "znaczne przyczynienie", pozostawiając to ocenie sądów. Wydaje się, że o znacznym stopniu przyczynienia będzie można mówić wówczas, gdy okaże się, iż wśród wszystkich innych przyczyn wypadku zachowanie pracownika będącego nietrzeźwym było jednym z dominujących powodów wypadku.

Wprowadzenie się przez pracownika w stan nietrzeźwości może być uznane za zerwanie przez niego związku z pracą, co wyłączą wówczas uznanie wypadku w miejscu pracy za wypadek przy pracy w rozumieniu art. 3 ustawy. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy wskutek upojenia alkoholowego pracownik nie był zdolny do wykonywania pracy. Zwracał na tu uwagę także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 7 marca 2005 r. (I UK 127/ 05, Lex nr 299138). O tym, czy spożywanie alkoholu w czasie pracy, względnie znajdowanie się w czasie i miejscu pracy w stanie nietrzeźwości, pozwala przyjąć, że nastąpiło zerwanie związku z pracą i co za tym idzie, że zaistniały w takiej sytuacji wypadek przy pracy nie pozostaje w związku z pracą, powinny zawsze zdecydować okoliczności konkretnej sprawy. Tak też wskazywał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 30 stycznia 2002 r. (III AUa 2312/00, OSA 2003/6/24).

Piotr K. pracował jako operator koparki. W czasie pracy zjeżdżając z nasypu wypadł z kabiny prosto pod koła przejeżdżającej ciężarówki. W wyniku doznanych obrażeń zmarł. Jego żona wystąpiła o przyznanie jednorazowego odszkodowania. ZUS odmówi jej wypłaty tego świadczenia wskazując, że z protokołu sekcji zwłok wynika, że w chwili wypadku był pod wpływem alkoholu (ponad 3 promile) i z tego powodu wypadł z kabiny. Żona zmarłego pracownika odwołała się od tej decyzji do sądu. Sąd oddalił jej odwołanie uznając, że zaskarżona decyzja ZUS jest prawidłowa.

Adam Z. zatrudniony jako kierowca prowadził samochód ciężarowy. Podczas przewożenia ładunku na łuku drogi zauważył jadący z przeciwka z dużą prędkością autobus. Chcąc uniknąć zderzenia zjechał na zaśnieżone pobocze. Następnie po minięciu się z autobusem chciał wrócić na jezdnie. Zrobił to jednak zbyt gwałtownie. Na skutek tego stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w poślizg uderzając w nadjeżdżający z przeciwka ciągnik. Po przyjeździe policji zapłacił mandat. Na skutek zdarzenia Adam Z. doznał urazu kręgosłupa. ZUS po rozpoznaniu jego wniosku wydał decyzję odmawiającą przyznania mu jednorazowego odszkodowania z tytułu tego wypadku. W jej uzasadnieniu wskazano, że do wypadku doszło wyłącznie wskutek jego rażącego niedbalstwa. Adam Z. wniósł odwołanie do sądu, który zmienił zaskarżoną decyzję, przyznając mu prawo do jednorazowego odszkodowania. Sąd uznał bowiem, że do wypadku doszło wprawdzie na skutek błędnej techniki jazdy i naruszenia przepisów ruchu drogowego, ale naruszenie to nie miało postaci rażącego niedbalstwa. Zachowanie Adama Z. w tych okolicznościach nie miało bowiem cech lekceważenia zasad ruchu drogowego i nie odbiegało jaskrawo od norm bezpiecznego postępowania.

Ryszard Sadlik

sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Art. 3, art. 21 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.