ZUS ściga chałupników z firmą
ZUS wysyła chałupnikom, którzy prowadzą też firmę, decyzje, że zalegają ze składkami.
Często na kwotę kilkunastu tysięcy złotych. Dowiadują się oni o tym teraz, chociaż wcześniej ZUS nie informował ich, że są jego dłużnikami. A wręcz wydawał im zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami.
Do końca lutego 2009 roku takie osoby mogły płacić składki z tego tytułu (firma lub chałupnictwo), który powstał najpierw. Wielu z nich zaczynało pracę jako chałupnicy, płacili wtedy niewysokie składki (np. od 20 zł), a następnie zakładali firmy. Wtedy unikali konieczności opłacania składek od kwot bazowych, które są o wiele wyższe i wynoszą co najmniej 60 proc. średniej płacy lub 30 proc. płacy minimalnej (obecnie to prawie 1900 lub 400 zł).
ZUS dwa lata temu zaczął wydawać decyzje nakazujące im płacić zaległe składki od firmy. Tłumaczy, że umowy o pracę nakładczą były pozorne, a chałupnikiem jest osoba, która zarabia w ten sposób co najmniej połowę minimalnej płacy. Wielu chałupnikom może grozić bankructwo. Eksperci proponują wprowadzenie abolicji. Podobnie jak dla matek, które nie płaciły składek od firmy, będąc na urlopie macierzyńskim.
pj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu