Pracownicze programy emerytalne to realne pieniądze na starość, które może zapewnić pracodawca
Rozmowa z dr. Marcinem Wojewódką, radcą prawnym z Kancelarii Wojewódka i Wspólnicy
Czy warto zakładać pracowniczy PPE?
Z mojego punktu widzenia, osoby, która od ponad 12 lat żyje z tworzenia, funkcjonowania oraz likwidacji pracowniczych programów emerytalnych (PPE), odpowiedź jest oczywista. Ale żarty na bok. Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba je trochę przeformułować i zapytać o to, komu opłaca się zakładać PPE i dla jakiej grupy będzie to korzystne. Przez grupy rozumiem przede wszystkim pracowników oraz pracodawców. Moim zdaniem z punktu widzenia pracowników, bo oni są przecież głównymi beneficjentami oszczędzania w ramach PPE, jak najbardziej warto. A to dlatego, że tylko dzięki takiej grupowej, zorganizowanej i, co najważniejsze, finansowanej przez pracodawcę formie oszczędzania na emeryturę pracownicy mają szansę na starość coś odłożyć. Jeśli pracodawca nie zmusi ich do oszczędzania, to niewielu z nich zdecyduje się odkładać miesięcznie kilkadziesiąt czy kilkaset złotych, żeby z nich korzystać za 30 czy 50 lat. Nie mówię już o tym, że grupowe oszczędzanie co do zasady jest tańsze dla oszczędzającego niż indywidualne. Dlatego też z punktu widzenia pracownika jak najbardziej warto, aby pracodawca założył i prowadził PPE.
A czy warto z punktu widzenia pracodawcy?
Trochę inaczej wygląda to natomiast z perspektywy pracodawcy. Proszę zwrócić uwagę, iż polski ustawodawca nie wprowadził dużo zachęt, które skłaniałyby pracodawcę do zakładania, a w konsekwencji do finansowania PPE. Może poza niższymi kosztami składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne.
Systemowe zachęty dla pracodawcy ze strony państwa do brania na barki współodpowiedzialności za emeryturę swoich pracowników są praktycznie żadne. Ci, którzy twierdzą, że zachętą dla pracodawcy do tworzenia PPE jest możliwość wliczania związanych wydatków w koszty (np. składek), chyba nie tylko żartują, ale brak im też chwili zastanowienia nad treściami, które wygłaszają. Jeśli bowiem pracodawca chcę mieć jakiś wydatek związany z pracownikiem wliczony w koszty, to nie musi uzyskiwać na to zgody związków zawodowych, rejestrować świadczenia w organie nadzoru oraz przestrzegać mimo wszystko dosyć mało elastycznych przepisów - co czeka go w przypadku PPE.
Jednocześnie jest jednak wielu pracodawców, dla których oferowanie swoim pracownikom dodatkowej emerytury to wartość. Wartość przede wszystkim wizerunkowa (bo mam lepszy pakiet niż moi konkurenci, bo jestem atrakcyjniejszy dla pracowników), ale też jednoznaczny gest wobec pracowników pokazujący, iż pracodawca myśli o ich przyszłości. I muszę powiedzieć, że po pierwszych kilkunastu latach funkcjonowania PPE można stwierdzić, iż pracodawcy właśnie na tym wygrywają. Zdarza mi się rozmawiać z pracownikami, którzy dopiero po latach oszczędzania w ramach PPE doceniają to, co zrobił dla nich pracodawca w tym zakresie. Liczne zachodnie firmy obecne w Polsce zakładają PPE dla swoich polskich pracowników, gdyż jest dla nich normalne i naturalne, że pracodawca wspomaga także emeryturę pracownika.
Czy łatwo jest pracodawcy utworzyć pracowniczy program emerytalny?
Dzisiaj, gdy mamy już kilkudziesięciu potencjalnych usługodawców PPE w postaci towarzystw ubezpieczeń na życie, pracowniczych towarzystw emerytalnych oraz towarzystw funduszy inwestycyjnych, gdy przez organ nadzoru zostało już zarejestrowanych ponad 1250 pracowniczych programów emerytalnych, to utworzenie PPE z puntu widzenia formalnego jest łatwą sprawą. Wystarczy wybrać usługodawcę i poprosić go o przygotowanie umów. Kolejnym krokiem powinno być zawarcie umowy zakładowej z reprezentacją pracowników. W przypadku gdy w danej firmie działają związki zawodowe, one stanowią taką reprezentację z mocy prawa. Następnie pracodawca musi zawrzeć umowę o zarządzanie z podmiotem zarządzającym. Potem zarejestrować PPE w Komisji Nadzoru Finansowego. W praktyce, jeśli jest zdeterminowany, to od pomysłu do pierwszej składki wpłaconej do programu może minąć tylko 3 miesiące, chociaż znam też z własnej praktyki procesy tworzenia PPE ciągnące się kilkakrotnie dłużej.
Na co powinno się zwracać uwagę w umowach składających się na PPE?
Obowiązujące przepisy dają właściwie małe pole manewru, przede wszystkim muszą one być zgodne z postanowieniami ustawy o PPE. Natomiast w praktyce najważniejsze kwestie to oczywiście wysokość i sposób określenia składki podstawowej opłacanej obowiązkowo przez pracodawcę, forma samego PPE, dostępne opcje inwestycyjne oraz koszty związane z zarządzaniem aktywami PPE. To cztery najważniejsze obszary do negocjacji zarówno między pracodawcą i reprezentacją pracowników, jak też w części między pracodawcą a podmiotem zarządzającym. Z punktu widzenia pracowników wszystkie powyższe kwestie są bardzo istotne.
Jak długo trwa procedura rejestracji programu?
Jeśli pracodawca jest dobrze przygotowany, czyli wniosek o rejestrację złożony został ze wszystkimi wymaganymi prawem załącznikami, a umowy składające się na program są standardowe, to proces rejestracji jest kwestią kilku tygodni. Jednak każde uchybienie formalne albo nieprecyzyjny zapis w umowach składających się na PPE to zwykle kilka dodatkowych, często straconych z punktu widzenia interesów uczestników PPE tygodni. W przypadku wykrycia przez organ nadzoru błędu we wniosku lub umowach procedura rejestracji nie jest już formalnością. Zdarza się, że umowa zakładowa nie zawiera wszystkich postanowień wymaganych przepisami albo zawiera postanowienia niejasne, co prowadzi do wezwania przez organ nadzoru do usunięcia nieprawidłowości, a zarazem wydłuża procedurę rejestracyjną.
Kto finansuje składki do PPE?
Pracodawca, który podjął decyzję o utworzeniu PPE, zobowiązany jest do finansowania składki podstawowej. Natomiast składka dodatkowa jest dobrowolna, opłacana w całości przez pracownika. Składka podstawowa może maksymalnie wynosić 7 proc. wynagrodzenia uczestnika. Ustawodawca daje jednak swobodę ustalenia jej wysokości, przewidując trzy sposoby określenia naliczania składki podstawowej: procentowo od wynagrodzenia, w jednakowej kwocie dla wszystkich uczestników albo procentowo od wynagrodzenia, z określeniem maksymalnej kwotowej wysokości tej składki. Wszystkie niosą ze sobą różne korzyści oraz wady dla pracodawcy oraz pracowników.
@RY1@i02/2012/048/i02.2012.048.217000300.802.jpg@RY2@
Wojciech Górski
Marcin Wojewódka, radca prawny z Kancelarii Wojewódka i Wspólnicy
Rozmawiał Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu