SN o zawieraniu umów o dzieło na prowadzenie wykładu i podleganiu z tego tytułu ubezpieczeniom
TEZA: Możliwa jest umowa o dzieło nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak że wykładowi można przypisać cechy utworu. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
Sygn. akt II UK 548/13
z 4 czerwca 2014 r.
Wyrokiem sądu okręgowego z 17 października 2012 r. oddalono odwołanie wyższej uczelni (dalej: płatnik) od decyzji ZUS z 22 marca 2012 r. Organ rentowy stwierdził, że zainteresowany podlega ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania na rzecz płatnika umowy o świadczenie usług w okresach od 29 września 2007 r. do 31 stycznia 2008 r., od 8 października 2008 r. do 30 czerwca 2009 r. oraz od 1 października 2009 r. do 10 lipca 2010 r. Ocenił, że usługi świadczone przez wygłoszenie cyklu wykładów w ciągu semestru nie mają cech łączącej strony umowy o dzieło, lecz odpowiadają umowie o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Sąd ustalił, że współpraca zainteresowanego z płatnikiem polegała na zawieraniu na kolejne semestry umów o dzieło obejmujących prowadzenie wykładów oraz ćwiczeń. Wskazując na brak uchwytnego rezultatu działań wykonawcy oraz powtarzalność jego czynności dokonywanych w wykonaniu umowy, sąd pierwszej instancji zakwalifikował stosunek prawny łączący zainteresowanego z płatnikiem jako odpowiadający umowie-zlecenia, a nie umowie o dzieło.
Wyrokiem z 9 maja 2013 r. sąd apelacyjny oddalił apelację płatnika, przejmując ustalenia i podzielając pogląd prawny sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej instancji uznał, że wygłoszenie cyklu wykładów nie polega na stworzeniu dzieła, lecz na starannym działaniu w przekazywaniu wiedzy studentom, a przeprowadzenie wykładów nie ma ucieleśnionego rezultatu. Proces dydaktyczny, sprowadzający się do prezentacji wiedzy przy zastosowaniu standardowych metod i procedur przekazu, nie jest także procesem twórczym, chronionym na podstawie art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.). Strony umowy o dzieło, stanowiąc o przeniesieniu praw autorskich, nie wskazały także, jakie i w jakim celu prawa miały przejść na płatnika. W ocenie sądu postanowienia umowy służyły tylko podbudowaniu pozoru zawarcia umowy o dzieło, podczas gdy obowiązek dydaktyczny wypełniany był w wykonaniu zobowiązania starannego działania na podobnych zasadach jak przez pracowników uczelni.
SN oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez uczelnię, podkreślając w uzasadnieniu, że umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121; dalej: k.c.) jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 par. 1, art. 629, art. 632 k.c.).
W art. 627 k.c. nie zdefiniowano dzieła, wskazując jedynie, że jego wykonanie stanowi przedmiot zobowiązania wykonawcy, za które przysługuje wynagrodzenie jako wzajemne świadczenie zamawiającego. Przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, czyli aby pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz aby stało się wartością autonomiczną w obrocie. Tę cechę mają tylko dzieła ucieleśnione w wytworzonej rzeczy lub zmianach w rzeczy istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Takie dzieła uważane są za rezultaty materialne umowy.
We współczesnej doktrynie większość autorów wyraża przekonanie, że utwór o charakterze nieucieleśnionym nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło. SN wskazał, że czynność prowadzenia wykładu nigdy nie odrywa się od wykładowcy i trwa tak długo, jak wygłaszanie wykładu, po którego zakończeniu wygasa, nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu (wyroki SN z 22 stycznia 1970 r., sygn. akt II PR 298/69, niepublikowany, z 28 marca 2000 r., sygn. akt II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001/16/522 oraz z 5 grudnia 2000 r., sygn. akt I PKN 127/00, OSNAPiUS 2002/15/356).
W stanie faktycznym sprawy, zgodnie z wolą stron i treścią umowy, przedmiotem, o którego wykonanie się one umówiły, było przeprowadzenie wykładu jako dzieła będącego utworem w ujęciu art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.; dalej: ustawa o prawie autorskim). Ma to istotne znaczenie, gdyż w tej dziedzinie prawa przyjęto podział dzieł - utworów w rozumieniu art. 1 ust. 1 tej ustawy o charakterze niematerialnym - na dzieła niematerialne ucieleśnione i nieucieleśnione w rzeczy. Tylko więc gdy przedmiotem umowy jest utwór naukowy chroniony prawem autorskim (art. 1 par. 1 prawa autorskiego), jego zamówieniu tradycyjnie odpowiada umowa o dzieło.
SN przyjmuje, że przedmiotem prawa autorskiego może być wykład o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, spełniającym kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego (uchwała SN z 14 lutego 2012 r., sygn. akt III UZP 4/11, OSNP 2012/15-16/198, wyroki SN z 3 lipca 2007 r., sygn. akt II CSK 207/07, niepubl., z 28 listopada 2006 r., sygn. akt IV CSK 203/06, niepubl., z 6 maja 2004 r., sygn. akt III CK 571/02, niepubl. i z 25 stycznia 2006 r., sygn. akt I CK 281/05, OSNC 2006/11/186).
Nawiązując do tego poglądu, należy przytoczyć wskazywany w skardze kasacyjnej wyrok Sądu Najwyższego z 30 maja 2001 r., sygn. akt I PKN 429/00 (OSNP 2003/7/174), w którego uzasadnieniu stwierdzono, że przedmiotem umowy o dzieło może być osiągnięcie rezultatu niematerialnego, nieucieleśnionego, a za taki uznaje się przygotowanie i wygłoszenie cyklu specjalistycznych wykładów. Także w obowiązującej wykładni przepisów prawa podatkowego przyjmuje się znaczne obniżenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu honorariów autorskich za wygłoszony wykład kwalifikowany jako przedmiot praw autorskich (art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 361 ze zm.; uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 października 1998 r., sygn. akt FPS 6/98 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 lutego 2011 r., sygn. akt II FSK 1788/09 i pisma Ministerstwa Finansów - Departamentu Podatków Bezpośrednich i Opłat z 16 sierpnia 1995 r., PO 5/8-7371-01609/95, Serwis Podatkowy 1996 nr 9, s. 79 oraz ministra finansów z 28 marca 1995 r., RP I/30/534/95, Glosa 1995/7/25).
Możliwa jest zatem umowa o dzieło nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak że wykładowi można przypisać cechy utworu. Te warunki spełnia tylko wykład naukowy (cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i wyrok SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, Monitor Prawa Pracy 2014/1/2).
Ochronie prawa autorskiego nie podlegają bowiem działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagającym określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. art. 1 ust. 21 prawa autorskiego).
Mając na względzie, że prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy i że dla oceny prawnej w tym zakresie nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na zamawiającego autorskich praw do utworu, lecz że o ich istnieniu lub nieistnieniu przesądzają fakty (wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2002 r., sygn. akt III RN 133/01, OSNAPiUS 2002/12/281), zwraca uwagę niekonkretność sformułowania umowy między skarżącym i zainteresowanym co do przedmiotu nabywanego prawa autorskiego i pól eksploatacji utworu (art. 5 prawa autorskiego).
Tymczasem polecając opracowanie i wygłoszenie wykładów oraz prowadzenie ćwiczeń, płatnik nie określił cech indywidualizujących utwór (dzieło). W takim wypadku o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze, w tym wypadku nauczanie (wykładanie). Wątpliwość co do istnienia między płatnikiem i zainteresowanym stosunku prawnego odpowiadającego umowie o dzieło budził także sposób określenia wynagrodzenia. W wykonaniu umowy stosowane były jednolite stawki wynagrodzenia za czas realizacji umowy, niezależnie od nakładu pracy koniecznego do wykonania "dzieł" w postaci wykładów, co wskazuje na zapłatę za działanie rozłożone w czasie.
Wobec powyższego SN uznał, że celem stron nie było zawarcie umów o dzieło i rozliczanie się za jego wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w jednostkach czasowych. Prowadziło to do wniosku, że oczekiwania stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nie umowami o dzieło mogły się realizować wyłącznie jako elementy innej umowy - umowy-zlecenia lub innej umowy nienazwanej o świadczenie usług, regulowanej w art. 750 k.c. Umowa ta mogłaby także mieć - gdyby zachowane były warunki określone w art. 22 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.; dalej: k.p.) - cechy umowy o pracę. Tak właśnie SN kwalifikuje umowy o naukę (wyroki z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11, z 13 czerwca 2012 r., sygn. akt II UK 308/12, oraz z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, niepublikowane).
W nawiązaniu do omawianego wyroku należy wskazać, że wobec wielu postępowań prowadzonych przez ZUS dotyczących podleganiu ubezpieczeniom społecznym osób, które zawarły umowy o dzieło z uczelniami wyższymi, SN wydał kolejne wyroki obejmujące swym zakresem kwestię oceny usług świadczonych przez zainteresowanych, odpowiadając w nich na pytanie, czy usługi świadczone przez wygłoszenie cyklu wykładów w ciągu semestru mają cechy zawartej między stronami umowy o dzieło, czy też odpowiadają przedmiotowo umowie o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
W wyroku SN z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13, wskazano w tezie, że ZUS, który stwierdza podleganie ubezpieczeniu społecznemu, może - bez względu na nazwę umowy i jej postanowienia wskazujące na charakter stosunku prawnego, którym strony zamierzały się poddać - ustalić rzeczywisty jego charakter i istniejący tytuł ubezpieczenia.
Z kolei w wyroku z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13, SN podkreślił, że co prawda nie jest wyłączone zamówienie cyklu wykładów na podstawie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, ale tylko wówczas gdy wykład ma cechy utworu w znaczeniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim.
@RY1@i02/2014/191/i02.2014.191.03300040k.802.jpg@RY2@
Linia orzecznicza
Oprac. Marcin Wilczyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu