Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS nie reagował, a teraz traktuje mnie jak przestępcę

30 czerwca 2018

Rozmowa

(nazwisko do wiadomości redakcji)

W stosunku do pani firmy jako pierwszej zapadł prawomocny wyrok nakazujący zapłatę zaległych składek ZUS. To duża kwota?

Blisko 200 tys. zł plus odsetki. Ile, jeszcze nie wiem, bo ZUS dopiero będzie obliczał. Zresztą w moim odczuciu niezgodnie ze stanem faktycznym, bo przecież ja część z tych składek ZUS opłacałam, a jeżeli nie wpłynęły, to powinien za to ścigać nieuczciwą agencję pracy. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak to możliwe, że zakład tak długo tych zaległości nie widział, nie zgłaszał się do nas, nie żądał ich uregulowania. Gdybym wcześniej wiedziała, że podpisałam umowę z oszustami, to szybciej bym ją zerwała.

Jak długo pani firma korzystała z tego outsourcingu pracowniczego?

Przez 10 miesięcy w stosunku do 15 pracowników, z czego 14 na umowach o pracę i jedna na cywilnoprawnej. Teraz, by uregulować zaległy ZUS, a pewnie za jakiś czas także podatek dochodowy, musiałam sprzedać dwie nieruchomości. Gdybym ich nie miała, to jak nic trzeba by było ogłosić upadłość i wszystkich zwolnić.

Jak się pani dowiedziała, że coś jest nie tak w umowie z agencją?

Przypadkiem. Jedna z pracownic wyjeżdżała na wakacje i zgłosiła się do NFZ po kartę EKUZ uprawniającą do leczenia za granicą. I usłyszała od urzędników, że ma nieopłacone składki ZUS. Zapytaliśmy w agencji, o co chodzi, uspokoili nas, że to biurokratyczny błąd, i ona rzeczywiście tę kartę EKUZ dostała. Ale mnie to zaniepokoiło i poprosiłam pracowników, by dowiedzieli się w ZUS, czy wszystko jest w porządku. Okazało się, że składki nie wpływają. Dlaczego ZUS mnie ani pracowników nie zawiadomił, a teraz traktuje mnie jak przestępcę.

Rozmawiała Sylwia Czubkowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.