Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS nie zawsze może zakwestionować podstawę wymiaru składek pracownika

15 maja 2014

Sąd Najwyższy o zatrudnieniu

Ustalenie przez sąd "godziwego wynagrodzenia" nie może zostać dokonane wyłącznie w oparciu subiektywną ocenę charakteru wykonywanej pracy przez pracownika na danym stanowisku pracy.

Wyrokiem z 20 grudnia 2011 r. sąd okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję ZUS z 13 czerwca 2011 r. i stwierdził, że podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych ubezpieczonej z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika składek firmy handlowo-usługowej wynosi od 1 grudnia 2010 r. 3800 zł, a od 1 stycznia 2011 r. - 5600 zł.

Sąd ustalił, że wnioskodawczyni w 2009 r. ukończyła technikum handlowe. Od listopada 2009 r. do listopada 2010 r. pracowała ona na podstawie umów o dzieło w firmie swojej matki - przedsiębiorstwie handlowo-usługowym. Umowy były zawierane na okresy miesięczne z wynagrodzeniem najpierw 3000 zł brutto, a od stycznia 2010 r. 3500 zł brutto. Umowy te dotyczyły m.in.: uporządkowania bazy danych kontrahentów w formie elektronicznej dokumentacji, sprawdzenia ilości asortymentu w sklepie z bazą danych, przeprowadzenia inwentaryzacji marketu wraz ze sporządzeniem wydatków na koniec stycznia 2010 r., realizacji wystroju wnętrza marketu, baru i towaru na okres Świąt Wielkanocnych, aktualizacji cen w bazie wraz z kalkulacją uwzględniającą wzrost cen surowców, organizacji akcji promocyjnych. Wnioskodawczyni przyjęła następnie propozycję pracy u swojego wuja, prowadzącego działalność gospodarczą od 1998 r., w której skład wchodziły stacja paliw, sklep, myjnia samochodowa, stacja kontroli pojazdów z warsztatem mechaniki samochodowej oraz utrzymanie obiektu o pow. 1000 mkw., wynajmowanego na działalność handlową.

Z końcem roku 2010 r., z uwagi na szeroką działalność firmy, wuj zdecydował się zatrudnić wnioskodawczynię na stanowisku kierownika zakładu, najpierw na okres próby od 1 grudnia 2010 r. do 31 grudnia 2010 r. z wynagrodzeniem 3800 zł brutto. Następnie zaś na czas określony od 1 stycznia 2011 r. do 30 kwietnia 2011 r. z wynagrodzeniem 5600 zł. Do obowiązków wnioskodawczyni jako kierownika całego kompleksu handlowo-usługowego należało nadzorowanie pracowników i firm zewnętrznych. Nadzorowała pracę stacji paliw, sklepu, myjni i stacji kontroli pojazdów. Ustalając wysokość wynagrodzenia, pracodawca miał na uwadze zakres obowiązków oraz odpowiedzialność finansową wnioskodawczyni.

Poza wnioskodawczynią zatrudniał dwóch pracowników kontroli pojazdów, ich wynagrodzenia wynosiły 2000 zł brutto. W 2010 r. firma osiągnęła dochód w wysokości 449 366,74 zł. Ubezpieczona pracowała do marca 2011 r., gdyż 4 marca przedłożyła zwolnienie lekarskie i wówczas pracodawca dowiedział się, że jest w ciąży. Wnioskodawczyni, podejmując 1 grudnia 2010 r. pracę w firmie, nie była w ciąży, bo o tym dowiedziała się podczas wizyty u lekarza w lutym 2011 r. Pracodawca w okresie nieobecności wnioskodawczyni nie zatrudnił innego pracownika, licząc, że wróci do pracy po urlopie macierzyńskim, a obecnie z uwagi na sytuację gospodarczą zmienił plany związane z dalszym rozwojem firmy. W tak ustalonym stanie faktycznym sąd okręgowy, powołując treść art. 18 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.; dalej: u.s.u.s.), stwierdził, że spór w niniejszej sprawie sprowadzał się do wyjaśnienia kwestii wysokości podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne wnioskodawczyni z tytułu zatrudnienia.

W ocenie sądu przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że organ rentowy niezasadnie zakwestionował wysokość wynagrodzenia ustalonego w umowie o pracę, ustalając podstawę wymiaru składek od najniższego wynagrodzenia. Niezasadny okazał się zarzut, że zamiarem wnioskodawczyni było uzyskanie wysokich świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, albowiem podejmując pracę, nie była w ciąży. W świetle powyższego sąd uznał, że brak jest podstaw do zakwestionowania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. Sąd apelacyjny wyrokiem z 29 stycznia 2013 r. zmienił zaskarżony wyrok i oddalił odwołanie. Sąd, podzielając ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, dokonał ich odmiennej oceny prawnej. W ocenie sądu apelacyjnego przepisy art. 18 ust. 1 u.s.u.s. w związku z przepisami rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz.U. nr 161, poz. 1106 ze zm.) muszą być uzupełnione w ramach systemu prawnego stwierdzeniem, że podstawę wymiaru składki ubezpieczonego będącego pracownikiem może stanowić wyłącznie wynagrodzenie godziwe, a więc należne, właściwe, odpowiednie, rzetelne, uczciwe i sprawiedliwe, zachowujące cechy ekwiwalentności względem pracy. Sąd, przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdził, że stanowisko pracy dla wnioskodawczyni zostało specjalnie utworzone przez brata jej matki (wuja), bez specjalnej potrzeby, skoro w okresach nieobecności nikt jej nie zastępował, a ustalone wynagrodzenie - już w umowie na czas próbny - było kilkakrotnie wyższe od zarobków innych pracowników. Sąd wskazał na okoliczność, że zgłoszenie wnioskodawczyni do ubezpieczeń z datą powstania obowiązku ubezpieczenia od 1 grudnia 2010 r. dokonane zostało po obowiązującym terminie, tj. 17 stycznia 2011 r., gdy pracodawca wiedział, że jego siostrzenica jest w ciąży (ubezpieczona przyznała, że "w ciążę zaszła w styczniu"). Sąd podkreślił, że niespełna w kilkanaście dni po tej okoliczności strony zawarły 1 stycznia 2011 r. umowę o pracę do 30 kwietnia 2011 r., podnosząc przy tym rażąco wynagrodzenie do kwoty 5600 zł. Sąd ocenił, że w niniejszej sprawie doszło do ustalenia rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę, skoro wynagrodzenie wynoszące 3800 zł w krótkim czasie podwyższone zostało do 5600 zł, w sytuacji gdy wnioskodawczyni nie miała jeszcze dostatecznych kwalifikacji na stanowisko kierownicze oraz doświadczenia w jednoczesnym nadzorowaniu pracy stacji paliw, sklepu, myjni i stacji kontroli pojazdów.

W ocenie sądu drugiej instancji ustalenie wysokości wynagrodzenia nastąpiło przede wszystkim według: przesłanki przynależności do rodziny (co właściciel firmy starał się ukryć w czasie kontroli ZUS, twierdząc, że ubezpieczona nie jest jego rodziną) oraz wyłącznie w celu zapewnienia siostrzenicy uzyskania korzyści w postaci świadczeń z ubezpieczenia społecznego związanych z macierzyństwem. Sąd apelacyjny przyjął, że całościowa analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że ustalone przez strony umowy wynagrodzenie na poziomie 3800 zł, a po miesiącu pracy 5600 zł w realiach niniejszej sprawy nie mogło zostać uznane za właściwe, uwzględniające przesłankę ekwiwalentności zarobków do rodzaju i charakteru świadczonej pracy oraz posiadanych przez pracownika doświadczenia i kwalifikacji zawodowych, a firma odwołującego nie wymagała zatrudnienia wnioskodawczyni na stanowisku kierowniczym.

Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wskazał, że ustalenia sądu drugiej instancji, na podstawie których sąd ten zakwestionował zadeklarowaną przez pracodawcę podstawę składek na ubezpieczenia społeczne wnioskodawczyni, nie zostały udowodnione. Wbrew ustaleniom sądu drugiej instancji wnioskodawczyni, zawierając umowy zarówno o pracę z 1 grudnia 2010 r., jak i z 31 grudnia 2010 r., nie mogła mieć i nie miała świadomości, że jest w ciąży, skoro z przedłożonej na rozprawie 16 grudnia 2011 r. karty ciąży wynikało, że ostatnią miesiączkę wnioskodawczyni miała 9 grudnia 2010 r. Biorąc pod uwagę wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, przy typowej długości cyklu miesiączkowego u kobiety wynoszącego 28 dni, kolejna miesiączka nastąpiłaby już po zawarciu umowy o pracę z 1 stycznia 2011 r. Dlatego stanowisko sądu drugiej instancji, że rzekomo w chwili zawierania umowy o pracę z 1 grudnia 2010, jak również kolejnej umowy z 1 stycznia 2011 r. wnioskodawczyni, jak i pracodawca ją zatrudniający byli świadomi co do występowania stanu ciąży ubezpieczonej, nie jest możliwe do obrony.

W ocenie SN nie jest uprawnione twierdzenie, że w chwili zawierania przedmiotowych umów ich strony wiedziały o okolicznościach uprawniających do ubiegania się przez wnioskodawczynię o świadczenia z ubezpieczenia społecznego z tytułu macierzyństwa. Zgadzając się z generalną zasadą, że ustalenie w umowie o pracę rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę może być, w konkretnych okolicznościach, uznane za nieważne, jako dokonane z naruszeniem zasad współżycia społecznego, polegającym na świadomym osiąganiu nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych uczestników tego systemu, SN wskazał, że w niniejszej sprawie nie wykazano rażąco wysokiego wynagrodzenia za pracę wnioskodawczyni. W niniejszej sprawie, ustalając odpowiednią wysokość wynagrodzenia ubezpieczonej, należało między innymi uwzględnić dane urzędu statystycznego, zgodnie z którymi średnie miesięczne wynagrodzenie w tym rejonie zatrudnienia w 2011 r. wynosiło 3456 zł brutto oraz okoliczność, że wynagrodzenie wnioskodawczyni w umowie na okres próbny z 1 grudnia 2010 r. było nieznacznie wyższe od najwyższego wynagrodzenia dla innych osób pracujących lub współpracujących z pracodawcą. Istotną okolicznością było również to, że zadania ubezpieczonej jako kierownika zakładu obejmowały nadzór nad całością działalności przedsiębiorcy w przeciwieństwie do innych osób pracujących lub współpracujących, które zajmowały się tylko częścią aktywności gospodarczej pracodawcy. Tym samym SN doszedł do wniosku, że postępowanie dowodowe zarówno przeprowadzone przed organem rentowym, jak i w postępowaniu sądowym nie dało podstaw, aby w ramach art. 41 ust. 12 i 13 u.s.u.s. zakwestionować wysokość wynagrodzenia stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe.

z 23 stycznia 2014 r., sygn. akt I UK 302/13

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2014/093/i02.2014.093.03300040e.802.jpg@RY2@

Marcin Wilczyński asystent sędziego w Sądzie Najwyższym

Przedmiotem osądu w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych są okoliczności istotne do ustalenia konkretnych i indywidualnych praw lub obowiązków ujawnionych i dochodzonych w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych. Oceniając w taki sposób czynności istotne z punktu widzenia praw lub obowiązków wynikających ze stosunków ubezpieczeń społecznych, SN i sądy powszechne posługują się usprawiedliwioną dynamiczną wykładnią przepisów i zasad prawa ubezpieczeń społecznych, przyjmując, że istotne z punktu widzenia prawa ubezpieczeń społecznych czynności prawne, które w całości lub w części okazują się sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego lub zmierzają do obejścia prawa, nie powinny być akceptowane na gruncie systemowych, aksjologicznych i moralnych wartości oraz zasad prawa ubezpieczeń społecznych, ale mogą być zakwestionowane jako niezasługujące na ochronę prawa ubezpieczeń społecznych, gdyż sądy nie mogą i nie powinny być bezsilne wobec praktyk ewidentnie instrumentalnego nadużywania prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Jednak w sprawie, w której zapadł komentowany wyrok, nie mogły temu służyć takie ustalenia, jakie sąd drugiej instancji przyjął w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, dokonując oceny zasadności i celowość decyzji gospodarczych przedsiębiorcy. Ocena sądu co do rozmiarów prowadzonej działalności w niczym nie dowodzi bezcelowości zatrudnienia pracownika na stanowisku kierownika zakładu. Także okoliczność zatrudnienia ubezpieczonej na stanowisku w firmie wuja nie daje podstaw do kwestionowania takiego stosunku pracy, skoro w gospodarce rynkowej małe firmy przeważnie są rodzinnym interesem, a na kierownicze stanowiska w takich firmach ze względu na zaufanie zatrudnia się członków rodziny. Ponadto działalności gospodarcza pracodawcy była różnorodna (stacja paliw, sklep, myjnia, warsztat, stacja kontroli pojazdów), co wymaga koordynacji i nadzorowania całości przez właściciela. Jest przy tym oczywiste, że decyzja właściciela o scedowaniu części tych obowiązków na inną osobę wymyka się spod kontroli i oceny sądowej. Ponadto do oceny przesłanki ekwiwalentności zarobków do rodzaju i charakteru świadczonej pracy oraz posiadanych przez pracownika doświadczenia i kwalifikacji zawodowych należy stosować wzorzec, który w najbardziej obiektywny sposób pozwoli ustalić poziom wynagrodzeń za pracę o zbliżonym lub takim samym charakterze, który będzie uwzględniał również warunki obrotu i realia życia gospodarczego. Wynika z tego, że wzorzec godziwego wynagrodzenia, który czyni zadość ekwiwalentności zarobków do rodzaju i charakteru świadczonej pracy, będzie uwzględniał między innymi takie czynniki, jak: siatka wynagrodzeń obowiązująca w zakładzie pracy; średni poziom wynagrodzeń za taki sam lub podobny charakter świadczonej pracy w danej branży; wykształcenie; zakres obowiązków; odpowiedzialność materialną oraz dyspozycyjność.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.