Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Poradnia ubezpieczeniowa

● Czy dodatki pobierane przez nauczyciela na urlopie wychowawczym stanowią przychód ze stosunku pracy

 Kiedy komandytariusz nie podlega ubezpieczeniom społecznym

 W jaki sposób ZUS odzyska świadczenie wypłacone niewłaściwej osobie

 Kiedy można zawiesić postępowanie przed organem rentowym

 Dlaczego umowa ramowa nie rodzi obowiązku ubezpieczenia

 Nauczycielka przebywająca na urlopie wychowawczym pobiera dodatek wiejski i mieszkaniowy. Czy te dodatki, które są wypłacane w okresie przebywania na urlopie wychowawczym, powinny być uwzględnione w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne?

Adam Jagiełło

ekspert od ubezpieczeń społecznych

Nie. W okresie przebywania na urlopie wychowawczym nauczyciel nie podlega pracowniczym ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, co oznacza, że wypłacane w tym okresie dodatki wiejski i mieszkaniowy nie powinny być uwzględnione w podstawie wymiaru składek.

Osoba przebywająca na urlopie wychowawczym podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, chyba że posiada ustalone prawo do emerytury lub renty bądź inny tytuł rodzący obowiązek ubezpieczeń społecznych. Obowiązkowe dla takiej osoby jest również ubezpieczenie zdrowotne, o ile nie podlega ona temu ubezpieczeniu z innego tytułu. Przebywanie na urlopie wychowawczym stanowi zatem odrębny od stosunku pracy tytuł do tych ubezpieczeń, a co za tym idzie - pracownik w okresie korzystania z urlopu wychowawczego nie jest objęty pracowniczymi ubezpieczeniami społecznymi i ubezpieczeniem zdrowotnym. Podstawę wymiaru składek w takim wypadku stanowi kwota 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek, nie więcej jednak niż przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających urlop wychowawczy i nie mniej niż 75 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia. Z kolei podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne osób w takiej sytuacji stanowi kwota odpowiadająca wysokości specjalnego zasiłku opiekuńczego przysługującego na podstawie przepisów o świadczeniach rodzinnych. Przychód ze stosunku pracy nie stanowi tym samym podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i zdrowotne osoby przebywającej na urlopie wychowawczym.

Podstawa prawna

Art. 6 ust. 1 pkt 1 i 19 oraz art. 18 ust. 5b i 14 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.).

Art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i pkt 32 oraz art. 81 ust. 8 pkt 10 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.).

 Spółka z o.o. spółka komandytowa posiada trzech wspólników: spółkę z o.o., która jest komplementariuszem oraz dwie osoby fizyczne, które są komandytariuszami. Komandytariusze są zatrudnieni w spółce komandytowej na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem przekraczającym kwotę minimalnego wynagrodzenia. Czy w takiej sytuacji komandytariusze opłacają tylko ubezpieczenie zdrowotne, czy też powinni opłacać również składki na ubezpieczenia społeczne?

Adam Jagiełło

ekspert od ubezpieczeń społecznych

Komandytariusz, który jednocześnie jest zatrudniony w spółce komandytowej na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem przekraczającym kwotę minimalnego wynagrodzenia, jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność podlega obowiązkowo tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu. Nie dotyczy to przypadku, gdy przedmiotem umowy o pracę zawartej ze spółką komandytową jest prowadzenie spraw spółki komandytowej i jej reprezentowanie.

Pracownik, który jednocześnie spełnia warunki do podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym z tytułu pozarolniczej działalności, jest objęty obowiązkowo tymi ubezpieczeniami tylko z tytułu stosunku pracy, jeżeli podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu stosunku pracy nie jest niższa od kwoty minimalnego wynagrodzenia. Jeżeli natomiast podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu stosunku pracy jest niższa od tej kwoty, pracownik podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym także z tytułu wykonywania pozarolniczej działalności. Pracownik, który jednocześnie wykonuje pozarolniczą działalność, podlega obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu z obydwu tytułów, tj. stosunku pracy i pozarolniczej działalności, bez względu na wysokość przychodu ze stosunku pracy. Dotyczy to również pracownika, który jednocześnie jest wspólnikiem spółki komandytowej, gdyż takiego wspólnika na gruncie ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego uważa się za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność. Oznacza to, że komandytariusz, który jednocześnie jest zatrudniony w spółce komandytowej na podstawie umowy o pracę z wynagrodzeniem przekraczającym kwotę minimalnego wynagrodzenia, jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność podlega obowiązkowo tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podleganie pracowniczym ubezpieczeniom przez wspólnika spółki komandytowej nie jest jednak możliwe, jeżeli przedmiotem umowy o pracę, którą wspólnik spółki komandytowej zawarł z tą spółką, jest prowadzenie spraw spółki i jej reprezentowanie. W wyrokach z 14 stycznia 1993 r., sygn. akt II UZP 21/92 oraz z 3 kwietnia 2003 r., sygn. akt II UK 235/02 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że prowadzenie spraw spółki i jej reprezentowanie nie może być przedmiotem umowy o pracę, jaką ze spółką cywilną zawarł jej wspólnik. Dlatego też ZUS stoi na stanowisku, że możliwe jest podleganie pracowniczym ubezpieczeniom przez wspólnika spółki osobowej, który jednocześnie jest jej pracownikiem, o ile przedmiotem umowy o pracę nie jest prowadzenie i reprezentowanie spraw spółki, jak również realizowanie obowiązków wynikających z umowy spółki.

Podstawa prawna

Art. 8 ust. 6 pkt 4 i art. 9 ust. 1 i 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.).

Art. 5 pkt 21, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 82 ust. 1 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.).

 W ubiegłym miesiącu na moje konto wpłynęła emerytura w prawie podwójnej wysokości. Jak się okazało, ZUS błędnie przekazał na mój rachunek w banku cudze świadczenie. Pracownik ZUS poinformował mnie w rozmowie telefonicznej, że muszę tę kwotę zwrócić i że dostanę decyzję zobowiązującą do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia. Dlaczego muszę je oddawać i ponosić dodatkowe koszty przelewu, skoro to ZUS zawinił? Co się stanie, jeśli nie oddam pieniędzy dobrowolnie?

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

Takie sytuacje zdarzają się w wyniku różnych okoliczności, w tym np. błędu ludzkiego lub awarii systemu finansowo-księgowego. Mówimy wówczas o nienależnym świadczeniu, które powinno zostać zwrócone. ZUS nie powinien jednak wydawać decyzji zobowiązującej do zwrotu w związku z pobraniem nienależnego świadczenia. Podstawą prawną takich decyzji ZUS jest bowiem art. 84 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli pobranie nienależnych świadczeń zostało spowodowane przekazaniem przez płatnika składek lub inny podmiot nieprawdziwych danych mających wpływ na prawo do świadczeń lub na ich wysokość, obowiązek zwrotu tych świadczeń wraz z odsetkami obciąża odpowiednio płatnika składek lub inny podmiot. Bez wątpienia w żadnej mierze nie można przypisać zainteresowanej winy w pobraniu nadprogramowej emerytury, a zatem odpada główna przesłanka zastosowania tego przepisu. Podstawę roszczenia organu rentowego będą stanowić przepisy kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) dotyczące nienależnie pobranego świadczenia. W myśl art. 410 par. 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeśli ten, kto je spełnił, nie był do tego zobowiązany, gdy podstawa świadczenia odpadła lub jego zamierzony cel nie został osiągnięty, albo gdy czynność prawna do niego zobowiązująca była nieważna. W przypadku gdy zainteresowana nie wyrazi zgody na polubowne załatwienie sprawy, organowi pozostaje wystąpienie na drogę sądową z powództwem o zapłatę, w oparciu o przepisy k.c. dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia. W myśl art. 405 k.c. ten, kto uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby bez podstawy prawnej, powinien ją zwrócić. Co prawda obowiązek zwrotu wygasa, jeśli ten, kto je uzyskał, zużył je lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, jednak wyjątek ten nie znajdzie zastosowania, gdy osoba taka powinna się była liczyć z obowiązkiem zwrotu. A w opisanym zdarzeniu, wobec szybkiej reakcji ze strony podmiotu, który przelał nienależne świadczenie, taka sytuacja ma właśnie miejsce. Zainteresowana raczej nie ma szans na skuteczne uniknięcie zwrotu pobranej kwoty, a dodatkowo poniesie jeszcze koszty przegranej sprawy w sądzie.

Podstawa prawna

Art. 84 ust. 6 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.).

Art. 405, 410 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).

 Wystąpiłem do ZUS z wnioskiem o umorzenie zaległych składek. Krótko potem dostałem z ZUS zawiadomienie o wszczęciu z urzędu postępowania w sprawie podlegania przeze mnie ubezpieczeniom w okresie częściowo objętym złożonym wnioskiem o umorzenie. Czy w takiej sytuacji mogę wnieść o zawieszenie postępowania dotyczącego podlegania ubezpieczeniom do czasu rozstrzygnięcia mojego wniosku? Przecież złożyłem go wcześniej.

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

Niestety nie. Zgodnie z art. 98 par. 1 kodeksu postępowania administracyjnego organ administracji publicznej może zawiesić postępowanie, jeżeli wystąpi o to strona, na której żądanie postępowanie zostało wszczęte, a nie sprzeciwiają się temu inne strony oraz nie zagraża to interesowi społecznemu. Przepis ten nie znajdzie natomiast zastosowania do postępowań wszczętych z urzędu - tak jak w opisanej sytuacji. Z uwagi na niespełnienie przesłanek nie ma podstaw do jego zawieszenia na żądanie strony. W sytuacji gdy postępowanie administracyjne wszczyna się z urzędu, jego zawieszenie może nastąpić tylko przy wystąpieniu podstaw wymienionych w art. 97 par. 1 k.p.a.

Postępowanie wszczęte z urzędu ma na celu ustalenie prawidłowego okresu podlegania ubezpieczeniom, a co się z tym wiąże, właściwej wysokości zadłużenia. Zatem to od jego wyniku zależy rozstrzygnięcie wniosku o umorzenie, a nie odwrotnie. Ponieważ jednak obydwa postępowania są prowadzone przez ZUS, nie ma możliwości, aby organ zawiesił postępowanie o umorzenie do czasu wydania decyzji w sprawie podlegania ubezpieczeniom. Artykuł 97 par. 1 pkt 4 k.p.a. odnosi się bowiem jedynie do zagadnienia wstępnego rozstrzygniętego przez inny organ lub sąd, nie zaś ten sam urząd.

Bez wątpienia jednak zainteresowanemu przysługuje prawo do żądania zawieszenia wszczętego na jego wniosek postępowania o umorzenie. Nie ma to jednak większego sensu, gdyż ZUS raczej rozstrzyga sprawę podlegania ubezpieczeniom w czasie pozwalającym na terminowe rozpatrzenie wniosku o umorzenie.

Podstawa prawna

Art. 97, art. 98 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 267).

Art. 123 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121).

 Prowadzę działalność gospodarczą, której przedmiotem jest organizacja imprez artystycznych. Na początku 2015 r. zawarłem umowę o dzieło z animatorem. Termin wykonania animacji wyznaczono na 31 grudnia 2015 r. Nie określono w niej ani wysokości wynagrodzenia, ani podstaw do jego ustalenia, zapłata zaś miała nastąpić na podstawie rachunku wystawionego przez wykonawcę po stwierdzeniu należytego wykonania dzieła. Następnie - w ramach tej umowy - zawarłem z tym samym animatorem kolejne dwie umowy o dzieło na prowadzenie już konkretnych przedstawień według opracowanego przez niego, a następnie zaakceptowanego przeze mnie, scenariusza. ZUS zaś, po przeprowadzonej kontroli, stwierdził, że wszystkie umowy z animatorem to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a więc powinienem opłacić składki od wypłaconego mu honorarium. Czy stanowisko organu rentowego jest słuszne?

Anna Borysewicz

adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Umowa ramowa spełnia kryteria odróżniające ją od umowy-zlecenia i o świadczenie usług. Od umowy-zlecenia odróżnia ją to, że animator nie podjął się dokonania na rzecz zleceniodawcy określonych czynności prawnych. Umowa nie jest także umową o świadczenie usług nieuregulowaną innymi przepisami, gdyż jej istotą było zobowiązanie się wykonawcy do osiągnięcia weryfikowalnego rezultatu w zamian za zapłatę wynagrodzenia, nie zaś zobowiązanie starannego działania.

Ramowy charakter umowy, ogólnie określający treść współdziałania stron oraz jej cel, który następnie ulega doprecyzowaniu przy realizacji konkretnego i zindywidualizowanego celu (tu - ściśle określonych przedstawień), nie sprzeciwia się kwalifikacji takiej umowy jako umowy o dzieło, która nie rodzi skutku w postaci podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym.

Stanowisko ZUS nie jest zatem zasadne. Umowy zawarte przez animatora należy uznać za umowy o dzieło. Pierwotnie podpisana z animatorem umowa miała jedynie ramowy, jednorazowy i zamknięty charakter. Efektem zaś dwóch kolejnych umów, podpisanych w ramach tej pierwszej, były konkretne rezultaty w postaci określonych przedstawień. Ich realizacja natomiast miała nastąpić za wynagrodzeniem. Nie sposób więc zakwalifikować ich - jak twierdzi organ rentowy - za umowy starannego działania, od których należy odprowadzać stosowne składki na ubezpieczenia społeczne.

Analogiczne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 10 czerwca 2015 r., sygn. akt III AUa 143/15.

Podstawa prawna

Art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1831).

Art. 627, art. 635-636, art. 734 oraz art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 539).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.