Składki od zleceń: po roku nadal bieg z przeszkodami
UBEZPIECZENIA
Minął rok od wprowadzenia nowych przepisów zmieniających zasady zgłaszania ubezpieczonych do ZUS, gdy posiadają oni kilka tytułów ubezpieczeniowych. Od 1 stycznia ubiegłego roku nie można już bowiem wybrać sobie go dowolnie, bo przynajmniej z jednego z nich składki muszą być odprowadzane od równowartości minimalnego wynagrodzenia. Nowe reguły szczególnie wpłynęły na sytuację zleceniodawców i zatrudniające ich firmy.
Jeszcze przed wejściem w życie tych przepisów eksperci zwracali uwagę, że z powodu błędów ustawodawcy ich stosowanie w praktyce może okazać się niewykonalne. Ich obawy się potwierdziły, a płatnicy przez cały rok borykali się z problemem, jak prawidłowo odprowadzić daniny za zleceniobiorców.
Nie pomógł im także ZUS, bo jego wyjaśnienia były albo niewystarczające, albo wyjątkowo niekorzystne dla płatników. Za przykład może służyć obciążenie ich obowiązkiem sprawdzenia, czy ich zleceniobiorcy mają zawarte tego typu umowy także z innymi firmami i na jakie kwoty. Od tego bowiem zależy, czy muszą odprowadzić składki za nich. Jeśli się pomylą, poniosą konsekwencje, bo ZUS nakaże im zapłacić zaległe należności wraz z odsetkami.
Dzisiaj przedstawiamy największe problemy, z jakimi stykali się przedsiębiorcy i ubezpieczeni w ostatnim roku, a do których rozwiązania żaden organ, przynajmniej na razie, jeszcze się nie przymierzył.ⒸⓅ
JŚ
C6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu