Pełne ozusowanie może poczekać na odbicie
Maleją szanse na likwidację zbiegów ubezpieczeń, która miała zostać wprowadzona od przyszłego roku ‒ wynika z ustaleń DGP
Na razie pomysł jest konsultowany w Radzie Dialogu Społecznego. Za rozwiązaniem są związkowcy. ‒ W naszym solidarnościowym systemie wszystkie rodzaje umów powinny być oskładkowane ‒ mówi Bogdan Grzybowski, ekspert OPZZ. Rządowa propozycja likwidacji zbiegów ubezpieczeń oznacza jedynie pełne ozusowanie umów zleceń. Tymczasem związkowcy proponują także oskładkowanie innych przypadków, gdzie z powodu zbiegu tytułów nie płaci się dziś składek emerytalnych czy rentowych (np. samozatrudnienia emerytów). Pojawiły się także pomysły oskładkowania umów o dzieło.
Do zmian nie palą się pracodawcy. ‒ Oczekujemy na odpowiednio długie vacatio legis, my proponujemy, by nastąpiło to, gdy gospodarka odbije po COVID-19, więc najwcześniej od roku 2022 ‒ mówi Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. Pracodawcy chcieliby zresztą, by zmiany zostały zrekompensowane obniżkami w podatkach, np. przez zwiększenie kosztów uzyskania przychodu. ‒ W tej chwili jeśli nie nastąpi jakieś nadzwyczajne przyspieszenie, to nie uda się wprowadzić tego rozwiązania do początku roku ‒ mówi nam osoba z rządu. Na to może się nałożyć rekonstrukcyjne zamieszanie. Dział praca przechodzi z resortu Marleny Maląg do Ministerstwa Rozwoju i to Jarosław Gowin ma odpowiadać za sytuację na rynku pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.