Katar? To odpoczywamy w domu
Polscy 30-latkowie wyjątkowo chętnie korzystają ze zwolnień lekarskich. Jak wynika z danych ZUS, w 2017 r. spędzili na chorobowym ponad 70 mln dni – o ponad 15 mln więcej niż dekadę temu. I choć najczęstszym powodem nieobecności jest urlop macierzyński lub ojcowski, to rośnie też liczba krótkich absencji, trwających do 10 dni. W sumie w ubiegłym roku w tej grupie wiekowej lekarze wystawili ponad 30 mln zaświadczeń zwalniających z pracy. W 2008 r. było ich o 300 tys. mniej.
Jednym z głównych powodów tego, że młodzi pracownicy nie mają oporów przed wzięciem zwolnienia, jest coraz lepsza sytuacja na rynku pracy. Dla ZUS to jednak powód do zmartwień.
– Niepokojący jest wysoki odsetek zwolnień krótkoterminowych. W ubiegłym roku stanowiły one już 56 proc. ogółu zaświadczeń, jakie wystawili lekarze – wyjaśnia DGP Gertruda Uścińska, prezes ZUS.
W efekcie rośnie deficyt w funduszu chorobowym ubezpieczyciela – w tym roku brakuje już w nim rekordowych 8,5 mld zł. Zakład liczy, że po wprowadzeniu obowiązkowych e-zwolnień system się nieco uszczelni, ale szykuje także propozycje zmian w prawie, które mają ułatwić mu kontrolowanie zasadności chorobowego. ©℗ A4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu