Dla mikroprzedsiębiorcy niższa składka do ZUS będzie ustalana indywidualnie
Od stycznia przedsiębiorcy, których przychód w 2018 r. nie przekroczył 63 tys. zł, będą mogli płacić obniżone składki. To realizacja jednego z flagowych pomysłów rządu na pomoc mikrofirmom. Wiele z nich zamyka się zaraz po tym, jak utracą prawo do małego ZUS, a więc niskich składek przez 24 miesiące. Nowa ulga ma temu zapobiec, dając im jeszcze więcej czasu na zdobycie lepszej sytuacji na rynku. Czy tak będzie, przekonamy się dopiero pod koniec 2019 r. Z uzasadnienia do ustawy wynika też, że jej twórcy zrobili wiele, aby zapobiec nadużywaniu prawa i zlikwidować luki w przepisach. To niełatwe zadanie, zwłaszcza w ubezpieczeniach społecznych, które w naszym kraju przypominają często pole bitwy między ZUS a płatnikami. Ci drudzy mieli duże oczekiwania wobec nowych przepisów, pojawiło się też wiele nieprawdziwych informacji, kto i na jakich zasadach będzie mógł z nich skorzystać. Przygotowaliśmy specjalne wydanie dodatku Ubezpieczenia i Świadczenia, w którym pokazujemy, jak jest w rzeczywistości. Nowe zasady nie są bardzo skomplikowane, choć nie wszystko jest jasne – obniży składki ten, którego przychód nie przekracza określonego, zmiennego co roku limitu. Co ciekawe, nie będzie jednolitej niższej podstawy wymiaru dla beneficjentów ulgi, dla każdego będzie ona wyliczana indywidualnie. Dla tych, których przychód zbliżył się do limitu, oszczędności nie będą duże, bo składki będą niewiele niższe od standardowych. Obciążenia pozostałych mogą zmniejszyć się nawet o kilkaset złotych miesięcznie. © ℗ D1–8
JŚ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu