Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy zasiłkowe wymagają modernizacji

20 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Z odpowiedzi wiceministra finansów Leszka Skiby na interpelację poselską wynika, że planowana jest rewolucja w zasiłkach macierzyńskim i opiekuńczym. Chodzi o tzw. okres wyczekiwania na możliwość skorzystania z tych form wsparcia. Dla pracowników ma on wynosić 90 dni, a dla prowadzących działalność 180 dni. Czy propozycja uzdrowi system?

dr Tomasz Lasocki Wydział Prawa i Administracji UW

Problemem ubezpieczenia chorobowego jest to, że fundusz chorobowy się nie bilansuje. Wydaje więcej pieniędzy niż do niego wpływa. To efekt zmian, które nastąpiły w ciągu ostatnich dziesięciu lat – m.in. wydłużenie okresu wypłacania zasiłku macierzyńskiego do roku i rozszerzenia uprawnień do zasiłku opiekuńczego. To politycy odpowiadają za rozszczelnienie systemu, a teraz próbują przywrócić go do stanu równowagi, zapowiadając lepsze lub gorsze rozwiązania. Z ich planów wynika, że odpowiedzią na problemy jest ograniczenie dostępności świadczeń.

Powstaje pytanie, czy w przypadku zasiłku macierzyńskiego zostanie wprowadzony okres wyczekiwania czy okres karencji. W zależności od wybranego wariantu zmian konsekwencje mogą być różne. Przy okresie wyczekiwania kobiecie, która zawarłaby dzień przed porodem umowę o pracę, przysługiwałby zasiłek macierzyński po upływie 90 dni, a zatem dostałaby zasiłek za dziewięć, a nie za 12 miesięcy. Gdyby wprowadzono okres karencji, kobieta, która urodziłaby dziecko w ciągu trzech miesięcy od przystąpienia do stosunku pracy, nie dostałaby nic. Karencja ubezpieczeniowa istniała w przepisach ogłoszonych jeszcze przez naczelnika Piłsudskiego, ale wtedy problem starzenia się społeczeństwa nie istniał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.