Emerytury dla artystów poruszyły nie tylko środowisko. Wszyscy do nich dopłacimy
P ierwsze przecieki na temat nowej ustawy o statusie artysty – bo oficjalny projekt nie został jeszcze upubliczniony – już budzą spore kontrowersje, szczególnie co do kwestii ubezpieczenia społecznego twórców i artystów. Dziś płacą oni składki na zasadach podobnych jak przedsiębiorcy (przy czym nie mają prawa do wielu ulg). Wedle nowych rozwiązań twórca miałby możliwość opłacania składek od płacy minimalnej. A jeśli – w uproszczeniu – zarabiałby mniej, niż wynosi przeciętne wynagrodzenie, to miałby uzyskiwać dopłaty do składek z państwowego funduszu.
Już na pierwszy rzut oka propozycje budzą wątpliwości. No bo dlaczego ta grupa zawodowa miałaby zasługiwać na szczególne wsparcie? Jeśli kogoś nie stać na odprowadzanie składek ZUS z tytułu działalności artystycznej lub twórczej, to czy nie powinien zmienić zawodu? Z innej jednak strony: czy pieniądz jest miernikiem wartości artystycznej dzieła? Bywa przecież niejednokrotnie, że ci najwięksi są doceniani. Czy zatem nie zasługują na nasze wsparcie?
Generalnie nowe regulacje mają być remedium na skandalicznie niskie emerytury w tej grupie zawodowej. Ale dla tych, którzy mizerne emerytury uzyskują już teraz, w praktyce nic się nie zmieni, bo wysokość ich świadczeń to głównie skutki zaniedbań z poprzedniego ustroju. W przypadku zaś tych, którzy na emerytury dopiero pracują, można powątpiewać, czy opłacanie składek od minimalnego wynagrodzenia zapewni im godną wysokość świadczeń.
Niejasne jest, czy na ewentualne dopłaty mogliby liczyć także ci, którzy zadeklarują niskie składki od pensji minimalnej. I czy przysługiwałyby one oprócz niskich składek (bo takie dany twórca zadeklarował) czy też zamiast nich (bo faktycznie dana osoba nie ma możności ich opłacenia). Miejmy nadzieję, że w grę wchodziłoby to drugie rozwiązanie. Z obecnie dostępnych informacji wynika jednak, że być może na dopłaty mogliby liczyć również ci zamożniejsi, co może budzić wątpliwości.
Przed resorem kultury niewątpliwie stoi wielkie wyzwanie. I chyba wszyscy byśmy sobie życzyli, by nowa ustawa tak się udała, niczym… dzieło sztuki. ©℗
Karolina Topolska
karolina.topolska@infor.pl
Trzeba uwzględnić zróżnicowanie zarobków
Resort kultury chce zapewnić starszym twórcom lepszy byt. Eksperci od ubezpieczeń społecznych zastanawiają się zaś, dlaczego mielibyśmy dopłacać właśnie do świadczeń muzyków czy tancerzy? I czy Polskę jako państwo w ogóle na to stać?
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad projektem ustawy o statusie artysty. Jak poinformował nas resort, obecnie toczą się one na forum Zespołu Ekspertów Ogólnopolskiej Konferencji Kultury, a po uzyskaniu akceptacji kierownictwa MKiDN projekt zostanie skierowany do dalszych prac. Jego podstawowym celem ma być rozwiązanie kłopotów związanych z ubezpieczeniami społecznymi artystów. A mówiąc wprost: walka z niskimi świadczeniami emerytalnymi. Projekt ustawy ma przewidywać, że osoby zawodowo prowadzące działalność twórczą i artystyczną, a niemające tytułu do ubezpieczenia społecznego, po prostu opłacałyby składki takie, jak przy płacy minimalnej. A – i to wzbudzi zapewne największe kontrowersje – artystom, których przeciętny miesięczny przychód byłby niższy niż przeciętne wynagrodzenie, przysługiwałyby dopłaty do składek na ubezpieczenie społeczne w wysokości dostosowanej do przychodu uzyskanego w poprzednim roku. Dopłaty byłyby dokonywane przez państwowy fundusz celowy – Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych, którego operatorem miałby być Narodowy Fundusz Artystów.
W telegraficznym skrócie: Skarb Państwa dołożyłby twórcom, aby nie byli skazani na niskie świadczenia, poniżej wysokości emerytury minimalnej. Tyle że przecież dziś otrzymują je w takiej wysokości dlatego, że przez lata nie odprowadzali składek. Wielu artystów, choć miało taką możliwość, uważało, że nie warto myśleć o przyszłości.
Gaże gwiazdorskie, a świadczenia już nie takie
Dyskusja o niskich emeryturach artystów powraca regularnie za sprawą tekstów w prasie kolorowej oraz serwisach plotkarskich. Doskonale kojarzone przez wszystkich gwiazdy utyskują na wysokość wyliczonych im emerytur. Wszyscy zaś zastanawiają się, jak to możliwe, że ktoś zapełnia całe sale koncertowe, a państwo ma mu do zaoferowania tak niewiele. Przykłady? Romuald Lipko, twórca sukcesu Budki Suflera, skarżył się w prasie, że dostanie ok. 800 zł miesięcznie emerytury. To i tak więcej niż Krzysztof Cugowski, związany z Budką Suflera od kilkudziesięciu lat, któremu wyliczono świadczenie na poziomie 570 zł miesięcznie. Bogaczami przy nich – przynajmniej gdy idzie o wysokość państwowych świadczeń – są Andrzej Rosiewicz z niespełna 900 zł miesięcznie oraz Ryszard Rynkowski z 1160 zł. Królowa polskiej muzyki Maryla Rodowicz także na emeryturę może liczyć iście królewską – bite 1600 zł.
Oczywiście wszyscy wyżej wymienieni nie należą do ludzi biednych. Koncertują, więc dalej zarabiają na życie. Nie brakuje jednak artystów, którzy dziś nie są rozchwytywani. A rzecz jasna są również i tacy, którzy rozchwytywani nie byli nigdy. Stąd pomysł na państwowe wsparcie dla nich.
Warto jednak wiedzieć, dlaczego artyści – także ci z pierwszych stron gazet – otrzymują tak niskie świadczenia. Wyjaśniał to w 2017 r., po kolejnym tekście o upokarzaniu artystów przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, rzecznik zakładu Wojciech Andrusiewicz na swym blogu:
”Artysta, tak jak każdy obywatel tego kraju, jak każdy nasz klient, sam odkłada na swoją emeryturę. Naszą rolą jest tylko wyliczenie mu świadczenia ze składek, które odłożył przez całe zawodowe życie. Nie mamy rozróżnienia na piosenkarzy, aktorów, pracowników budżetówki, korporacji czy też pracowników budowlanych. Każdemu wyliczamy emeryturę tak samo. Nikomu «od siebie» nic ani nie dodajemy ani nie odejmujemy, bo nie możemy. Jeżeli więc artysta odprowadzał przez całe życie zawodowe wysokie składki, to na takie świadczenie może liczyć„ – pisał Andrusiewicz. I przypominiał, że duże grono artystów w latach 70., 80. i 90. XX w. było, gdy idzie o ubezpieczenia społeczne, uprzywilejowaną grupą. Gdy średnie wynagrodzenie w kraju, od którego opłacane były składki, wynosiło 3185 zł, piosenkarze i aktorzy mogli je opłacać od kwoty 4,80 zł. Składkę w wysokości 14 gr (od kwoty 4,80 zł) artyści mogli płacić aż do 1983 r., gdy średnie wynagrodzenie w kraju wzrosło już do 14 475 zł. Gdy w 1987 r. przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło 30 tys. zł, twórcy opłacali składki od 7,20 zł. Mogli oczywiście zwiększyć podstawę do opłacania składek, ale zwykle tego nie robili. ”Dziś artyści płacą składki zazwyczaj na tych samych zasadach co przedsiębiorcy, czyli od podstawy nie niższej niż 60 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Mogą przyjąć wyższą podstawę, ale... najczęściej tego nie robią. Czy myślą wówczas o tym, że od wysokości składek zależy ich emerytura? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi„ – skonkludował rzecznik ZUS.
Kto się zakwalifikuje
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, wskazują, że kluczowe w kontekście nowych przepisów będą te definiujące, kto jest artystą. Skoro bowiem państwo miałoby dopłacać do składek na ubezpieczenia społeczne, pytanie brzmi – komu? Przykładowo, czy zdolny dziennikarz, biegle posługujący się słowem, również będzie artystą w rozumieniu nowych przepisów?
Projekt, do którego wstępnej wersji dotarliśmy, odpowiada na to pytanie (patrz ramka ”Kluczowe definicje„). Otóż artystą zawodowym będzie osoba, która profesjonalnie i zawodowo zajmuje się działalnością twórczą lub wykonuje działalność artystyczną. Przeciętny dziennikarz twórcą więc nie będzie. Ale pisarz, którego dzieła zaliczyć można do kategorii literatury pięknej – już tak. Definicja jest więc szeroko zakrojona.
Aby jednak mieć szansę na dopłaty do składek, trzeba będzie uzyskać status artysty zawodowego. Ten będzie przysługiwał absolwentom studiów drugiego stopnia uczelni artystycznych lub ogólnokształcących szkół baletowych oraz osobom fizycznym, które mają udokumentowany dorobek artystyczny, potwierdzony przez reprezentatywne stowarzyszenie. Oceny dorobku będą dokonywały stowarzyszenia reprezentatywne, czyli takie, w skład których wchodzi co najmniej 20 proc. artystów z danej grupy zawodowej. Kierownictwo Narodowego Funduszu Artystów będzie zaś miało prawo weryfikować działania stowarzyszeń reprezentatywnych, a także zawieszać status wskazanym przez siebie artystom.
‒ Przypomina mi to czasy PRL, gdy benefity od władzy zależały od posłuszeństwa. Jeśli ktoś władzę ludową krytykował, to emerytury mógł nie dostać. Teraz może być podobnie. Gdy ktoś władzę skrytykuje, nagle okaże się, że żaden z niego artysta – mówi nam jeden z muzyków, proszący o nieujawnianie swych danych. Jak bowiem wskazuje, nie wyklucza, że sam skorzysta z dobrodziejstw nowego systemu wsparcia.
opinia eksperta
Skutkiem może być rozrost szarej strefy, zwłaszcza wśród początkujących w zawodzie
dr Tomasz Lasocki Katedra Prawa Ubezpieczeń, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Twórcą albo artystą dla ZUS jest osoba uznana za taką przez komisję działającą przy ministrze ds. kultury. Takie osoby, podobnie jak przedsiębiorcy, mogą deklarować niezależną od rzeczywistych przychodów kwotę, od której będą wyliczane ich składki, jednak w praktyce tylko znikomy promil ubezpieczonych zgłasza kwoty większe niż minimalne – wynoszące 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Stan kont emerytalnych mężczyzn odprowadzających składki od najmniejszej możliwej do zadeklarowania kwoty przez najkrótszy okres wymagany do uzyskania emerytury minimalnej najprawdopodobniej umożliwi obliczenie świadczenia odpowiadającego wartości tej minimalnej emerytury. Do emerytur kobiet, które w celu nabycia emerytury minimalnej mogą pracować krócej i wcześniej z niej skorzystać, z pewnością będą musieli dopłacać przyszli podatnicy. Wobec nieregularności przychodów tej grupy najbardziej uciążliwy może być obowiązek comiesięcznego odprowadzania składek, a także korzystanie z ulg, które na przestrzeni lat zostały przyznane przedsiębiorcom, począwszy od możliwości zawieszenia działalności, poprzez obniżenie składek przez pierwsze dwa lata działalności, ulgę na start, kończąc na obowiązującej od tego roku redukcji minimalnej kwoty w powiązaniu z osiąganym przychodem.
Warto zauważyć, że proponowane rozwiązania z pewnością powiększą deficyt tej części systemu. Z perspektywy samych zainteresowanych zaproponowane rozwiązania będą oznaczały emeryturę w minimalnej wysokości. W przypadku części przedstawicieli tej grupy będzie więc istniał rozdźwięk między rzeczywistymi zarobkami a emeryturą. Z perspektywy np. pracowników odprowadzających składki od całości przychodów takie rozwiązania budzą wątpliwości, ponieważ twórcy i artyści będą uczestniczyli w jeszcze mniejszym stopniu w tworzeniu wspólnego funduszu, nie tracąc przy tym prawa do minimalnej emerytury. Do solidarności z tą grupą, poprzez system dopłat do minimalnej składki, zostaną przymuszeni obecni pracujący, jak również przyszłe pokolenie finansujące dopłaty do emerytur minimalnych. Ponadto ograniczenie tego preferencyjnego systemu jedynie do tych osób, które utrzymują się wyłącznie z działalności twórczej lub artystycznej, będzie sprzyjało rozrostowi szarej strefy, zwłaszcza wśród początkujących członków tej grupy, ponieważ ujawnienie faktu dorabiania choćby drobnych kwot poza tą działalnością będzie oznaczało utratę przywilejów. ©℗
Głos twórców
Zmiany kierunkowo popierają sami artyści. Krzysztof Lewandowski, dyrektor generalny Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, mówi nam, że wszelkie starania mające zwiększyć bezpieczeństwo socjalne artystów w wieku emerytalnym zasługują na wnikliwe przeanalizowanie.
– Bardzo nas cieszy, że trwają prace nad projektem ustawy, która ma ułatwić twórcom odprowadzanie składek emerytalnych. Dynamika procesu twórczego powoduje, że dochody twórców są nieregularne. Paradoksalnie okres wytężonej pracy nad dziełem to zarazem najczęściej czas, kiedy twórca nie zarabia. Dopiero po ukończeniu pracy twórczej utwór zostaje wprowadzony na rynek i przynosi autorowi zyski. Zgodnie z zapowiedziami ustawodawcy zakładane rozwiązania uwzględniają tę specyfikę, co jest krokiem w dobrym kierunku – przekonuje Krzysztof Lewandowski.
Pomysł podoba się również Krzysztofowi Cugowskiemu. Podkreśla on, że choć rozumie, z czego wynikają niskie świadczenia dla artystów i on sam nie ma pretensji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to zarazem trzeba ludzi wspierać. Tym bardziej że wielu świetnych fachowców dziś żyje na granicy ubóstwa.
Od dawna za artystami wstawia się rzecznik praw obywatelskich. Na początku 2018 r. Adam Bodnar wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego o podjęcie prac nad odrębnym systemem zabezpieczenia emerytalnego dla twórców i artystów, dostosowanym do specyfiki ich działalności. Wskazywał w swym piśmie, że wielu twórców prowadzi działalność bez stałego zatrudnienia i powiązanego z nim ubezpieczenia społecznego. Przez to naruszona może być konstytucyjna gwarancja w postaci prawa do zabezpieczenia społecznego. Sytuacja zaś dotyka przecież nie tylko artystów, lecz także ich rodziny.
Do solidarności z grupą twórców i artystów, poprzez system dopłat do minimalnej składki, zostaną przymuszeni obecni pracujący, jak również przyszłe pokolenie finansujące dopłaty do emerytur minimalnych
dr Tomasz Lasocki
Katedra Prawa Ubezpieczeń, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Krytyczne oko prawnika
Prawnicy, którzy specjalizują się w prawie ubezpieczeń społecznych, patrzą jednak krytycznie na potrzeby wskazywane przez Adama Bodnara oraz na plany resortu podległego Piotrowi Glińskiemu. Zarzut podstawowy: dlaczego specjalnie traktować właśnie artystów? Zarzut kolejny: czy uznajemy, że polski system ubezpieczeń społecznych jest na tyle wydolny, a państwo bogate, że będzie nas na to stać?
Doktor Katarzyna Kalata, prezes Helpdesku Kadrowego, podkreśla, że tworzenie specjalnego funduszu i kolejnych wyłączeń z systemu ubezpieczeń społecznych byłoby sprzeczne z zasadą sprawiedliwości społecznej. Prawda jest bowiem – zdaniem dr Kalaty – prozaiczna. Z uwagi na to, że wielu artystów nie zgłasza się do ubezpieczeń społecznych, lecz przez wiele lat wykonuje pracę na podstawie umów o dzieło, emerytury są niskie. Nie jest to bynajmniej jedynie relikt poprzedniego ustroju. Przecież od dużej reformy emerytalnej minęło już ponad 20 lat.
Doktor Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego przypomina zaś, że wsparcie dla artystów nie będzie pochodziło od mitycznego państwa, czyli nikogo. Mówiąc wprost – zrzuci się na nie ogół obywateli. Pojawia się więc pytanie, dlaczego powinniśmy dopłacać artystom, a nie np. pielęgniarkom czy nauczycielom. Albo – jeszcze lepiej – nie dopłacać nikomu, tylko przyjąć, że każdy sam jest zobligowany do odkładania na starość. I dopiero gdy ktoś nie daje sobie w żaden sposób rady, pomagałoby państwo.
Krytyka ministerialnych planów nie oznacza jednak, że niczego nie trzeba zmieniać. Obecne regulacje wprowadzają bowiem zasadę, wedle której twórców i artystów do celów ubezpieczeń społecznych należy traktować jako osoby prowadzące działalność gospodarczą. Podlegają oni – zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 300 ze zm.; dalej: ustawa systemowa) – obowiązkowo ubezpieczeniom od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania. A jak wskazuje dr Katarzyna Kalata, problemem w zakresie rozliczania składek jest ustalenie daty, od kiedy działalność twórcza jest prowadzona, ponieważ decyzję w przedmiocie stwierdzenia prowadzenia działalności twórczej i artystycznej wydaje Komisja do spraw Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców, która działa przy ministrze właściwym do spraw kultury. Kłopoty wynikają również stąd, że decyzja jest wydawana na wniosek osoby zainteresowanej. Skutkuje to tym, że jeśli brak jest decyzji, artysta nie ma podstawy do zgłoszenia się do ubezpieczeń społecznych.
– Kolejny problem polega na tym, że komisja wydaje decyzję z datą wsteczną. Zakładając, że twórca chciałby się zgłosić do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, nie będzie miał takiej możliwości, ponieważ takim dobrowolnym ubezpieczeniem można być objętym od dnia złożenia wniosku, a nie z datą wstecz. A to oznacza, że twórca w praktyce nie może zostać objęty ubezpieczeniem od dnia faktycznie rozpoczętej działalności artystycznej – spostrzega dr Kalata.
Potrzebę zmian dostrzega zresztą również dr Tomasz Lasocki. Wskazuje on, że projektodawca powinien przede wszystkim uwzględnić nieregularność osiągania przychodów przez część artystów i twórców. Rozważyć w związku z tym należałoby możliwość prostego przejściowego zawieszania działalności.
Są również prawnicy, którym pomysł środowiska artystycznego i resortu kultury się podoba. Adwokat Rafał Rozwadowski, partner w kancelarii Mamiński & Partners, podkreśla, że działalność twórcza i artystyczna ma określoną specyfikę. Kultura i sztuka ma znaczenie dla społeczeństwa i jego rozwoju cywilizacyjnego, choć nie każda działalność tego typu jest zorientowana na zysk. – Wartość sztuki i działalności artystycznej ucieka od mierzalnych punktów odniesienia i utartych schematów wyceny. W tym kontekście zabieg legislacyjny polegający na wprowadzeniu dopłat do ubezpieczeń społecznych traktuję jako słuszną próbę dopasowania regulacji prawnych do praktycznych problemów, z którymi borykają się twórcy i artyści, stricte związanych ze specyfiką ich działalności – podkreśla mec. Rozwadowski.
Tomasz Lasocki ripostuje na to, że ubezpieczenie społeczne zapewnia ochronę osobom uprzednio utrzymującym się z własnej pracy, zatem kryterium rentowności działalności twórczej lub artystycznej nie może być bagatelizowane. I nic nie stoi na przeszkodzie, by artyści, którym się nie wiedzie, korzystali ze specjalnych form pomocowych. Ale odrębnych od systemu ubezpieczeniowego.
Kluczowe definicje
fot. Shutterstock
działalność artystyczna
– działalność w dziedzinie sztuki aktorskiej i estradowej, reżyserii teatralnej i estradowej, sztuki tanecznej i cyrkowej oraz w dziedzinie dyrygentury, wokalistyki, instrumentalistyki, kostiumografii, scenografii, a także w dziedzinie produkcji audiowizualnej reżyserów, scenarzystów, operatorów obrazu i dźwięku, montażystów i kaskaderów, obejmująca wszelkie czynności związane z powstawaniem dzieła, między innymi próby do występów i same występy.
fot. Shutterstock
działalność twórcza
– działalność w zakresie architektury, architektury wnętrz, architektury krajobrazu, urbanistyki, literatury pięknej, tłumaczeń literackich, sztuk plastycznych, muzyki, fotografiki, twórczości audiowizualnej, choreografii, lutnictwa artystycznego oraz sztuki ludowej, obejmująca wszelkie czynności związane z tworzeniem dzieła. ©℗
fot. Shutterstock
opinia eksperta
Może pojawić się zarzut nierównego traktowania
dr Antoni Kolek prezes Instytutu Emerytalnego
Problem wysokości świadczeń twórców powraca cyklicznie, gdy ktoś znany z pierwszych stron gazet informuje o ustalonej przez ZUS wysokości emerytury. Jednak ewentualne nowe rozwiązania mogą dotyczyć głównie osób, które nie nabyły jeszcze prawa do świadczeń.
Zgodnie z art. 67 Konstytucji RP każdy obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego, a warunki tego uprawnienia regulowane są przepisami stosownych ustaw. Wydaje się jednak, że w przypadku twórców państwo nie realizuje wynikającego z Konstytucji RP prawa do zabezpieczenia społecznego tych osób, których specyfika wykonywanego zajęcia nie daje podstawy do ubezpieczeń społecznych.
Z całą pewnością uregulowanie wysokości świadczeń artystów, którzy dzisiaj otrzymują emerytury w wysokości nieodpowiadającej ich potrzebom i aspiracjom, wiązałoby się z zarzutem nierównego traktowania świadczeniobiorców. Trudno bowiem w sposób niebudzący wątpliwości uzasadnić, dlaczego pewna grupa osób, które nie odprowadzały składek na ubezpieczenia społeczne, miałaby otrzymać preferencję w wysokości świadczeń. Wobec tego władze publiczne powinny szukać innych możliwości zapewnienia godnego losu twórcom i artystom.
Z kolei w przypadku artystów, którzy funkcjonują dzisiaj na rynku pracy, a nie nabyli jeszcze świadczenia, istotne jest stworzenie mechanizmu, który oprócz składek na ubezpieczenia społeczne zapewniałby także możliwość dodatkowego oszczędzania. Być może właściwych rozwiązań należy szukać w produktach długoterminowego oszczędzania adresowanych do twórców i artystów. ©℗
Wartość sztuki i działalności artystycznej ucieka od mierzalnych punktów odniesienia i utartych schematów wyceny. W tym kontekście zabieg legislacyjny polegający na wprowadzeniu dopłat do ubezpieczeń społecznych traktuję jako słuszną próbę dopasowania regulacji prawnych do praktycznych problemów, z którymi borykają się twórcy i artyści, stricte związanych ze specyfiką ich działalności.
Rafał Rozwadowski
adwokat, partner w kancelarii Mamiński & Partners
Dziś ulgi w składkach nie przysługują
Twórcy i artyści opłacają je na zasadach ogólnych przewidzianych dla osób prowadzących pozarolniczą działalność. Nie mogą jednak skorzystać z preferencji przewidzianych dla przedsiębiorców
Twórcy i artyści uważani są przez ustawę systemową za osoby prowadzące pozarolniczą działalność. Potocznie pojęcie to utożsamia się z działalnością gospodarczą, jednak działalność pozarolnicza jest określeniem znacznie szerszym (patrz ramka ”Kto prowadzi pozarolniczą działalność„).
Prowadzącym pozarolniczą działalność będzie więc nie tylko przedsiębiorca (prowadzący działalność gospodarczą), lecz także twórca i artysta. Będą oni opłacali składki częściowo na tych samych zasadach, jednak ustawa systemowa wprowadza kilka odrębności. Warto przy tym zaznaczyć, że w ostatnim czasie da się zaobserwować tendencje ustawodawcy do obniżania obciążeń składkowych jednej grupy (przedsiębiorców), podczas gdy przepisy dotyczące pozostałych grup prowadzących pozarolniczą działalność nie ulegają zmianie.
Decyduje podmiot zewnętrzny
Ustawa systemowa zawiera własną definicję twórcy (patrz ramka ”Kluczowe definicje„, s. C17). Wedle jej regulacji jest nim osoba, która tworzy dzieła w zakresie architektury, architektury wnętrz, architektury kraj obrazu, urbanistyki, literatury pięknej, sztuk plastycznych, muzyki, fotografiki, twórczości audiowizualnej, choreografii i lutnictwa artystycznego oraz sztuki ludowej, będące przedmiotem prawa autorskiego. Z kolei za artystę uważa się osobę wykonującą zarobkowo działalność artystyczną w dziedzinie sztuki aktorskiej i estradowej, reżyserii teatralnej i estradowej, sztuki tanecznej i cyrkowej oraz w dziedzinie dyrygentury, wokalistyki, instrumentalistyki, kostiumografii, scenografii, a także w dziedzinie produkcji audiowizualnej reżyserów, scenarzystów, operatorów obrazu i dźwięku, montażystów i kaskaderów.
Twórców i artystów odróżnia od pozostałych osób prowadzących pozarolniczą działalność to, że ich status musi zostać potwierdzony przez podmiot zewnętrzny. Osoba, która deklaruje się jako twórca lub artysta, nie może po prostu zgłosić się do ZUS i z tego tytułu opłacać składek. Uznanie jej działalności za twórczą lub artystyczną i ustalenie daty jej rozpoczęcia następuje w formie decyzji Komisji ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców, działającej przy ministrze właściwym do spraw kultury.
Tryb pracy komisji regulują przepisy rozporządzenia ministra kultury i sztuki z 9 marca 1999 r. w sprawie powołania Komisji ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców oraz szczegółowego określenia jej zadań, składu i trybu działania (Dz.U. nr 27, poz. 250). Zgodnie z par. 2 rozporządzenia jej zadaniem jest uznawanie działalności za twórczą lub artystyczną i ustalanie daty jej rozpoczęcia. Następuje to w drodze decyzji. Komisja wydaje takie orzeczenia na podstawie konkretnych dokumentów – patrz ramka ”Co bierze pod uwagę komisja?„.
W skład komisji wchodzą, jako członkowie stali, przedstawiciele ministerstw: Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ZUS, Federacji Związków Zawodowych Pracowników Kultury i Sztuki, Sekretariatu Kultury i Środków Przekazu NSZZ ”Solidarność„ oraz Związku Zawodowego Stowarzyszonych Twórców ”Forum„. W pracach komisji uczestniczą również członkowie niestali – przedstawiciele stowarzyszeń zrzeszających twórców lub artystów. Ponadto przewodniczący komisji może zaprosić do udziału w jej pracach przedstawicieli innych zainteresowanych związków i instytucji oraz rzeczoznawców.
Kto prowadzi pozarolniczą działalność?
• osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (Dz.U. poz. 646 ze zm.) lub innych przepisów szczególnych;
• twórca i artysta;
• osoba prowadząca działalność w zakresie wolnego zawodu:
– w rozumieniu przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne,
– z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych;
• wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólnicy spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej;
• osoba prowadząca publiczną lub niepubliczną szkołę, inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół, na podstawie przepisów oświatowych. ©℗
Tryb orzekania
Komisja podejmuje działanie na wniosek osoby zainteresowanej. Posiedzenia zwołuje przewodniczący w miarę potrzeby, zawiadamiając członków co najmniej na 14 dni przed wyznaczonym terminem posiedzenia, z podaniem porządku dziennego posiedzenia. Orzeczenia wydawane są przy udziale co najmniej trzech członków stałych oraz przedstawiciela zainteresowanego stowarzyszenia spośród członków niestałych. Decyzje zapadają większością głosów członków komisji. W razie równości głosów decyduje głos przewodniczącego posiedzenia, który również podpisuje decyzję.
Od decyzji komisji osobie zainteresowanej przysługuje odwołanie do ministra właściwego do spraw kultury i sztuki. Adresat decyzji na jego złożenie ma dwa miesiące od daty doręczenia decyzji. Z kolei od decyzji ministra można złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że tryb sądowoadministracyjny wyklucza to, aby w skardze domagać się wydania wyroku zastępującego decyzję. Na podstawie art. 145 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1302 ze zm.) adresat decyzji może jedynie domagać się uwzględnienia skargi na decyzję lub postanowienie poprzez:
- uchylenie decyzji – w sytuacji, gdy miało miejsce:
– naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy,
– naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego,
– inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
- stwierdzenie nieważności decyzji w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 ustawy z 14 czerwca 1960 r. ‒ Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.) lub w innych przepisach;
- stwierdzenie wydania decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach.
Co przy tym istotne, sąd administracyjny, rozstrzygając sprawę w wyroku, nie może uznać skarżącego za artystę ani też zmienić daty podlegania ubezpieczeniu.
Co bierze pod uwagę ministerialna komisja? ©℗
▶ dokumenty potwierdzające czas trwania i charakter działalności twórczej bądź artystycznej, wykonywanej na podstawie umowy o pracę, o dzieło, zlecenia;
▶ katalogi z wystaw, recenzje, przyznane nagrody i wyróżnienia;
▶ dyplom ukończenia szkoły artystycznej odpowiedniego typu lub szkoły wyższej na kierunku odpowiednim do wykonywanej działalności twórczej lub artystycznej albo zaświadczenie o nabyciu w drodze praktyki umiejętności zawodowych, wydane przez właściwe stowarzyszenie zrzeszające twórców lub artystów.
Deklaratoryjny charakter
Zgodnie z art. 13 pkt 4 ustawy systemowej twórcy i artyści z tytułu wykonywanej działalności podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym oraz ubezpieczeniu wypadkowemu od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności. Jednak, jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 26 stycznia 2018 r., sygn. akt III AUa 418/17, decyzja Komisji ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców ma charakter deklaratoryjny, gdyż jedynie potwierdza wykonywanie przez daną osobę działalności twórczej i ustala datę jej rozpoczęcia. Decyzja ta nie jest także zezwoleniem na wykonywanie działalności twórczej (artystycznej). Komisja nie ma też obowiązku informowania organu rentowego w trybie art. 37 ust. 2 ustawy systemowej, czyli zgłoszenia z urzędu tej działalności do ubezpieczeń społecznych.
Przepisy ustawy systemowej nakazują natomiast twórcy (artyście) zgłosić się do ubezpieczeń społecznych w ciągu siedmiu dni od dnia otrzymania decyzji Komisji ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców ustalającej datę rozpoczęcia wykonywania działalności twórczej lub artystycznej.
Wykonywanie działalności twórczej lub artystycznej, potwierdzone przez Komisję ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców, stanowi tytuł do ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, że będą miały do niego zastosowanie przepisy o zbiegu ubezpieczeń. Jeśli zatem twórca (artysta) dodatkowo będzie wykonywał np. zlecenie, które nie będzie wchodziło w zakres jego działalności twórczej (artystycznej), nie będzie musiał opłacać od niego składek na ubezpieczenie społeczne.
Współpracująca rodzina
Ubezpieczeniu społecznemu twórcy (artysty) mogą także podlegać jego współpracownicy, jeśli ubezpieczony twórca (artysta) zgłosi taką osobę do ZUS i będzie opłacać za nią składki. Za współpracownika może zostać uznany małżonek, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodzice, macocha i ojczym oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia. Możliwość ta nie dotyczy natomiast osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego. ©℗
Ryczałtowa podstawa wymiaru
Twórcy i artyści opłacają składki na ogólnych zasadach przewidzianych dla osób prowadzących pozarolniczą działalność. Oznacza to, że podstawę wymiaru składek deklarują sami i wszystkie składki finansowane są przez nich samych. Oczywiście są oni dla siebie płatnikami.
Zadeklarowana podstawa wymiaru składek nie może być wyższa niż 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Od tej podstawy twórca i artysta opłaca obowiązkowo składki emerytalną, rentową oraz wypadkową. Natomiast składka chorobowa jest dobrowolna.
W przypadku ubezpieczenia emerytalno-rentowego obowiązuje ich, tak jak pozostałych ubezpieczonych, roczny limit podstawy wymiaru składek – nie może ona przekroczyć trzydziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Co ważne, w przeciwieństwie do np. pracowników lub zlecenioniobiorców, w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność do stażu ubezpieczeniowego bierze się pod uwagę jedynie okresy, za które składki zostały rzeczywiście opłacone. Wynika to z art. 40 ust. 1 ustawy systemowej, zgodnie z którym na koncie ubezpieczonego ewidencjonuje się informacje o zwaloryzowanej wysokości składek na ubezpieczenie emerytalne, z wyłączeniem składek podlegających odprowadzeniu do otwartego funduszu emerytalnego i zewidencjonowaniu na subkoncie:
- należnych – w przypadku ubezpieczonych niebędących płatnikami składek;
- wpłaconych – w przypadku ubezpieczonych będących płatnikami składek oraz osób współpracujących z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność lub z osobami fizycznymi wskazanymi w art. 18 ust. 1 ustawy – Prawo przedsiębiorców.
Nieopłacenie składek za okresy podlegania ubezpieczeniu będzie miało swoje odzwierciedlenie w wysokości emerytury. Składki należne nie będą brane pod uwagę do wysokości emerytury (tymczasem w przypadku np. pracowników nie ma znaczenia, czy pracodawca rzeczywiście je opłacił – i tak będą miały wpływ na wysokość świadczenia).
Zaległości w opłacaniu składek będą miały także wpływ na prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego. Wynika to wprost z przepisów ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2018 poz. 1376 ze zm.). Zgodnie z nimi osobom prowadzącym pozarolniczą działalność i osobom z nimi współpracującym, a także duchownym będącym płatnikami składek na własne ubezpieczenia oraz członkom ich rodzin świadczenia nie przysługują w razie wystąpienia w dniu wypadku lub w dniu złożenia wniosku o przyznanie świadczeń z tytułu choroby zawodowej zadłużenia z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne na kwotę przekraczającą 6,60 zł do czasu spłaty całości zadłużenia. Trzeba jednak pamiętać, że prawo do świadczeń przedawnia się, jeżeli zadłużenie nie zostanie uregulowane w ciągu sześciu miesięcy od dnia wypadku lub od dnia złożenia wniosku o przyznanie tych świadczeń z tytułu choroby zawodowej. Jeśli zadłużenie zostanie spłacone, to ZUS wypłaci świadczenie w ciągu 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do ustalenia prawa do tych świadczeń, nie później jednak niż w ciągu 60 dni od spłaty całości zadłużenia.
Dobrowolne chorobowe
Twórcy i artyści, podobnie jak pozostałe osoby prowadzące pozarolniczą działalność, mogą, ale nie muszą, podlegać ubezpieczeniu chorobowemu. Dzięki niemu mogą mieć jednak prawo do zasiłku chorobowego lub macierzyńskiego.
Maksymalna podstawa wymiaru składek na to ubezpieczenie wynosi 250 proc. przeciętnego wynagrodzenia. ZUS stoi na stanowisku, że podstawa wymiaru na to ubezpieczenie musi być równa zadeklarowanej podstawie na ubezpieczenie emerytalno-rentowe. Prawo do świadczeń chorobowych w przypadku twórców i artystów powstaje po upływie 90 dni od początku podlegania ubezpieczeniu chorobowemu. Do tego okresu wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni lub była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.
Zadłużenie z tytułu składek będzie miało znaczenie także w tym przypadku. Spowoduje z mocy prawa wyłączenie z ubezpieczenia chorobowego. Wystarczy nieopłacenie składki w pełnej wysokości lub chociażby z jednym dniem opóźnienia. Ubezpieczenie chorobowe ustaje niejako wstecznie – od pierwszego dnia miesiąca, za który składka została opłacona z opóźnieniem lub w niepełnej wysokości. Aby znowu podlegać ubezpieczeniu, twórca (artysta) musi ponownie zgłosić się do tego ubezpieczenia. Po takim zgłoszeniu znowu trzeba będzie czekać 90 dni na nabycie prawa do świadczeń. Istnieje jednak jeszcze inne rozwiązanie – twórca lub artysta może złożyć do ZUS wniosek o wyrażenie zgody na opłacenie składki po terminie z jednoczesną dopłatą składki, jeśli była ona wpłacona w niepełnej wysokości. Nie chodzi tu jednak o rzeczywiste wyrażenie zgody na opłacenie składki, ale o zezwolenie ZUS na dalsze podleganie ubezpieczeniu chorobowemu. Trzeba udowodnić, że opóźnienie w opłacie składki nie było zawinione. Jeśli ZUS wyrazi zgodę, uznaje się, że twórca (artysta) podlega ubezpieczeniu chorobowemu bez przerwy.
Świadczenia chorobowe dla twórcy (artysty) będą obliczane i wypłacane na takich samych zasadach, jak w przypadku przedsiębiorcy. Zgodnie z przepisami ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1368 ze zm.) pod uwagę będzie brana podstawa wymiaru składek opłacanych przez ostatnie 12 miesięcy. W przypadku gdy twórca (artysta) podlega ubezpieczeniu chorobowemu krócej, brakujące miesiące zostaną uzupełnione na zasadach określonych w art. 48a wspomnianej ustawy.
Zdrowotne i Fundusz Pracy
Twórcy i artyści podlegają również obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu. Muszą opłacać składki od zadeklarowanej podstawy, która nie może być niższa niż 75 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w czwartym kwartale roku poprzedniego. Ubezpieczenie daje prawo do bezpłatnych świadczeń w publicznych palcówkach ochrony zdrowia.
Twórcy (artyści) opłacają także składkę na Fundusz Pracy obliczaną od podstawy wymiary składek na ubezpieczenie społeczne.
Bez preferencji
Trzeba pamiętać, że twórcy i artyści nie mają obecnie prawa do ulg przewidzianych dla prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Nie obejmie ich chociażby ulga na start. To preferencja przysługująca jedynie przedsiębiorcom będącym osobami fizycznymi, którzy podejmują działalność gospodarczą po raz pierwszy albo podejmują ją ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia. Prawo do ulgi jest wyłączone, jeśli przedsiębiorca wykonuje działalność na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywał w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej. Ulga polega na braku obowiązku opłacania przez sześć miesięcy składek na ubezpieczenie społeczne, wiąże się to jednak z niepodleganiem tym ubezpieczeniom i w efekcie brakiem prawa do jakichkolwiek świadczeń. Twórcy i artyści nie mają możliwości skorzystania z takiej ulgi.
Przedsiębiorcy mają również prawo do skorzystania z tzw. małego ZUS, a więc opłacania składek od podstawy wymiaru wynoszącej 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. Prawo to trwa przez 24 miesiące od rozpoczęcia prowadzenia działalności lub zakończenia korzystania z ulgi na start. Ulga ta znowu przysługuje jednak tylko przedsiębiorcom. Nie mają do niej prawa inne grupy wykonujące pozarolniczą działalność gospodarczą, a więc np. wspólnicy jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością oraz twórcy i artyści.
Od 2019 r. przedsiębiorcy mogą także korzystać z obniżonych składek przez cały rok, jeśli w poprzednim roku kalendarzowym osiągnęli przychód nie większy niż trzydziestokrotność minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w tym roku. Jeśli nie przekroczyli tego progu, to mogą obniżyć sobie składki, obliczając je według specjalnego wskaźnika określonego w ustawie systemowej. Rozwiązanie to również dotyczy tylko prowadzących poza rolniczą działalność gospodarczą, nie zaś wszystkich podmiotów prowadzących pozarolniczą działalność, w tym twórców i artystów. ©℗
Płatności i rozliczenia przed wydaniem decyzji
O technicznej stronie opłacania składek na zasadach przewidzianych dla twórców (artystów) mówi art. 47 ust. 1a ustawy systemowej. Zgodnie z tym przepisem za okres wykonywania działalności twórczej lub artystycznej przed dniem wydania decyzji Komisji ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Twórców przesyłają oni deklaracje rozliczeniowe, imienne raporty miesięczne oraz opłacają składki w terminie opłacania składek za miesiąc, w którym otrzymali decyzje. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu