Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czego może dotyczyć ugoda sądowa

9 grudnia 2010

Pracownik domaga się w sądzie zapłaty wynagrodzenia za przepracowane godziny nadliczbowe za długi okres, bo dwóch lat. Za część tego okresu (ze względu na przeprowadzkę firmy i zaginięcie dokumentacji) nie posiadam ewidencji czasu pracy tego pracownika. Chcę zaproponować zawarcie ugody sądowej na warunkach korzystnych dla tego pracownika. Czy taka ugoda jest możliwa, mając na uwadze to, że jest to część wynagrodzenia pracownika?

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

Rzeczywiście jest to problematyczne. Dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych stanowi bowiem część wynagrodzenia za pracę. Przepisy kodeksu pracy w art. 84 stanowią natomiast wyraźnie, że pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia. Zakaz ten jest zakazem bezwzględnym, co oznaczałoby, że zrzeczenie się prawa do wynagrodzenia za pracę jako czynność sprzeczna z prawem jest w każdym przypadku nieważna. Co do zasady trzeba się z tym zgodzić. Zastanawiając się jednak nad dopuszczalnością zrzeczenia się przez pracownika niektórych składników wynagrodzenia trzeba mieć jednak na uwadze to, że w ugodzie pracodawca również czyni ze swej strony pewne ustępstwa. Do tego sprowadza się bowiem istota ugody.

O ile nie powinno budzić wątpliwości to, że pracownik nie może zrzec się wynagrodzenia zasadniczego za wykonaną pracę, to już można zastanawiać się nad dopuszczalnością takiego zrzeczenia w zakresie pewnych dopłat do takiego wynagrodzenia.

Sąd Najwyższy w wyroku z 3 lutego 2006 r. (II PK 161/05, OSNP 2007/3-4/41) opowiedział się jednak za szerokim rozumieniem zakazu zrzeczenia się wynagrodzenia za pracę w ugodach, wskazując, że z art. 84 k.p. wynika zakaz nie tylko całkowitego, lecz także częściowego zrzeczenia się prawa do wynagrodzenia. Zakaz ten ma charakter bezwzględny i obejmuje zrzeczenie się prawa do wynagrodzenia za pracę w drodze wszelkich oświadczeń woli pracownika, w tym również w drodze ugody sądowej.

Takie szerokie rozumienie zakazu zrzeczenia się wynagrodzenia powodowałoby często praktyczną niemożliwość zawierania ugód sądowych w sprawach o godziny nadliczbowe. Trzeba mieć tutaj na uwadze to, że sprawy te są często skomplikowane pod względem stanu faktycznego, brak jest - tak jak w opisanej sprawie - prawidłowo prowadzonej ewidencji czasu pracy, a okres, za który pracownik dochodzi roszczenia, jest długi.

Świadkowie też nie są w stanie wskazać konkretnych godzin pracy danego pracownika w dłuższym przedziale czasowym. Wszystko to prowadzi często do konieczności miarkowania przez sąd należnego wynagrodzenia pracownika za pracę w godzinach nadliczbowych przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy.

W takich sytuacjach w moim przekonaniu należałoby uznać dopuszczalność zawarcia ugody sadowej, w której pracownik rezygnuje z określonej (często niepewnej co do wielkości i zasadności) części wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w zamian za pewność natychmiastowej wypłaty przez pracodawcę kwoty przyjętej w ugodzie. Leży to bowiem w dobrze pojętym interesie pracownika, choć oczywiście wszystko należy badać w konkretnych okolicznościach toczącego się miedzy stronami sporu sądowego.

Art. 243 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Art. 917 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.