Czy oskarżenie o mobbing utrudni zwrot kosztów
Firma sfinansowała pracownikowi czesne za studia podyplomowe, zwróciła koszty zakupu podręczników, dojazdów do uczelni, w której się kształcił. Po zakończeniu studiów podwładny postanowił zrezygnować z pracy w firmie. Aby uniknąć konieczności zwrotu kosztów, jakie poniósł pracodawca w związku z jego studiami, rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu rzekomego mobbingu. Czy takie uzasadnienie rozwiązania umowy o pracę zawsze zwolni pracowników z obowiązku zwrotu kosztów nauki poniesionych przez firmę?
Pracownik będzie musiał zwrócić pracodawcy koszty nauki, jeśli okaże się, że w sposób nieuzasadniony rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia. Aby uniknąć konieczności zwrotu środków, nie wystarczy więc oskarżyć pracodawcy o mobbing.
Pracownik musi udowodnić, że rzeczywiście był mobbingowany w firmie, która sfinansowała jego naukę. Powinien więc wykazać, że był poddawany działaniom lub zachowaniom polegającym na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu, które wywołały u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej oraz spowodowały albo miały na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
Takie rozwiązanie utrudnia fałszywe oskarżenie pracodawcy o mobbing tylko po to, aby uniknąć konieczności zwrotu kosztów, jakie poniósł on w związku z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych pracownika.
Łukasz Guza
ekspert "Dziennika Gazety Prawnej"
Art. 1 ustawy z 20 maja 2010 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. nr 105, poz. 655).
Art. 943 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu