Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Wybory rad pracowników organizuje pracodawca

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Mijają cztery lata od powołania pierwszych rad pracowników, co oznacza, że kończą się ich kadencje. Nowe rady, które je zastąpią, muszą już być powoływane na nowych zasadach. W lipcu 2009 roku weszła bowiem w życie nowelizacja zmieniająca tryb powoływania rad. Dopiero teraz jednak nowe przepisy znajdą zastosowanie na większą skalę.

radca prawny w kancelarii Sylwia Puzynowska Kancelaria Prawa Pracy

@RY1@i02/2010/126/i02.2010.126.168.003a.001.jpg@RY2@

Fot. Archiwum

Sylwia Puzynowska, radca prawny w kancelarii Sylwia Puzynowska Kancelaria Prawa Pracy

Ustawa sprzed nowelizacji zakładała trzy tryby powoływania rady pracowników: związkowy, mieszany i załogowy. Główne znaczenie ustawa przyznała trybowi związkowemu, który polegał na tym, że wyboru pracowników do rad dokonywały, co do zasady tylko reprezentatywne organizacje związkowe. Przepisy jedynie subsydiarnie odwoływały się do załogi jako podmiotu uprawnionego do wyboru. Załoga miała prawo wyboru jedynie wtedy, gdy u danego pracodawcy nie działała reprezentatywna organizacja związkowa. Tworzyło to pewnego rodzaju monopol związków zawodowych i w ocenie wielu komentatorów naruszało zasadę negatywnej wolności związkowej rozumianej jako swoboda pracownika nienależenia do związku zawodowego bez ponoszenia z tego powodu konsekwencji. Monopol związkowy był zauważalny nie tylko przy powołaniu rad pracowników, ale również przy ich odwołaniu. W art. 4 ust. 5 ustawy wskazano, że rada wybrana przez załogę u pracodawcy, u którego dotąd nie działała reprezentatywna organizacja związkowa, z mocy prawa ulega rozwiązaniu, a mandat jej członków wygasa po upływie 6 miesięcy od dnia, w którym pracodawca, u którego nie działała do tej pory reprezentatywna organizacja związkowa, został powiadomiony o powstaniu takiej organizacji oraz o liczbie jej członków będących pracownikami. Prowadziło to do sytuacji, w której demokratycznie wybrana przez załogę rada pracowników ulegała rozwiązaniu w przypadku powołania organizacji związkowej. Prymat związkowy powodował, że rada pracowników nie mogła stanowić reprezentacji interesów i praw pracowników niezależnej od innych form przedstawicielstwa, w szczególności związków zawodowych.

W efekcie art. 4 ust. 1, 3 i 5 ustawy został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim określał tryb wyboru oraz odwołania rady pracowników w zależności od przynależności pracowników do reprezentatywnej organizacji związkowej (wyrok TK z 1 lipca 2008 r., sygn. K 23/07, Dz.U. nr 120, poz.778). W orzeczeniu trybunału wskazano na dwa naruszenia konstytucji. Przede wszystkim zaskarżone przepisy ustawy zostały uznane za pozostające w sprzeczności z zasadą negatywnej wolności związkowej (art. 59 konstytucji). Wskazano, że pracownicy nienależący do organizacji związkowej nie dysponowali prawem wybierania członków rady pracowników i ich odwoływania, a tym samym nie mieli żadnego wpływu na działania rady. Trybunał uznał jednocześnie, że zróżnicowanie uprawnień pracowników w zależności od przynależności związkowej jest także niezgodne z zasadą równości wyrażoną w art. 32 konstytucji.

Konsekwencją wyroku TK było usunięcie zakwestionowanych zapisów z ustawy i dostosowanie pozostałych, co uczyniono nowelizacją z 2009 roku.

Pozornie zmiany dokonane przez ustawę z 22 maja 2009 r. o zmianie ustawy o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji (Dz.U. nr 97, poz. 805) nie dotyczą pracodawców, a jedynie uprawnień pracowników niezrzeszonych w związkach zawodowych. Tak naprawdę jednak nowelizacja ta jest także ważna dla pracodawców. Istotnym problemem na gruncie starej wersji ustawy było ustalenie kwestii związanych z relacjami pomiędzy pracownikami a pracodawcą w zakładzie pracy, gdzie funkcjonowała reprezentatywna organizacja związkowa i nie wszyscy pracownicy byli w niej zrzeszeni. W takim przypadku rada pracowników była powoływana przez związek zawodowy, ale faktycznie nie reprezentowała wszystkich pracowników. Pracownicy niezrzeszeni nie mieli żadnego wpływu na to, kto będzie ich reprezentował wobec pracodawcy. Prowadziło to do sytuacji, w której pracodawca musiał dokonać ustalenia z radą pracowników, ale nie miał pewności, czy ustalenia będą również zaakceptowane przez pracowników niezrzeszonych w związkach. Wypaczało to sens powoływania rad pracowników, bowiem rada powołana przez związek nie miała demokratycznej legitymacji do dokonywania ustaleń z pracodawcą w imieniu wszystkich pracowników stanowiących załogę zakładu pracy. Po wejściu w życie nowelizacji problem ten przestał istnieć.

Obecnie członków rady pracowników u pracodawcy zatrudniającego:

do 100 pracowników - wybierają pracownicy spośród kandydatów zgłoszonych na piśmie przez grupę liczącą co najmniej 10 pracowników,

powyżej 100 pracowników - wybierają pracownicy spośród kandydatów zgłoszonych na piśmie przez grupę liczącą co najmniej 20 pracowników.

Sposób ten obowiązuje u wszystkich pracodawców objętych zakresem działania ustawy, bez różnicy, czy działają u nich związki zawodowe.

Wybory członków rady pracowników organizuje pracodawca na pisemny wniosek grupy co najmniej 10 proc. pracowników. Na pracodawcy spoczywa zatem nadal obowiązek przeprowadzenia wyborów, ale regulamin określający powołanie oraz zasady działania komisji wyborczej uzgadnia on obecnie jedynie z przedstawicielami pracowników wyłonionymi w przyjętym u pracodawcy trybie. Przez tryb przyjęty u danego pracodawcy należy rozumieć np. wybranie przedstawicielstwa w wyniku przeprowadzonych specjalnie w tym celu wyborów.

Rzeczywiście nowelizacja nie wprowadziła rewolucyjnych zmian w zakresie zasad funkcjonowania rad pracowników. Pewne zmiany jednak nastąpiły. Są one logiczną konsekwencją usunięcia zapisów dających przywileje związkom zawodowym; np. z art. 3 ustawy, który określa skład rady pracowników, usunięto ustęp przyznający każdej z organizacji związkowych prawo wyboru nie mniej niż jednego członka rady pracowników.

Obecnie liczba członków rady zależy wyłącznie od stanu liczebności załogi u danego pracodawcy. I tak w przypadku pracodawcy zatrudniającego:

- od 50 do 250 pracowników - będzie to trzech pracowników,

- od 251 do 500 pracowników - pięciu pracowników,

- powyżej 500 pracowników - siedmiu pracowników.

Rada pracowników może też ustalić z pracodawcą inną liczbę członków rady pracowników, nie może ich być jednak mniej niż trzech.

Rada pracowników nie ma zdolności do zaciągania zobowiązań oraz nie ma na własnego odrębnego majątku, z którego mogłaby finansować swoją działalność. Ustawa określa więc, kto powinien ponosić jej koszty. Przed nowelizacją, gdy rady pracowników były powołane przez związki zawodowe, to związki ponosiły koszty ich powołania i działalności. W obecnie obowiązującej wersji ustawy koszty związane z wyborem i działalnością rady pracowników ponosi wyłącznie pracodawca.

Zakres obciążenia pracodawców kosztami może być znaczny. W przypadku kosztów wyboru rady mogą to być na przykład koszty zapewnienia pomieszczenia do przeprowadzenia wyborów czy też koszty związane z uzyskaniem niezbędnej do prawidłowego przygotowania wyborów pomocy prawnej. Za koszty związane z wyborem rady należy uznać też czas poświęcony przez pracowników na pracę w komisji wyborczej, kiedy to nie wykonywali swojej pracy, a otrzymywali wynagrodzenie.

Dość pojemną znaczeniowo jest kategoria kosztów związanych z działalnością rady. Może tu chodzić o koszty: zapewnienia pomieszczenia na spotkania rady i warunków technicznych spotkania (np. oświetlenie), dojazdów członków rady na spotkania czy nawet szkoleń dla członków rady w zakresie prawa pracy, podstaw ekonomii. W odróżnieniu od obowiązków nałożonych na pracodawcę względem związków zawodowych w przypadku rad pracowników ustawa nie przewiduje obowiązku zapewnienia pomieszczeń, urządzeń biurowych, telefonu i tym podobnych. Nie wyklucza to przyjęcia takiego zobowiązania przez pracodawcę. Co istotne, pracodawca nie ma obowiązku ponoszenia kosztów, które nie mają logicznego uzasadnienia działalnością rady.

not. Małgorzata Jankowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.