Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy sąd zajmie się odwołaniem złożonym po terminie

23 lutego 2012

Pracownik nie odwołał się w terminie od wypowiedzenia umowy o pracę. Czy może to zrobić teraz, gdy od zwolnienia upłynął już prawie rok?

sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Pracownik, któremu wręczono wypowiedzenie umowy o pracę, może nie godząc się z takim rozwiązaniem umowy, wnieść odwołanie do sądu pracy, domagając się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, przywrócenia do pracy lub zasądzenia odszkodowania. Aby jednak jego roszczenia były skuteczne, musi zachować siedmiodniowy termin do wniesienia odwołania. Przekroczenie tego terminu spowoduje oddalenie powództwa. Sąd może jednak przywrócić pracownikowi termin do złożenia odwołania, jeśli przekroczenie nastąpiło bez jego winy. Po upływie roku przywrócenie terminu do złożenia odwołania jest raczej niemożliwe i mogłoby nastąpić zupełnie wyjątkowo.

Odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę (art. 264 par. 1 k.p.). Termin ten rozpoczyna swój bieg od dnia doręczenia pracownikowi wypowiedzenia umowy o pracę. Przy czym także w przypadku, gdy pracownik odmówił przyjęcia wypowiedzenia, termin ten zacznie biec od chwili gdy mógł się zapoznać ze złożonym mu wypowiedzeniem.

Spóźnienie się przez pracownika ze złożeniem odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę powoduje oddalenie jego powództwa bez względu na to, czy rozwiązanie umowy o pracę przez pracodawcę było zgodne z prawem lub uzasadnione. Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z 23 listopada 2001 r. (I PKN 693/00, OSNP 2003/22/539), stwierdzając, że niezachowanie przez pracownika terminu do zaskarżenia czynności prawnej pracodawcy rozwiązującej stosunek wyłącza potrzebę rozważania zasadności i legalności przyczyn rozwiązania umowy o pracę. Niezależnie więc od zgodności z prawem lub zasadności wypowiedzenia, przekroczenie terminu z art. 264 par. 1 k.p. skutkować będzie oddaleniem powództwa, czyli przegraniem procesu przez pracownika. Podobnie wypowiadał się SN w wyroku z 19 maja 2011 r. (III PK 74/10), podkreślając, że nieodwołanie się przez pracownika do sądu pracy w siedmiodniowym terminie wskazanym w art. 264 par. 1 k.p. pozbawia go, z zastrzeżeniem art. 265 k.p., możliwości kwestionowania skutków rozwiązania stosunku pracy bez względu na wadliwość wypowiedzenia.

Termin do wniesienia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę może zostać przywrócony. Wynika to z art. 265 par. 1 k.p., w myśl którego, jeżeli pracownik nie dokonał - bez swojej winy - w terminie czynności, o której mowa w art. 264 k.p., sąd pracy na jego wniosek postanowi o przywróceniu uchybionego terminu. Przy czym wniosek w tej sprawie wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. We wniosku tym należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu. W praktyce okolicznością przemawiającą za przywróceniem terminu jest przede wszystkim ciężka choroba pracownika uniemożliwiająca mu wystąpienie z pozwem do sądu w obowiązującym terminie. Musi być ona jednak wykazana odpowiednią dokumentacją medyczną. Ponadto trzeba zaznaczyć, że znaczne przekroczenie terminu do wniesienia odwołania od wypowiedzenia mogą usprawiedliwiać tylko szczególne okoliczności trwające przez cały czas opóźnienia (wyrok SN z 27 lipca 2011 r. II PK 21/11).

Podstawa prawna

Art. 264, art. 265 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.