Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Elastyczne harmonogramy...

19 listopada 2013
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Oprócz rozwiązań zawartych w nowej ustawie antykryzysowej pracodawcy mogą także stosować inne sposoby ograniczenia kosztów w czasach spowolnienia gospodarczego

Chodzi o przepis pozwalający pracodawcom na elastyczne organizowanie i rozliczanie czasu pracy pracowników, tzn. gdy są zamówienia, załoga pracuje więcej i dłużej, gdy ich nie ma, odbiera czas wolny. Sierpniowa nowelizacja kodeksu pracy wprowadziła art. 129 par. 2, zgodnie z którym każdy pracodawca może wprowadzić nawet 12-miesięczne okresy rozliczeniowe.

Aby skorzystać z tego rozwiązania, firma nie musi spełnić szczególnych warunków. Wystarczy, że będzie potrafiła uzasadnić to przyczynami obiektywnymi lub technicznymi lub dotyczącymi organizacji pracy. Co prawda na etapie prac parlamentarnych związki zawodowe próbowały wprowadzać pewne bariery, zasłaniając się unijnymi dyrektywami, ale ostatecznie posłowie zdecydowali się na bardzo ogólne kryteria pozwalające na wprowadzenie długich okresów rozliczeniowych praktycznie w każdym zakładzie pracy.

Zgoda pracowników

Jedyną barierą dla wprowadzenia tego rozwiązania w życie mogą być pracownicy, bo bez ich zgody przedsiębiorca nie może go wdrożyć. Pracodawca może wydłużyć okres rozliczeniowy do 12 miesięcy w układzie zbiorowym lub w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi.

Oczywiście firmy bez związków także mogą elastycznie rozliczać czas pracy, w tym przypadku niezbędna będzie zgoda pracowników stanowiących reprezentację załogi. Sposób wyłaniania tej reprezentacji nie został ustalony w przepisach. Ustawa mówi tylko tyle, że musi się to odbywać w trybie przyjętym u konkretnego pracodawcy. Doświadczenia ze starej ustawy antykryzysowej pokazują, że większość porozumień dotyczących stosowania długich okresów rozliczeniowych została zawarta właśnie z przedstawicielami pracowników. Strona związkowa sygnalizowała, że było to wynikiem uległości, bo osoby spoza związku negocjujące w imieniu załogi zasady rozliczania czasu pracy nie korzystają z ochrony.

Pod kontrolą PIP

Wynegocjowanie ze związkami czy przedstawicielami pracowników elastycznych zasad rozliczania czasu pracy to pierwszy etap ich stosowania w firmie. Nad prawidłowością i zasadnością ich wdrożenia czuwa bowiem PIP.

Inspekcja to niejedyne zabezpieczenie interesów pracowników, którzy w zależności od potrzeb pracodawcy i zamówień w jednych miesiącach roku pracują więcej, a w innych mniej z powodu odbierania nadpracowanych godzin pracy. Zgodnie z przepisami pracownik musi mieć zapewnione prawo do dobowego i tygodniowego odpoczynku, a w czasie zmniejszonego zapotrzebowania na pracę jego wynagrodzenie nie może spaść poniżej poziomu minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Tomasz Zalewski

tomasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.