Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gdybym mógł zmienić jeden przepis..."

5 czerwca 2013

@RY1@i02/2013/107/i02.2013.107.07000080a.802.jpg@RY2@

Prof. Ludwik Florek kierownik Katedry Prawa Pracy i Polityki Społecznej WPiA Uniwersytetu Warszawskiego

Jeżeli miałbym czarodziejską różdżkę, to zmieniłbym art. 9 par. 1 kodeksu pracy w części uznającej porozumienie zbiorowe "oparte na ustawie" za źródło prawa pracy. Przepis ten, wprowadzony w 1996 r., przyczynił się do znacznego wzrostu liczby porozumień zbiorowych zawieranych pomiędzy pracodawcami a związkami zawodowymi. Często, co dotyczy zwłaszcza pakietów socjalnych uzgadnianych z przyszłym pracodawcą, nie ma jasności, czy porozumienie takie ma charakter normatywny, czy tylko obligacyjny. W pierwszym przypadku poszczególni pracownicy mogą przed sądem dochodzić wynikających z niego uprawnień, w drugim - roszczenia z porozumienia służą tylko jego stronom, a zwłaszcza związkom zawodowym. Charakter prawny porozumień zbiorowych stanowi jedno z najbardziej kontrowersyjnych zagadnień prawa pracy ostatnich lat. Dotyczy to zarówno rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i różnicy stanowisk między orzecznictwem a doktryną. Pomimo wydawania kolejnych orzeczeń, w tym także uchwał 7 sędziów Sądu Najwyższego, sprawa ta nie doczekała się jednoznacznego rozstrzygnięcia. "Oparcie na ustawie" jest rozumiane bardzo różnie, niekiedy tak, że przepis ten traci swoje znaczenie. Ma to miejsce w niektórych wyrokach SN, doszukujących się takiego oparcia w konstytucji,czy nawet w umowach międzynarodowych.

Dlatego też celowe byłoby przyjęcie propozycji zawartej w art. 8 par. 2 projektu kodeksu pracy z 2007 r., zgodnie z którym porozumienia zbiorowe uważa się za przepisy prawa pracy, jeżeli ustawa tak stanowi (wyraźnie!). Zapobiegałoby to także nadużywaniu tej instytucji w sytuacjach, kiedy może być zawarty układ zbiorowy pracy (uznawany za źródło prawa pracy od ponad stu lat). Inaczej niż porozumienie podlega on kontroli ze względu na zgodność z przepisami prawa pracy. Ograniczyłoby to także egoizm grupowy pracowników zakładów pracy, mających monopolistyczną pozycję rynkową, którzy w porozumieniach przyznają sobie wysokie wynagrodzenia lub inne przywileje kosztem klientów czy kontrahentów swoich firm.

Not. PB

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.