Dziennik Gazeta Prawana logo

Zła lojalka będzie szkodzić firmie

27 czerwca 2018

Wpisanie do umowy o zakazie konkurencji klauzuli, że pracodawca ma prawo w każdym czasie zwolnić z niego pracownika, jest niewystarczające. Musi być wskazany dokładny termin

Firma zawarła z pracownikiem umowę o zakazie konkurencji. Zgodnie z nią zatrudniony zobowiązał się, że do pół roku po odejściu z pracy nie zatrudni się w podmiocie prowadzącym działalność tożsamą w stosunku do tej wykonywanej przez dotychczasowego pracodawcę. W zamian miało mu przysługiwać stosowne odszkodowanie. Ponadto w kontrakcie było wskazane, że pracodawca w dowolnym czasie może zwolnić podwładnego z zakazu.

Pracownik rozstał się z firmą i przez pół roku nie pracował u konkurencji. Mimo tego nie otrzymał od pracodawcy odszkodowania. Odwołał się więc do sądu I instancji i zażądał wypłacenia 30 tys. zł. Sąd ustalił, że zainteresowany przestrzegał warunków umowy o zakazie. W tej sytuacji powództwo zasługuje na uwzględnienie. Sąd dodał, że zastrzeżone w umowie o zakazie prawo odstąpienia od niej musi zawierać wyraźne oznaczenie terminu, w którym może to być wykonane (art. 395 par. 1 kodeksu cywilnego), a pracodawca w kontrakcie wiążącym strony w ogóle go nie wskazał. Sąd nakazał pracodawcy wypłacić 30 tys. zł pracownikowi tytułem odszkodowania.

Sprawa trafiła do sądu II instancji. Ten wskazał, że sąd niższej instancji nie wziął pod uwagę, że sporna umowa została wypowiedziana, zanim zakaz zaczął obowiązywać. W tej sytuacji pracownik, posiadając informację o zwolnieniu go z zakazu na kilka miesięcy przed rozwiązaniem umowy, mógł rozglądać się za pracą nawet u konkurencji. Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok i oddalił żądanie zwolnionego.

Pełnomocnik pracownika wniósł więc skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten przyznał, że w umowie jest tylko postanowienie, zgodnie z którym pracodawcy w każdym czasie służyło prawo zwolnienia pracownika z określonego tam zakazu konkurencji. W kontrakcie nie ma, jak to wskazywał sąd apelacyjny, zawartego trybu jego wypowiedzenia ani też odstąpienia. SN uznał, że przez taką wykładnię można dojść do wniosku, że sąd II instancji błędnie utożsamił instytucję odstąpienia od umowy z jej rozwiązaniem za wypowiedzeniem (chociaż odstąpienie ma moc wsteczną, powodując uznanie umowy za niezawartą). A wypowiedzenie wywołuje skutek na przyszłość. SN podkreślił, że do zastosowania jednego z tych trybów trzeba określić termin, w jakim może dojść do wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Zakaz konkurencji jest umową terminową i ściśle związaną ze stosunkiem pracy

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Wyrok Sądu Najwyższego z 14 listopada 2012 r., sygn. akt II PK 90/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.